Ocena użytkowników: 5 / 5

Gwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka aktywna
4 listopada 2016 r. Senat Rzeczypospolitej Polskiej przyjął uchwałę w sprawie ustanowienia roku 2017 Rokiem generała Józefa Hallera. – „Generał Józef Haller (1873–1960) był jednym z najwybitniejszych polskich dowódców i polityków związanych z obozem narodowym i chrześcijańsko-demokratycznym. Z jego biografią wiąże się wiele niezwykłych wydarzeń, których rocznice obchodzimy w 2017 r. (…) Ogłoszenie roku 2017 Rokiem Generała Józefa Hallera pozwoli nie tylko przybliżyć postać samego generała i jego najbliższych (Stanisława Hallera i Cezarego Hallera, także oficerów Wojska Polskiego), ale także skupić uwagę Polaków na ważnych wydarzeniach i wyjątkowych organizacjach, zasłużonych w dziejach Polski, znanych z krzewienia polskości i patriotycznego ducha” – czytamy w uchwale Senatu RP.Uchwala Senatu z 4 listopada 2016
Rok generała Józefa Hallera w Internecie

W imieniu Komitetu Organizacyjnego Obchodów Roku generała Józefa Hallera mam zaszczyt i przyjemność zaprezentować Państwu oficjalną stronę internetową www.general-haller.pl oraz profil na Facebooku https://www.facebook.com/generalhaller/. Na stronie internetowej oraz na Facebooku będziecie mogli Państwo znaleźć artykuły, analizy, eseje, komentarze, recenzje książek i grafiki popularyzujące postać gen. Józefa Hallera.

Liczę, że będziecie Państwo nie tylko odwiedzać te nośniki informacyjne, ale także poprzez udostępnianie odnośników do nich w mediach społecznościowych, blogach, stronach i portalach internetowych wesprzecie nasze dzieło popularyzacji Błękitnego Generała. Zachęcam także do popularyzacji oficjalnego znaku Roku generała Józefa Hallera.

Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna

"PiS wspólnie z PO i Nowoczesną dokonał ponownego aktu LUDOBÓJSTWA na Polakach z Wołynia, Małopolski Wschodniej, Podkarpacia, Lubelszczyzny i Podlasia przegłosowując uchwałę o uznaniu ukraińskich formacji zagłady spod znaku OUN-UPA, jako ruchu oporu walczącego z komunizmem, który ma pełne moralne prawo być uznawanym za siłę walczącą z przeciwko nazistowsko - komunistycznemu zniewoleniu, w przywróceniu niepodległości obu naszych państw. Jest to ze strony PiS jawna już zdrada w pełnym świetle dnia, uznającego największych i najbardziej zdziczałych ukraińskich formacji zagłady za organizację rzekomo walczącą o niepodległość zarówno Ukrainy, ale również i Polski równą w dodatku pod każdym względem Armii Krajowej i Polskiego Państwa Podziemnego. Takie dokładnie jest brzmienie tej uchwały, 
PiS przyjmując ją wczoraj wspólnie z PO i Nowoczesną udowodnił ostatecznie i ponad wszelką wątpliwość, że należy do tego samego obozu zdrady narodowej, do których od samego początku swego istnienia należą PO i Nowoczesna. Powoływanie się natomiast PiS na ich rzekomy polski patriotyzm i obronę interesów naszego Narodu i Państwa to zwykłe bezczelne mydlenie oczu i prymitywne kłamstwo, na którym wyniesieni zostali do władzy. Zapominają tylko o jednym, że żadna władza nie trwa wiecznie, z ICH włącznie i kiedyś trzeba będzie, prędzej czy później za swoje czyny odpowiedzieć."
- Jacek Boki


Ukraińska wersja "wspólnej" deklaracji parlamentów z jasnym odniesieniem do UPA

Chodzi o budzące kontrowersje zdanie "Pamiętamy walkę polskich i ukraińskich sił opozycji antykomunistycznej, która dała moralne podstawy dla przywrócenia niepodległości naszych państw".


