Ocena użytkowników: 5 / 5

Gwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka aktywna
"Procesy uruchomione przez unijnych mędrców, światowe finansowe i biznesowe grupy wiodą do kolejnego ogrania Słowian i samozniszczenia Europy. Antynarodowa UE bardzo skrzywdziła najpierw nas, tak stare kraje jak Grecja, tak młode państwowości jak Litwa, wiele krajów Europy środkowo-wschodniej, (...)
Później kultura i ludy Europy zostaną wyparte przez inne.
Gdy kolejny raz urządza się nam Europę „po nowemu” i już widać antychrześcijańskie i antysłowiańskie tendencje owych nowych mód – pragniemy przypomnieć Wam łacińskie powiedzenie „cokolwiek czynisz, mądrze czyń i zważaj na koniec dzieła”.
- ZAKRZEWSKI I CIESIELSKI PISZĄ DO PREZYDENTA UKRAINY 

Ruch Narodowy Polski

Dariusz Benedykt Ciesielski
Sławomir Andrzej Zakrzewski

Wybieramy Walkę

Jesteśmy przekonani, że świadomość narodu jeszcze dostatecznie nie dojrzała do tego poziomu, który umożliwiłby przeprowadzenie szybkich, głębokich, pozytywnych, politycznych zmian. Sama chęć, sam jeszcze silny, ale słabo sprecyzowany bunt do tego nie wystarczy.

Nadchodzący przewrót został zaplanowany przez obce służby i tak samo jak zrobiono przewrót solidarnościowy ma być wykonany polskimi rękoma.

Przewrót w tej chwili, to nie tylko zagrożenie fizyczną eliminacją elity narodowej i tysięcy nastawionych patriotycznie Polaków. To finezyjnie zaplanowana zmiana dekoracji. Wymiana siennika na więziennej pryczy. Jeszcze szybsza likwidacja naszego państwa i narodowego majątku. Ukraina nie wzięła nauki z porażki nadzorowanych przez UE i NATO przemian w Polsce. Bądźmy mądrzejsi też ich tragicznym Faidanowskim doświadczeniem.

Zamiast przewrotu, rewolucji, czy wojny proponujemy ewolucję i codzienną polityczną pracę.

Jeśli mamy rację i przegramy. Przegramy wszyscy. Za 25 lat, gdy pojawi się nowa narodowa elita, będzie mogła obchodzić nową rocznicę narodowej tragedii. Dopisać ją do kalendarza po Powstaniu Listopadowym, Styczniowym, Warszawskim, II Wojnie Światowej, Majowym i Solidarnościowym Przewrocie.

Dziś mamy jeszcze wybór. Rozum nakazuje nam zająć stanowisko w tej sprawie. Dlatego wybieramy walkę. Walkę z głupotą i agenturą wewnątrz organizacji opozycyjnych i patriotycznych.  

Apelujemy: Strzeżmy się narodawców na kasztance.

Ocena użytkowników: 5 / 5

Gwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka aktywna

  Warszawa, 09.05.2014 r.

Oświadczenie Ruchu Narodowego w sprawie debaty ukraińskich szowinistów w Warszawie

11 maja w Warszawie zaplanowano konferencję przedstawicieli kandydatów na stanowisko prezydenta Ukrainy. Organizatorzy, wśród których znajduje się inicjatywa EuroMajdan Warszawa oraz Fundacja Otwarty Dialog, przewidują uczestnictwo reprezentantów czterech kandydatów na najwyższy urząd w państwie ukraińskim. Szczególną uwagę i niepokój budzi planowane uczestnictwo przedstawicieli kandydatów, wywodzących się z ugrupowań odwołujących się do praktyki i ideologii ukraińskiego szowinizmu.

Swojego reprezentanta na konferencji w centrum stolicy Polski będzie miał Prawy Sektor, którego działacze świętowali ostatnio rocznicę rzezi Polaków w Janowej Dolinie. Przedstawiciele tego typu poglądów nie powinni mieć prawa wjazdu na polskie terytorium. Reprezentowany będzie również lider parlamentarnej partii Ogólnoukraińskie Zjednoczenie „Swoboda”, Oleh Tiahnybok. Także ten polityk i jego współpracownicy powinni być uznani przez państwo polskie za "persona non grata".

