Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna

Wołyń to była walka cywilizacji. Starły się tam cywilizacja chrześcijańska, łacińska z cywilizacją bizantyjską. Część kapłanów cerkwi prawosławnej i grekokatolickiej wypowiedziało wojnę Kościołowi. Święcili na przykład narzędzia zbrodni – mówi PCh24.pl Ewa Siemaszko, badaczka ludobójstwa dokonanego na wołyńskich Polakach podczas II wojny światowej.

 Pamiętajmy: Niedziela, która spłynęła krwią PolakówCzym była krwawa niedziela na Wołyniu? 

To był dzień w którym nacjonaliści ukraińscy jednocześnie napadli na dziewięćdziesiąt osiem miejscowości, w których mieszkali Polacy, a które znajdowały się w granicach powiatów horochowskiego i południowej części powiatu włodzimirskiego. Chcieli tam wymordować wszystkich Polaków. Wybór dnia tego mordu – 11 lipca – mógł być przypadkowy, ale być może niezupełnie – była to niedziela, a następnego dnia było prawosławne święto Piotra i Pawła i Ukraińcy mawiali potem o „akcji na Petra i Pawła”. Wielu napadów w różnych miejscach dokonywano w niedzielę.

Na kilka tygodni przed dokonaniem tej rzezi nacjonaliści ukraińscy zaczęli prowadzić działania propagandowe. Na czym one dokładnie polegały? 

Jednoczesne uderzenie na tak sporym obszarze wymagało zmobilizowania odpowiednio dużych sił. Same bojówki UPA nie dałyby sobie rady. Stąd agitowano wśród miejscowej ludności wiejskiej, by przyłączyła się do zbrodniczej akcji.

Jak ta agitacja wyglądała? Organizowano wiejskie zebrania, na których przekonywano, że należy wyrżnąć Polaków do siódmego pokolenia, wyrwać ich po prostu z korzeniami.


Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna

Ponad siedemdziesiąt lat temu doszło do krwawych mordów na Wołyniu i w Galicji Wschodniej. W latach 1943-1945 zginęło od 120 do 180 tysięcy Polaków bestialsko zamordowanych przez oddziały Ukraińskiej Powstańczej Armii i miejscową ludność ukraińską. W lipcu przypadły najbardziej  skomasowane ataki ukraińskich szowinistów i nacjonalistów na polskie miejscowości na Wołyniu. Zamordowano wówczas około 17-20 tysięcy Polaków. 11 lipca 1943 roku brutalnie zaatakowano ponad 100 polskich wsi, gdzie  zginęło kilkanaście tysięcy Polaków.

Pierwszy masowy mord na ludności polskiej na Wołyniu został dokonany 9 lutego 1943 roku przez oddział UPA, który zamordował 173 naszych rodaków we wsi Parośla w powiecie sarneńskim. Jednak to właśnie 11 i 12 lipca Ukraińska Powstańcza Armia dokonała zmasowanego i skoordynowanego ataku na Polaków w 150 miejscowościach w powiatach łuckim, kowelskim, horochowskim i włodzimierskim. Doszło do mordów w świątyniach. Zostało spalonych i zburzonych  około 55-60 kościołów katolickich na Wołyniu. Okrutnych zbrodni na Polakach dokonano w ponad 1870 miejscowościach. Największych masakr dokonano w Woli Ostrowieckiej, w kolonii Gaj, w Ostrówkach, Kołodnie. UPA eksterminowała biologicznie Polaków także na terenach dzisiejszej Polski. Wpływ na nasilenie się fali zbrodni miało porzucenie w marcu i kwietniu 1943 roku przez policjantów ukraińskich służby na rzecz Niemiec i przejście w szeregi UPA. Klęska Niemiec pod Stalingradem w lutym 1943 roku i perspektywa wkroczenia do wschodniej Polski Armii Czerwonej spowodowały, że Ukraińcy rozważali ponownie wywalczenie niepodległości. Organizacja Ukraińskich Nacjonalistów obawiała się powtórzenia sytuacji z czasów I wojny światowej, gdy porażka Rosji i wyczerpanie Niemiec pozostawiły próżnię skutecznie wypełnioną przez Polaków.


Ocena użytkowników: 5 / 5

Gwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka aktywna

Drodzy Rodacy – przyjęło się że Żołnierze Niezłomni stali się żołnierzami wyklętymi. I niemalże wszyscy dziennikarze, historycy, blogerzy nadają im symbol żołnierza wyklętego, wydaje się, że czynią to bez uprzedniej analizy. Wygląda to, na celowe działanie ukrytych naszych wrogów w Polsce.

