Drukuj
Kategoria: Myśl Narodowa
Odsłony: 13763

Ocena użytkowników: 5 / 5

Gwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka aktywna
 
 Nacjonalizm, lub idea narodowa, przedstawiany jest od pół wieku przez lewicową propagandę jako zbitka pojęciowa jednym tchem z faszyzmem, rasizmem, antysemityzmem, nietolerancją, ciemnogrodem i innymi tymi podobnymi pojęciami. Ciągłe ostrzeganie przed nacjonalizmem i ciągłe przedstawianie go jako coś możliwie najgorszego doprowadziły do wytworzenia się ujemnego stereotypu tego pojęcia w świadomości szerokich warstw. Nikt zaś lub prawie nikt nie zadaje sobie trudu , by zbadać istotę rzeczy, by dopuścić do głosu argumenty zamiast słów wytrychów i epitetów, by zgodnie z dobrą, łacińską zasadą audiatur et altera pars wysłuchać i zwolenników idei narodowej. A przecież jeszcze do niedawna, w okresie międzywojennym zwolennikami polskiej idei narodowej był prawie cały stan duchowny, studenci i uczniowie, całe warstwy inteligencji a więc warstwy najbardziej myślące, sprawując na co dzień rząd dusz w narodzie. Dodajmy, szerzenie się idei narodowej wśród warstw ludowych, a obraz będzie pełniejszy. Cóż więc się stało z naszymi warstwami inteligentnymi, że dzisiaj zmieniły swój styl myślenia niemal o 180 stopni, że zamiast pielęgnowania polskiej idei narodowej, odwracają się od niej plecami bądź występują przeciw niej wrogo?
Odpowiedź na te pytania jest stosunkowo prosta: wrogowie najpierw Niemcy, potem bolszewicy wytępili niemal do cna wszystkich myślących kategoriami narodowymi Polaków, tych zaś których nie wyniszczyli zaprzęgli do swej niszczycielskiej roboty, złamali ich, zohydzili, poprzetykali agenturą, sponiewierali tak, że właściwie ich nie ma. Potem zaś, po fizycznym wytępieniu warstwy politycznych przywódców Narodu, puszczono w ruch potężną machinę wrażej, zakłamanej propagandy; najpierw stalinowskiej, potem, po zmianie ustroju, rzekomo wolnej i demokratycznej. Dziś przychodzi nam, animatorom odradzającego się ruchu narodowego od nowa wracać do wyjaśnienia wielu pojęć podstawowych.
Czym więc jest nacjonalizm lub polska idea narodowa?

