Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna

Nie zgodzimy się na żadne szantaże ze strony Unii Europejskiej. Nie będziemy uczestniczyć w szaleństwie brukselskich elit! My chcemy pomagać ludziom, a nie elitom politycznym! – mówiła dziś w Sejmie premier Beata Szydło, która odniosła się w ten sposób do kryzysu migracyjnego i próby wywarcia na Polskę presji ws. przyjęcia uchodźców.

Szefowa rządu zabrała dziś głos podczas dyskusji dotyczącej wniosku o odwołanie ministra obrony narodowej Antoniego Macierewicza. Szydło zarzuciła politykom opozycji, że chcąc odwołać szefa MON w przeddzień szczytu NATO działają nieodpowiedzialnie. Przy okazji tematu bezpieczeństwa odniosła się do kryzysu migracyjnego, który - jak podkreśliła - jest w tym kontekście kwestią zasadniczą.

"Tyle razy zmienialiście zdanie, że ciężko odróżnić prawdę od manipulacji"

– W kontekście budowania bezpieczeństwa Polski nie sposób nie odnieść się do metody, jaką przyjmuje się za skuteczny sposób działania w obliczu największego kryzysu bezpieczeństwa Wspólnoty Europejskiej, jakim jest obecnie kryzys migracyjny – mówiła z mównicy sejmowej premier Szydło.

Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna

Parlament Europejski wzywa do szybkiej relokacji uchodźców. Tylko czterech polskich europosłów było za. Twarze zdrajców

Czesław Siekierski z PSL, Jarosław Wałęsa, Róża Thun i Michał Boni z PO. Foto: wikimedia / Вени Марковски / Foto-AG Gymnasium Melle

Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna
Premier Beata Szydło jasno mówiła na forum Unii Europejskiej, że problem migracji powinien być rozwiązywany poza granicami Unii i że polski rząd nigdy nie zgodzi się na to, by Komisja Europejska odgórnie narzucała nam jakiekolwiek kwoty uchodźców – mówił dziś rzecznik rządu Rafała Bochenek.

         Rzecznik powiedział na briefingu w Sejmie, tuż przed środową konferencją PO, że chciałby poinformować polityków Platformy – m.in. szefa klubu Platformy Sławomira Neumanna, który – według niego „sugeruje, iż polski rząd powinien dążyć do tego, aby kryzys migracyjny był rozwiązywany poza granicami UE” – że premier Beata Szydło „była jednym z pierwszych premierów europejskich, który bardzo głośno na forum Rady Europejskiej podnosił te kwestie”.

         – I bardzo jasno pani premier Beata Szydło mówiła, iż problem migracji powinien być rozwiązywany poza granicami UE i że polski rząd, który jest tworzony przez Prawo i Sprawiedliwość, nigdy nie zgodzi się na to, aby Komisja Europejska odgórnie narzucała nam jakiekolwiek kwoty uchodźców – powiedział.

         Jak dodał to było w opozycji do tego, co mówiła „przez wiele miesięcy, przez właściwie wiele lat Platforma Obywatelska, która bezwzględnie i w sposób bardzo otwarty godziła się z polityką Komisji Europejskiej, z polityką Unii Europejskiej, która bardzo jasno chciała narzucić kwoty uchodźców poszczególnym państwom członkowskim”.

Ocena użytkowników: 5 / 5

Gwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka aktywna

Katastrofa smoleńska

Oprócz 96 ofiar katastrofy pod Smoleńskiem, warto zwrócić uwagę na śmierć osób powiązanych z wizytą w Katyniu, wyjaśnianiem przyczyn tragedii lub związanych z Prawem i Sprawiedliwością. Żaden z poniższych ludzi nie umarł z przyczyn naturalnych (tzn. śmierć nie była konsekwencją podeszłego wieku):

Grzegorz Michniewicz [zgon nastąpił 23 grudnia 2009 roku]. Dyrektor generalny kancelarii premiera, osoba mająca najwyższy status dostępu do informacji tajnych. Jego przełożonym był Tomasz Arabski. Zginął tego samego dnia, kiedy do Polski z remontu w Rosji, w zakładach Olega Deripaski powrócił tupolew. Wedle oficjalnej wersji, popełnił samobójstwo wieszając się na kablu.

Biskup Mieczysław Cieślar [18 kwietnia 2010 roku]. Zginął w wypadku samochodowym. Miał być następcą ks. Adama Pilcha, pełniącego obowiązki Naczelnego Kapelana Ewangelickiego Wojska Polskiego, który poniósł śmierć w Smoleńsku. Miał po katastrofie otrzymać smsa od ks. Adama Pilcha.

Krzysztof Knyż [2 czerwca 2010 roku]. Moskiewski operator „Faktów” TVN. Zdawkowe komunikaty TVN mówiły o chorobie. Prasa zagraniczna pisała, iż został zamordowany we własnym mieszkaniu. Był operatorem, który sfilmował podchodzenie do lądowania polskiego samolotu prezydenckiego na lotnisku w Smoleńsku. Był jednym z pierwszych reporterów, któremu udało się znaleźć w miejscu wypadku zanim rosyjskie siły specjalne zmusiły do jego opuszczenia. Materiały telewizyjne z pierwszych chwil, gdy nie było wiadomo jeszcze co się stało i tuż sprzed katastrofy – zniknęły.

Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna

Quis custodiet ipsos custodes?
[łac., któż pilnować będzie samych strażników?]


Diabeł jak zwykle, tkwi w szczegółach. Każde referendum jest warte tyle ile warte i jak są sformułowane pytania zadawane obywatelom.

Wysłuchałem wczoraj lewym uchem płomiennego jak zawsze przemówienia prezydenta Dudy. Płomienne przemowy do ludu to jedyna kwalifikacja prezydencka dr Dudy, cała reszta to śmiech na sali i pewnie trafnie ujął to kabareciarz Górski, wiecznie czekający pod drzwiami prezesa na Nowogrodzkiej.

Wczoraj jednak wydarzyła się rzecz niezwykła i niebywała - prezydent wyskoczył przed szereg (?) z dość kuriozalną propozycją referendum w sprawie zmiany konstytucji. Osobiście jestem zdania, że nie jest to jego samodzielna inicjatywa i bez błogosławieństwa z Nowogrodzkiej się nie obyło, w takie cuda nie wierzę. Wygląda to raczej na marną próbę "upodmiotowienia" PiSowskiego notariusza jako samodzielnego prezydenta. Możliwe, że prezes stwierdził, iż trzeba by trochę poprawić wizerunek dr Dudy. Jak było naprawdę pewnie się ne dowiemy ale nie ma to większego znaczenia.

Sam pomysł referendum na pierwszy rzut oka brzmi sensownie - oto Naród czyli Suweren wypowie się w demokratyczny sposób co o tym sądzi. Diabeł jednak, jak zwykle, tkwi w szczegółach. Każde referendum jest warte tyle ile warte i jak są sformułowane pytania zadawane obywatelom. Tego jednak prezydent nie zdradził. Nie powiedział także kto będzie ewentualnie te pytania układał a jest to sprawa zasadniczej wagi. Może najpierw trzeba przeprowadzić referendum wstępne w sprawie wyboru pytań do referendum zasadniczego? Pytania się mnożą. Wygląda mi to jednak na zabieg czysto medialny, wszyscy wiemy co władza robi z takimi konsultacjami ludowymi, jeśli są korzystne to akceptuje z radością, jeśli nie to albo zlewa albo robi następne "konsultacje".

Źródła nie znaleziono