W styczniu 2014 roku Oleh Tiahnybok, na demonstracji „Swobody” z okazji rocznicy urodzin lidera Organizacji Ukraińskich Nacjonalistów, Stepana Bandery, wymienił tego ostatniego jako wzór do naśladowania. Lider parlamentarnej partii stwierdził wówczas, że Bandera walczył „przeciwko różnym okupantom”, za co „gnił w polskich więzieniach”.

Przypomnijmy, że Bandera siedział w polskim więzieniu za zaplanowanie zamachu na polskiego ministra spraw wewnętrznych i polityka o orientacji pro-ukraińskiej, Bronisława Pierackiego, co Tiahnybok wymienił jako jedną z zasług lidera OUN. Współcześnie zupełnie bezrefleksyjnie zaprasza się przedstawiciela ugrupowania, które chwali i podaje jako przykład ukraińskiego patriotyzmu mord na polskim ministrze.

Ocena użytkowników: 5 / 5

Gwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka aktywna
 Nacjonalizm, lub idea narodowa, przedstawiany jest od pół wieku przez lewicową propagandę jako zbitka pojęciowa jednym tchem z faszyzmem, rasizmem, antysemityzmem, nietolerancją, ciemnogrodem i innymi tymi podobnymi pojęciami. Ciągłe ostrzeganie przed nacjonalizmem i ciągłe przedstawianie go jako coś możliwie najgorszego doprowadziły do wytworzenia się ujemnego stereotypu tego pojęcia w świadomości szerokich warstw. Nikt zaś lub prawie nikt nie zadaje sobie trudu , by zbadać istotę rzeczy, by dopuścić do głosu argumenty zamiast słów wytrychów i epitetów, by zgodnie z dobrą, łacińską zasadą audiatur et altera pars wysłuchać i zwolenników idei narodowej. A przecież jeszcze do niedawna, w okresie międzywojennym zwolennikami polskiej idei narodowej był prawie cały stan duchowny, studenci i uczniowie, całe warstwy inteligencji a więc warstwy najbardziej myślące, sprawując na co dzień rząd dusz w narodzie. Dodajmy, szerzenie się idei narodowej wśród warstw ludowych, a obraz będzie pełniejszy. Cóż więc się stało z naszymi warstwami inteligentnymi, że dzisiaj zmieniły swój styl myślenia niemal o 180 stopni, że zamiast pielęgnowania polskiej idei narodowej, odwracają się od niej plecami bądź występują przeciw niej wrogo?
Odpowiedź na te pytania jest stosunkowo prosta: wrogowie najpierw Niemcy, potem bolszewicy wytępili niemal do cna wszystkich myślących kategoriami narodowymi Polaków, tych zaś których nie wyniszczyli zaprzęgli do swej niszczycielskiej roboty, złamali ich, zohydzili, poprzetykali agenturą, sponiewierali tak, że właściwie ich nie ma. Potem zaś, po fizycznym wytępieniu warstwy politycznych przywódców Narodu, puszczono w ruch potężną machinę wrażej, zakłamanej propagandy; najpierw stalinowskiej, potem, po zmianie ustroju, rzekomo wolnej i demokratycznej. Dziś przychodzi nam, animatorom odradzającego się ruchu narodowego od nowa wracać do wyjaśnienia wielu pojęć podstawowych.
Czym więc jest nacjonalizm lub polska idea narodowa?

Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna

Tekst prekursora ruchu narodowego w Polsce Jana Ludwika Popławskiego, który ukazał się w Przeglądzie Wszechpolskim w roku 1897.