Rada Najwyższa Ukrainy przyjęła deklarację podczas dzisiejszego posiedzenia.

Kontrowersyjne zdanie w ukraińskiej wersji brzmi: "Ми пам`ятаємо про боротьбу польських і українських національних сил антикомуністичного та антинацистського руху опору, які створили моральну основу для повернення незалежності наших держав", co w bezpośrednim tłumaczeniu oznacza: Pamiętamy walkę polskich i ukraińskich narodowych sił antykomunistycznego i antynazistowskiego ruchu oporu, jaka dała moralne podstawy dla przywrócenia niepodległości naszych państw.

Wyrażenie ruch oporu, jest jednoznacznie kojarzone z walką zbrojną, a więc na Ukrainie przede wszystkim z UPA, w przeciwieństwie do opozycji antykomunistycznej, obecnej tylko w polskiej wersji tekstu, a która dotyczy głównie dysydentów w czasie ZSRR.

Polska Agencja Prasowa w swoim komunikacie podaje błędnie, że Rada Najwyższa Ukrainy przyjęła uchwałę w dokładnym tłumaczeniu.

Ocena użytkowników: 5 / 5

Gwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka aktywna
31 sierpnia 2016 roku w wiadomościach Programu I-go Polskiego Radia o godzinie 15-ej podano informację, że przewodniczący Rady Najwyższej Ukrainy Andrij Parubij zwrócił się do wicemarszałka Polskiego Sejmu Ryszarda Terleckiego z PiS, o wydanie przez parlamenty Polski, Ukrainy i Litwy wspólnej deklaracji w formie uchwały, potępiającej Sowiecką agresję przeciwko Polsce oraz rzekomo Litwie i Ukraińcom, jaka nastąpiła 17go września 1939 roku. Informację tą potwierdził tego samego dnia portal internetowy kresy.pl, a później także inne media.
 
"Wystąpiłem z inicjatywą, by wspólnie (z parlamentami Polski i Litwy) ocenić wydarzenia z 17 września 1939 r., kiedy dwa imperialistyczne reżimy – komunistyczny i nazistowski – faktycznie wznieciły w Europie wojnę i ta wojna doprowadziła do ofiar jak wśród Polaków, tak Ukraińców i Litwinów" - telewizja TVN cytuje Parubija. Ukraiński polityk odwołał się do czasów współczesnych: "Nie ma wątpliwości, że ten sam agresor, który w 1939 roku prowadził represje przeciwko Polakom, Ukraińcom i Litwinom dziś, z tym samym imperialistycznym motywem, prowadzi ataki i agresywną politykę wobec Ukrainy. Jestem przekonany, że jeśli powrócimy do tradycji wspólnych ocen, do tradycji poszukiwań i określania zagrożeń dla naszych państw, Polska, Ukraina i Litwa staną się silniejsze, potężniejsze i będą mogły pokonać nieporozumienia i rozbieżności, które mieliśmy w dyskusjach historycznych". Pytany o złożone w Radzie Najwyższej projekty uchwał o "polskich zbrodniach popełnionych na Ukraińcach" mające być odpowiedzią na uchwałę Sejmu RP z 22 lipca o ludobójstwie dokonanym przez UPA Parubij zapewnił, że "po przerwie wakacyjnej w ukraińskim parlamencie z pewnością dojdzie do dyskusji na ten temat".
Pytany o ideę wspólnej uchwały w rocznicę 17 września wicemarszałek Sejmu Ryszard Terlecki powiedział: "Tak, jest taki projekt, w tej chwili przygotowujemy jego tekst, on będzie dyskutowany, być może też inne kraje wschodnioeuropejskie się do tego przyłączą. W najbliższych dniach będziemy wiedzieć, czy tego rodzaju uchwała powstanie i kto będzie uczestniczyć w jej przyjęciu".
 
