Ocena użytkowników: 3 / 5

Gwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna
Polscy narodowcy uznawali rasizm za przejaw materializmu, który nie był dla nich do przyjęcia ze względów religijnych - pisze Rafał Dobrowolski.
Autor referuje poglądy prekursorów myśli narodowej na temat nacjonalizmu oraz jego stosunku do patriotyzmu, romantyzmu czy religii katolickiej, jednocześnie poszukując odpowiedzi na zawarte w tytule pytanie.
Jedną z najbardziej znaczących formacji ideowo-politycznych u progu niepodległości II Rzeczypospolitej i II wojny światowej, formacji, która miała wielki wpływ na postawę Polaków, była idea narodowa (wszechpolska, nacjonalistyczna). O pozycji, jaką w świadomości ówczesnych Polaków odegrała wspomniana idea, niech zaświadczą słowa nieprzejednanego wroga narodowej myśli politycznej, Jacka Kuronia: “Myśl Dmowskiego trafiła na podatny grunt. Triumf polityczny odniósł Piłsudski, ale triumf ideowy, wychowawczy odniósł Dmowski”.
Podczas II wojny światowej narodowcy byli fizycznie tępieni, najpierw przez niemieckich okupantów, a potem przez “wyzwolicieli” ze wschodu. W okresie powojennym komunistyczne władze próbowały wyplenić ze świadomości społeczeństwa ideę narodową i stojący za nią obóz polityczny, określając go mianem “polskich hitlerowców” czy “obozu burżuazyjno-faszystowskiego”. Czarną legendę Narodowej Demokracji podtrzymują nadal szeroko rozumiane środowiska liberalno-lewicowe, dysponujące dziś potężnymi instrumentami informacji (media, tzw. autorytety moralne etc.).

Ocena użytkowników: 5 / 5

Gwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka aktywna

KONSERWATYZM W EUROPIE I W POLSCE
Wyraz konserwatyzm zdobył znaczenie w polityce w XIX stuleciu, w okresie przekształcania się politycznego Europy pod wpływem zasad rewolucji francuskiej. Oznaczał on kierunek myśli, wrogi tym zasadom, broniący się przed niemi. Kierunek ten miał dwa główne źródła: jedno leżało w ogólnych skłonnościach umysłu ludzkiego, we wstręcie do zmian, w dążeniu do opierania się raczej na doświadczeniu, niż na teoriach politycznych drugie; -- w ideałach, aspiracjach, ambicjach i interesach żywiołów społecznych, reprezentujących hierarchię tradycyjną, którą rewolucja degradowała, by na jej miejsce ustanowić nową. Po przejściowej dobie napoleońskiej, która rozniosła zasady rewolucji francuskiej po całej Europie, we wszystkich krajach europejskich stają przeciw sobie dwa obozy: demokratyczny, dążący do zreformowania ustrojów politycznych na zasadach rewolucji, na podstawie dogmatu praw człowieka, pod hasłami wolności, równości, braterstwa; i konserwatywny, walczący o utrzymanie dawnych podstaw politycznego bytu, broniący zwalonego we Francji przez rewolucję tronu, zdegradowanej przez nią, a w znacznej części zgilotynowanej arystokracji, starający się utrzymać przy niej przewodnie uprzywilejowane stanowisko, zasłaniający religię, którą rewolucja oficjalnie zniosła i t. d. Na czele obozu konserwatywnego stoi arystokracja, szlachta, wreszcie duchowieństwo, a znajduje on silę w oparciu się z jednej strony o monarchów i ich władzę, z drugiej o te szerokie żywioły społeczne, które mają największy wstręt do zmian, najsilniejszą obawę niewiadomego, najtrwalsze przywiązanie do urządzeń tradycyjnych, a więc przede wszystkim o warstwę włościańską. Na czele obozu demokratycznego stoi silne ekonomicznie i intelektualnie mieszczaństwo, zorganizowane w lożach wolnomularskich i innych tajnych stowarzyszeniach, mające w nich potężne narzędzie do kierownictwa masami i formujące swą siłę bojową z bardziej ruchomych żywiołów społecznych, z ludzi wolnych zawodów, z mas rosnącej szybko w liczbę ludności miejskiej, wreszcie z formującej się na wielką skalę w tym okresie klasy robotniczej.


Ocena użytkowników: 5 / 5

Gwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka aktywna

Dopóki instynkt państwowy istniał w życiu, we krwi niejako naszego społeczeństwa, nie dochodził on do jego samowiedzy, ale przenikał sobą całą treść myśli politycznej tych żywiołów, które były nosicielami — może nawet bezwiednymi — odziedziczonego po przodkach zmysłu państwowego, odziedziczonego w słabym niestety stopniu; gdy począł on zanikać w życiu, stopniowo, krok za krokiem, pokolenie za pokoleniem, świadomość społeczeństwa tym mniej odczuwać mogła niedostrzegalne te zmiany, że nie było nawet w języku politycznym ówczesnym odpowiednich pojęć, zdolnych sformułować ten powolny proces, notowano tylko zanik dawnych pojęć w ogóle w różnych przejawach życia publicznego, a biadanie to, żałujące zarówno rzeczy płodnych jak i falowych, nosiło na sobie cechę starczego jakiegoś konserwatyzmu, sprzecznego z nowoczesnymi prądami.