Słowo nacjonalizm pochodzi od narodu (z łacińska nacjo, naród) i oznacza miłość swego narodu. Ma to być miłość rozumna, czynna i na co dzień a nie od wielkiego święta. Tym właśnie się różni od patriotyzmu, który jest miłością do Ojczyzny, opartą na emocji, a zatem często ślepą i nierozumną, podatną na obce inspiracje. Nacjonalizm łączy w sobie uczucie z rozumem, co w naszych, polskich warunkach geopolitycznych ma ogromne znaczenie. Wrogowie naszego narodu czuwają bezustannie nad tym, by pozostawał on, co najwyżej, na poziomie emocjonalnego patriotyzmu, którym łatwo sterować i by nie wykształciła się w nim warstwa polityczna samodzielnie myśląca, niezależna od wpływów obcych, moralna i ożywiona tylko polską racją narodową.
Naród, jak stwierdza wielki polski historiozof Feliks Konieczny, pozostaje najwyższą, organiczną formą rozwoju zrzeszenia ludzkiego (od rody, poprzez plemię, szczep, lub do narodu). Świadomość narodowa może być wytworzona tylko dobrowolnie, w toku wielowiekowego, długotrwałego współżycia. Świadomość narodowa różni się od plemiennej przede wszystkim tym, że na miejsce plemiennej obcości i nienawiści do innych pojawia się życzliwość i przyjaźń posunięta tak daleko, że pomaga się sąsiadom w ich podźwignięciu wzwyż (przykład Unii Krewskiej, a potem Lubelskiej), po wtóre zrzeszenie narodowe chce wytworzyć własne państwo, plemię zaś nie odczuwa na ogół takiej potrzeby. W świetle tak pojmowanej idei narodowej nie ma żadnej sprzeczności między katolicyzmem a nacjonalizmem. Bóg wykonuje swój plan zbawienia również poprzez narody: każdy z nich ma określoną role lub misje spełnienia.
Specyfiką polskiej idei narodowej pozostaje, że wykształciła się ona dość wcześnie, u zarania naszych dziejów, najszybciej w Europie, a po wtóre, że jest ściśle związana z katolicyzmem. Roman Dmowski, twórca doktryny narodowej w Polsce stwierdza wręcz, iż Katolicyzm nie jest dodatkiem do polskoąci, zabarwieniem jej na pewien sposób, ale tkwi w jej istocie, w znacznej mierze stanowi jej istotę. Usiłowanie oddzielenia u nas katolicyzmu od polskości, oderwanie narodu od religii i Kościoła jest niszczeniem samej istoty narodu. Zazwyczaj nacjonalizm jest mylony z szowinizmem, który jest wypaczonym nacjonalizmem, podobnym plemiennemu opartym na idei wyższości danego narodu nad inne, bądź nawet na wybraństwie, na pogardzie i nienawiąci do innych zrzeszeń. Często ci, którzy atakują nacjonalizm danego narodu pozostają ąwiadomymi szowinistami innego narodu.
Faszyzm, z kolei, jest niesłusznie kojarzony z nacjonalizmem, ponieważ ma on rodowód lewicowy, narodowo socjalistyczny. Podobnie jak i hitleryzm, który świadomie jest wykorzystywany do zohydzenia wszelkiej idei narodowej. Narodowcom zarzuca się ostatnio i rasizm , co już jest zupełnej materii pomieszaniem przynajmniej w Polsce, jako że u nas, z racji jednolitości rasowej, rasizmu nie ma. Często rasizm usiłuje się kojarzyć z antysemityzmem, co również jest nieuczciwością. Po pierwsze bowiem , semitami są z grubsza biorąc nie tylko Żydzi, ale i Arabowie, a przeciw tym ostatnim narodowcy na ogół nie występują. Po wtóre semici nie tworzą żadnej odrębnej rasy. Natomiast, istotnie, cele narodowców polskich pozostają w sprzeczności z celami szowinistów żydowskich. Są sprzeczności natury zarówno politycznej jak i cywilizacyjnej. Cele szowinistów żydowskich wypływają z rzekomego tzw.wybraństwa ludu żydowskiego do panowania nad światem, do którego zdążają szowiniąci wierzący jak i niewierzący. Wszyscy oni uważają się za najlepszych, najinteligentniejszych, przeznaczonych niejako do panowania nad światem, z natury. Na to oczywiście nie może być zgody: Polska powinna być rządzona przez Polaków, ponieważ Polska stanowi nasze dziedzictwo i jest nas w niej najwięcej. (Przy okazji, podajemy, że liczebność osób pochodzenia żydowskiego szacujemy na 300-500 tys. z tym że nie wszyscy pozostają szowinistami: wielu zasymilowało się i chce uchodzić za dobrych Polaków i katolików). Cywilizacja żydowska jest w walce z cywilizacja łacińską: przejawem tej walki jest totalne zwalczanie Dekalogu i szerzenie niemoralności, odradzanie masonerii w Polsce oraz dążenie do utworzenia jednej Europy, opartej nie na chrześcijaństwie, ale na demoliberaliźmie.
Tyle, że w ogromnym skrócie, o problemach polskiego nacjonalizmu. Ponieważ nie mamy dostępu do środków masowego przekazu, tą drogą chcemy trafić do serc i umysłów.

Marian Barański

Za: Stowarzyszenie Narodowe im. Romana Dmowskiego