Ironią historii jest w tym wszystkim to, że ówcześni Ukraińcy razem z Litwinami, nie byli żadnymi ofiarami Niemiecko – Sowieckiej agresji przeciwko Polsce we wrześniu 1939 roku, ale wspólnikami w tej krwawej wojnie przeciwko Państwu i Narodowi Polskiemu i w ścisłym sojuszu z dwoma największymi oraz najbardziej zbrodniczymi totalitaryzmami w całej historii ludzkości tj. z III Rzeszą Niemiecką Adolfa Hitlera i komunistycznym Związkiem Sowieckim. 1-go września 1939 r. jedni i drudzy dosłownie ochoczo i z nieskrywaną radością, razem z Niemcami stanęli do niewypowiedzianej wojny przeciwko Polsce.

Ocena użytkowników: 5 / 5

Gwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka aktywna

Widzieliśmy wczoraj film. Wstrząsający. Poruszający najgłębiej skryte struny emocji i pamięci. Przenosi w tamte czasy i pozwala jeszcze mocniej dotknąć całego tego cierpienia, które było udziałem cudownie ocalałych z ludobójstwa, naszych rodziców.

Patrzyliśmy na przewijające się na ekranie obrazy z perspektywy ich opowiadań i wspomnień, a ówczesna straszna rzeczywistość zaczynała nabierać kształtów i właściwych proporcji. Opowieść Wojciecha Smarzowskiego odzwierciedla prawdziwość ich słów i przeżyć. Jest obrazem, ukazującym fakty historyczne, które miały miejsce 73 lata temu. Świetna narracja, prowadzona z dbałością o szczegóły, umieszcza widza w realiach tamtych dni. Jesteśmy na weselu polsko – ukraińskim, mieszkamy obok siebie w zgodzie, pomagamy biednym Ukraińcom i Żydom. Uczestniczymy w życiu kresowym, które snuje się powoli i barwnie z ekranu.
Wydarzenia nabierają tempa, gdy wybucha wojna. 17 września 1939 r. docierają tu wojska sowieckie. Ukraińcy i Żydzi witają ich z radością, kwiatami przy symbolicznej bramie. Chętnie wysługują się sowieckiej władzy. Donosy do NKWD na polskich sąsiadów, pomoc w masowych aresztowaniach i deportacjach Polaków na Sybir i do Kazachstanu, stają się codziennością.

Ocena użytkowników: 5 / 5

Gwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka aktywna
Przypominamy

Nikolaus Wachsmann, autor pierwszej całościowej historii niemieckich obozów koncentracyjnych, uważa, że nie można utożsamiać Auschwitz tylko z Holokaustem, gdyż jego pierwotnym celem była walka z polskim podziemiem, a potem zagłada jeńców radzieckich.
– Auschwitz stał się w ostatnim czasie synonimem Holokaustu – powiedział niemiecki historyk, prezentując w muzeum Topografia terroru w Berlinie swoją książkę „KL. Historia narodowosocjalistycznych obozów koncentracyjnych”, która od maja jest dostępna w języku niemieckim.
Wachsmann zastrzegł, że Holokaustu nie można zawężać do Auschwitz, gdyż większość Żydów zamordowano poza systemem obozów koncentracyjnych, w rowach i lasach, w gettach na terenie okupowanej Europy Wschodniej i w specjalnych obozach śmierci takich jak Treblinka, które miały jeden cel – zamordować jak najwięcej Żydów.
Auschwitz był równocześnie czymś więcej niż tylko Holokaustem. Obóz powstał w 1940 roku w celu unicestwienia polskiego podziemia, a nie europejskich Żydów. Następnie od 1941 roku wykorzystywany był do eksploatacji i mordowania jeńców radzieckich. Dla nich właśnie przeznaczone było rozszerzenie obozu na Birkenau, gdzie SS zbuduje potem komory gazowe do zabijania Żydów – wyjaśnił Wachsmann.
Jak dodał, nawet gdy Auschwitz stał się przede wszystkim obozem zagłady Żydów, pełnił także inne funkcje – był miejscem okrutnych eksperymentów medycznych oraz ośrodkiem produkcji zbrojeniowej.

Źródła nie znaleziono