Po to właśnie idą działania w tym kierunku, by za lata, wykorzystać to dla swoich celów. Pamiętam zaraz po wojnie władza żydowska w Polsce nazywała Żołnierzy AK, BCh, NSZ, ZWZ, i innych walczących z okupantami żołnierzami wyklętymi, jak teżkarłami zaplutej reakcji”, ale to był krótki okres, później się wyciszyli, myślę że powodem były zawirowania polityczne we władzach, gdzie polska część komunistyczna z Władysławem Gomułką na czele prowadziła jawną walkę z żydami uzurpującymi sobie prawo do rządzenia Polską [starsi co niektórzy powinni pamiętać walkę “chamów” z żydami].


Ocena użytkowników: 5 / 5

Gwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka aktywna
Kamienica przy ul. Planty 7, miejsce pogromu Żydów w 1946 r. / fot: wikipedia.org/Grzegorz Pietrzak

Kamienica przy ul. Planty 7, miejsce pogromu Żydów w 1946 r. / fot: wikipedia.org/Grzegorz Pietrzak

Maciej Dębski – Polska wielokrotnie jest nazywana krajem „antysemickim”, a Polacy – „antysemitami”. Nic to, że w tym „antysemickim kraju” przez wieki Żydzi stanowili znaczny odsetek mieszkańców, nic to, że mieli w nim swoje szkoły, prasę i liczne gminy wyznaniowe.

Na świecie Polska uważana jest za kraj-cmentarz, gdzie Żydom zgotowano zagładę. Pojęcie „polskich obozów” jest wciąż w użyciu i ma się świetnie. A jeśli nawet ktoś rozsądny zauważy, że przecież Holokaust zgotowali Żydom Niemcy w miejscu z czysto logistycznego punktu widzenia dla nich najdogodniejszym, bo nie wymagającym transportu setek tysięcy ofiar, natychmiast znajdzie się ktoś, kto odpowie Jedwabnem i pogromem kieleckim. Obie te zbrodnie rzeczywiście miały miejsce, tyle, że obie wyglądały nieco inaczej, niż zostało to rozpowszechnione na całym świecie. Pełna kłamstw książka Tomasza Grossa została już dawno zdemaskowana, tak samo jak liczne kłamstwa na temat Jedwabnego rozpowszechniane przez środowiska żydowskie.


Ocena użytkowników: 5 / 5

Gwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka aktywna

Gromadzimy się na uroczystej Mszy św., sprawowanej o wieczny odpoczynek dla Żołnierzy Wyklętych. W dzisiejszym kazaniu pragniemy spojrzeć na jedną niezwykłą postać, a mianowicie na rotmistrza Witolda Pileckiego. Jest on bowiem wielkim bohaterem naszego narodu, ponadto odznaczał się głęboką wiarą w Boga. Jawi się on jako postać łącząca wiarę z patriotyzmem. Mimo iż w 2013 r. został on pośmiertnie podniesiony do stopnia pułkownika, to jednak dla wielu pozostaje on wciąż rotmistrzem. Dlatego będę używał określenia rotmistrz.       

Kim był i czego dokonał Witold Pilecki? Spójrzmy na początek jego życiorysu i na środowisko, z którego wyszedł. Urodził się 13 maja 1901 r. w Ołońcu. Wychowany był w rodzinie silnej wiarą i pełnej patriotyzmu. Znał na pamięć całe fragmenty „Trylogii” Henryka Sienkiewicza. Jego dziadek walczył w powstaniu styczniowym, za co spędził 7 lat na Syberii. Rodzina Witolda pochodziła z okolic Nowogrodu na Litwie. Pileccy wywodzili się ze szlacheckiego rodu herbu Leliwa, z którego pochodziła żona króla Władysława Jagiełły. Mając 13 lat wstąpił do harcerstwa, zakazanego przez rosyjskie władze.  

Początek jego zbrojnej walki za Polskę to lata 1918-21. Był kawalerzystą podczas walk w obronie Grodna. Następnie wstąpił do pułku ułanów i tam walczył w obronie Warszawy w wojnie polsko-bolszewickiej w 1920 roku, walczył również w bitwie w Puszczy Rudnickiej, a także brał udział w wyzwalaniu Wilna. Walczył wtedy jako plutonowy-harcerz, mając zaledwie kilkanaście lat. Kapitan Tadeusz Kawalec – dowódca I Wileńskiej Kompanii Harcerskiej notował: „Pilecki wykazał na froncie bardzo dobrą postawę bojową, jako żołnierz śmiały, energiczny i orientujący się w sytuacji”. Po wojnie z bolszewikami wstąpił do Związku Bezpieczeństwa Kraju oraz skończył 10-miesięczny kurs w Szkole Podchorążych Rezerwy Kawalerii w Grudziądzu.