Literatura ubiegłej doby przekazała nam typ charakteru narodowego polskiego: zapalny, porywczy, skłonny pod wrażeniem chwili do uniesień szalonych i poświęceń bohaterskich. I dziś jeszcze spotykamy czasem ten typ – w powieściach autorów, nie liczących się ściśle z prawda realną. Czy kiedykolwiek odpowiadał on rzeczywistości – nie będziemy tu dociekać, ale my, przedstawiciele pokolenia, wychowanego po r. 1863, nie widzieliśmy w społeczeństwie tych właściwości, które mają być rysami znamiennymi naszego usposobienia, naszej psychiki zbiorowej. Ze wszystkich tych właściwości pozostała dziś tylko wrażliwość przeczulona, chorobliwa, świadcząca o zdenerwowaniu ogólnym.
Nie mamy zamiaru badać i wyjaśniać przyczyn tego zdenerwowania, zaznaczamy tylko fakt niewątpliwy, który w danej chwili obchodzi nas jedynie ze względu na wpływ, jaki wywiera na działalność polityczną naszego społeczeństwa. Rozstrój nerwowy może się objawić albo nadmierną pobudliwością, albo wyczerpaniem sił i przygnębieniem. Te dwa stany zdenerwowania charakteryzują naszą politykę, o ile wyraża się w prasie i w zachowaniu się opinii publicznej. Można powiedzieć, że są u nas dwa obozy polityczne, dwa stronnictwa: podnieconych i przygnębionych. Ale ten stan nerwów nie stoi w żadnym związku z programom politycznym. Dziś w zaborze rosyjskim podnieconymi chorobliwie są ugodowcy, przygnębionymi ich przeciwnicy. A ogół, który uprawia politykę wolnej ręki i właściwie żadnego
programu, żadnych zasad stałych nie ma, pod wrażeniem pewnych faktów wpada w podniecenie ugodowe lub w przygnębienie opozycyjne.

Ocena użytkowników: 5 / 5

Gwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka aktywna

Wojna japońsko-rosyjska wybuchła w nocy z 8 na 9 lutego 1904 r. Podczas walk m.in. o Port Artur, pod Czemulpo, Jinzhou, Ximucheng, Liaoyang, Mukden, Cuszima itd. śmierć poniosło 25 331 żołnierzy i oficerów wojsk rosyjskich, zranionych zaś zostało 146 032. Natomiast 47 387 japońskich żołnierzy i oficerów straciło życie , a rannych było 173 425. Ta wojna miała znaczący wpływ nie tylko na sytuację wewnętrzną w samej Rosji- radykalizację, rewolucję w 1905 r., długotrwałe walki, wewnętrzne przemiany ale także na wykrystalizowanie się ostateczne koncepcji ideologiczno-politycznej nowo powstałej formacji polskiego nowoczesnego ruchu narodowego.

Od tego okresu zaczęły się również we wszystkich zaborach w polskich środowiskach politycznych wyłaniać dwie podstawowe orientacje polityczne z których jedna będzie wiązała polski interes z państwami ententy- Francją, Rosją, Wielką Brytanią, a druga centralnymi- Niemcami i Austro - Węgrami.

Wojna japońsko-rosyjska otworzy nie tylko nowy okres przed polskimi formacjami politycznymi, ale i wpłynie pośrednio na kwestię polską zwłaszcza w zaborze rosyjskim. Z wybuchem tej wojny i jej konsekwencjami polskie środowiska polityczne wiązały wiele nadziei. Oczekiwano na jej wybuch niecierpliwie, przewidywano negatywne jej skutki dla państwowości rosyjskiej w postaci zaostrzającego się wewnętrznego kryzysu polityczno-gospodarczego. Już na kilka lat przed rozpoczęciem tej wojny przywódcy Ligi Narodowej przekonani byli, że do niej na pewno dojdzie. Toteż bacznie obserwowali sytuację wewnętrzną w samej Rosji i jej politykę Daleko-Wschodnią. Stanowiska osobiste na ten temat w artykułach pisanych na łamach Przeglądu Wszechpolskiego prezentowali głównie J.L. Popławski, R. Dmowski i T. Grużewski. Tej problematyce Roman Dmowski m.in. poświęcił następujące artykuły: Wobec kryzysu rosyjskiego, Na progu nowej ery, Nasze stanowisko wobec Niemiec i Rosji, Nowy okres w dziejach Rosji. W artykułach swoich analizując ówczesną sytuacji wyprowadzał wnioski mówiące, że dokonywujące się w Rosji zmiany społeczno-gospodarcze doprowadzą do modernizacji istniejącego ustroju politycznego państwa, a ekspansja daleko-wschodnia do konfliktu z Japonią, który to konflikt będzie ciągnął się długo doprowadzając do zmiany orientacji polityki rosyjskiej- i to niezależnie od tego, kto Rosją będzie rządził. Znając zatem dobrze sytuację w samej Rosji Dmowski zauważał słusznie, że zbliżająca się wojna wywoła wewnętrzne wstrząsy i przekształcenia.