Dziś dopiero gdy samowiedza narodowa czyni takie postępy, jak nigdy przedtem, gdy ogarnia ona wzrokiem nie tylko przeszłość, teraźniejszość i przyszłość w ich dziejowym rozwoju, ale zarazem wszystkie strony życia narodowego w ujęciu syntetycznym, a zarazem porównawczym z innymi narodami, — dziś wreszcie poczynają się budzić śród ogółu przysypane popiołem dwóch co najmniej stuleci, ale nie wygasłe jeszcze szczątki potężnego niegdyś i zdrowego instynktu państwowego. Budzą się one dzięki temu, że obecnie dopiero poczynamy kapitalizować doświadczenia dziejowe ostatnich pokoleń, a nabywane w ten sposób nowe prawdy znajdują w duszy narodu gotową — jeżeli tak powiedzieć można kliszę, do której przystają, z którą się łączą w jedną silną podwalinę naszego życia narodowego, branego jako jednolita, integralna całość. Tą „arką przymierza politycznego między starymi i nowymi laty" nie jest nic innego, jak krzepnący coraz bardziej, choć przez wielu tak znienawidzony nacjonalizm polski, nacjonalizm nie w znaczeniu jakiejś doktryny, którą zjawisko czysto życiowe, żywiołowe, na wskroś praktyczne, wyklucza w samem już swym założeniu, ale w znaczeniu właśnie tego zjawiska, którego istotę stanowi jedno: podejmowanie przez samo społeczeństwo tych zadań narodowych, których państwo nie spełnia wcale — jak u nas — lub spełnia w niedostatecznej mierze — jak w innych krajach(*).

Ocena użytkowników: 5 / 5

Gwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka aktywna
Wśród najczęstszych zarzutów kierowanych pod adresem polskiego obozu narodowego najczęstszym jest pomówienie o rzekomą niechęć do demokracji, która miała być zakorzeniona w nim od samego początku. Niestety osoby formułujące tego typu zarzuty najczęściej nie zadały sobie trudu, by sięgnąć do źródeł dotyczących genezy idei narodowej w Polsce, a skupiły się na dorobku intelektualnym ideologów ruchu narodowego z okresu dwudziestolecia międzywojennego. Dlatego też sporym zaskoczeniem może być dla przeciwników polskich narodowców, ale także dla ich zwolenników – zwłaszcza tych radykalnych– fakt, że u podstaw polskiej idei narodowej leży demokratyzm.

Klęska romantycznej wizji powstańczego patriotyzmu


Powstanie styczniowe, podobnie jak poprzednie zrywy niepodległościowe, zakończyło się totalną klęską, przynosząc niepotrzebną śmierć wielu Polakom oraz represje ze strony władz zaborczych obejmujące całe społeczeństwo.

Ocena użytkowników: 4 / 5

Gwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka nieaktywna
"Jestem Polakiem - to słowo w głębszym rozumieniu wiele znaczy. Jestem nim nie dlatego tylko, że mówię po polsku, że inni mówiący tym samym językiem są mi duchowo bliżsi i bardziej dla mnie zrozumiali, że pewne moje osobiste sprawy łączą mnie bliżej z nimi, niż z obcymi, ale także dlatego, że obok sfery życia osobistego, indywidualnego znam zbiorowe życie narodu, którego jestem cząstką, że obok swoich spraw i interesów osobistych znam sprawy narodowe, interesy Polski, jako całości, interesy najwyższe, dla których należy poświęcić to, czego dla osobistych spraw poświęcić nie wolno."
„Jestem Polakiem – to znaczy, że należę do narodu polskiego na całym jego obszarze i przez cały czas jego istnienia zarówno dziś, jak i w wiekach ubiegłych i w przyszłości; to znaczy, że czuję swa ścisłą łączność z całą Polską: z dzisiejszą, która bądź cierpi prześladowanie, bądź cieszy się strzępami swobód narodowych, bądź pracuje i walczy, bądź gnuśnieje w bezczynności, bądź w ciemności swej nie ma nawet poczucia narodowego istnienia; z przeszłą - z tą, która przed tysiącleciem dźwigała się dopiero, skupiając koło siebie pierwotne, pozbawione indywidualności politycznej strzępy, i z tą, która w połowie przebytej drogi dziejowej rozpościerała się szeroko, groziła sąsiadom swą potęgą i kroczyła szybko po drodze cywilizacyjnego postępu, i z tą, która później staczała się ku upadkowi, grzęzła w cywilizacyjnym zastoju, gotując sobie rozkład sił narodowych i zagładę państwa, i z tą która później walczyła bezskutecznie o wolność i niezawisły byt państwowy; z przyszłą wreszcie, bez względu na to, czy zmarnuje ona pracę poprzednich pokoleń, czy wywalczy sobie własne państwo, czy zdobędzie stanowisko w pierwszym szeregu narodów.”

- Roman Dmowski "Myśli nowoczesnego Polaka" ( 1903r.)."