Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna

Amerykański Kongres przegłosował ustawę S.447 - Justice for Uncompensated Survivors Today (JUST) Act of 2017. Daje ona Departamentowi Stanu USA prawo do wspomagania organizacji międzynarodowych zrzeszających ofiary Holokaustu oraz wspierania ich poprzez swoje kanały dyplomatyczne w odzyskaniu żydowskich majątków, które nie mają spadkobierców. Ustawa czeka teraz na podpis prezydenta Donalda Trumpa.

Przyjęty wcześniej przez Senat projekt określany mianem JUST Act (ustawa/akt sprawiedliwości) zobowiązuje Departament Stanu do przygotowania w ciągu 18 miesięcy raportu na temat tego jak poszczególne kraje wywiązują się z obowiązku restytucji mienia oraz dalszego jego aktualizowania. Ustawa została przyjęta poprzez głosowanie ustne, bez sprzeciwu.

Podczas debaty, która odbyła się niemal przy pustej sali, reprezentująca Florydę Ileana Ros-Lehtinen krytykowała ustawę za brak mechanizmu, który mógłby pomóc w egzekwowaniu roszczeń. "Pierwszy raport ma zostać przygotowany w ciągu 18 miesięcy. Wielu poszkodowanych nie dożyje nawet momentu jego ogłoszenia. Ta ustawa jest daleka od tego, czego dziś potrzebują poszkodowani".

Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna

Zobacz wideo


Rzecznik prezydenta RP Krzysztof Łapiński zapewnił, że przyjęta przez amerykański Kongres ustawa 447 nie była bagatelizowana ani przez stronę rządową, ani przez Andrzeja Dudę.

Gość poranka „Siódma-Dziewiąta” zaznaczył, że sama ustawa nie oznacza wprost, że Polska będzie musiała płacić gigantyczne odszkodowania z tytułu roszczeń bliskich ofiar Holokaustu.

– Ten akt nie był bagatelizowany ani przez stronę rządową, ani Pana Prezydenta. Pamiętajmy, że to suwerenna decyzja senatorów i kongresmenów amerykańskich. Trzeba przypominać, że Polska była ofiarą hitlerowskich Niemiec, że Polska była zniszczona, miała starty gospodarcze, kulturalne, ludzkie – mówił Krzysztof Łapiński.

Rzecznik prezydenta podkreślił, że Polacy powinni przypominać, kto wywołał II wojnę światową i kto był sprawcą Holokaustu. – My naprawdę nie powinniśmy płacić za szkody i krzywdy wyrządzone nam, obywatelom II RP, przez III Rzeszę – zaznaczył Łapiński.

Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna

A Polska… A gdzie tam Polsce do Kambodży… – admin (Marucha przyp. red. WSP)




Zdaje się, że kolejny kraj urywa się Amerykanom ze smyczy.






Niespełna dwa lata temu, nagradzany częściej od Wałęsy, utytułowany bardziej niż Tusk i zachwalany w sposób nieosiągalny dla Dudy – kambodżański przywódca, Hun Sen nagle ogłosił, że może i było miło, ale już wystarczy bycia „prymusem Zachodu”, nie ma też co oglądać się za bardzo na mocno nadopiekuńczy w swoim czasie Wietnam – i czas poszukać sojuszników lepiej zabezpieczających khmerskie interesy [1].

Ocena użytkowników: 5 / 5

Gwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka aktywna

Rosyjski ambasador w Libanie zapowiedział, że ewentualna agresja armii Stanów Zjednoczonych na Syryjską Republikę Arabską spotka się z odpowiedzią stacjonujących w tym kraju rosyjskich wojsk, które są gotowe zestrzelić amerykańskie rakiety oraz uderzyć w bezpośrednio w ich wyrzutnie. Podczas wtorkowego posiedzenia Rady Bezpieczeństwa Organizacji Narodów Zjednoczonych, oba kraje wzajemnie blokowały z kolei rezolucję dotyczącą śledztwa w sprawie rzekomego użycia broni chemicznej we Wschodniej Gucie.

Już we wtorek rano pojawiły się pierwsze informacje o planowanym ataku Stanów Zjednoczonych i ich sojuszników na cele wojskowe w Syryjskiej Republice Arabskiej, stąd jej wojsko zostało postawione w stan gotowości, zwłaszcza po doniesieniach o wysłaniu przez Amerykanów dwóch niszczycieli mających uczestniczyć w ataku na syryjskie państwo. Z tego powodu rosyjski ambasador w Libanie, Aleksander Zasypkin, zapowiedział, że w razie rozpoczęcia operacji wojskowej, siły zbrojne jego kraju zestrzelą wysłane na Syrię rakiety i uderzą w ich wyrzutnie.