Drukuj
Kategoria: Pamięć Walka i Męczeństwo
Odsłony: 5557
Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna
 
4 lipca 1946 r. w Kielcach z polecenia sowietów został zainscenizowany pogrom Żydów. Prowokacja miała na celu usprawiedliwiać okupację Polski przez komunistów i przedstawić Polaków jako antysemitów. Po II wojnie światowej, z nakazu sowietów Żydzi zmonopolizowali całą władzę w PRL. Dominująca większość z nich aktywnie zaangażowała się w kolaborację z komunistami. 

Bezpieka i kultura podporządkowane były Żydowi Jakubowi Bermanowi, gospodarka Żydowi Hilaremu Mincowi, sprawy zagraniczne Żydowi Zygmuntowi Modzelewskiemu, Korpusem Bezpieczeństwa Publicznego dowodził Żyd Konrad Świetlik, dowódcą II armii WP był Żyd Karol Świerczewski, Żydzi bracia Józef Goldberg czyli Jacek Różański był wyższym oficerem Urzędu Bezpieczeństwa Publicznego, Beniamin Goldberg czyli Jerzy Borejsza administratorem kultury. Żyd Roman Zambrowski niszczył prywatna przedsiębiorczość, handel i rolnictwo. Żyd Zygmunt Modzelewski był ambasadorem w Moskwie a potem ministrem spraw zagranicznych.
Komuniści prowokowali pogromy, by skompromitować Polaków w oczach Zachodu i uzasadnić okupację. Akcje przeprowadzali funkcjonariusze bezpieki. Pogromy miały miejsce od połowy 1945 roku do połowy 1946 r. w Rzeszowie, Krakowie, Tarnowie, Kaliszu, Lublinie, Kolbuszowej, Mielcu, Kielcach, Chełmie. Komuniści o pogromy i antysemityzm oskarżali: szlachtę, NSZ, wszystkich Polaków, andersowców, księży katolickich. Pogrom w Kielcach odbył się pod kontrolą bezpieki zarządzanej przez Żydów. Brali w nim udział milicjanci, żołnierze i działacze PPR.


W Kielcach 57 proc. pracowników Urzędów Bezpieczeństwa stanowili Żydzi. Od 1946 roku komendantem Wojewódzkiego Urzędu Bezpieczeństwa publicznego był Adam Kornacki (Dawid Kornhendler) agent NKWD. Szefem Powiatowego Urzędu Bezpieczeństwa był Albert Grynbaum. W kieleckiej bezpiece pracowali Moryc Kwaśniewski (szef wydziału personalnego wojewódzkiego UB w Kielcach) i Natan Bałanowski. Tłumaczem komendantury Armii Czerwonej był Wolf Zalcberg (garnizonem WP dowodził sowiet Andrej Kupryj). Żydem był też pierwszy sekretarz PPR w Kielcach Jan Kalinowski, prezydent miasta Tadeusz Zarecki, szef wydziału organizacyjnego PPR Julian Lewin, część pracowników wojewody.
Do pogromu w Kielcach doszło 4 lipca 1946 r., przy ul. Plany 7, gdzie zamieszkiwali miejscowi Żydzi. W jednej klatce kamienicy mieszkali Żydzi syjoniści, którzy mieli emigrować do Palestyny, a w drugiej Żydzi z UB i PPR. Pogrom dotyczył tylko tych pierwszych. Kierował nim Michał Aleksandrowicz Diomin. Ze strony polskojęzycznej za akcję odpowiadał generał Korczyński.


Operację rozpoczęła grupa funkcjonariuszy MO. Dołączyli do nich żołnierze ludowego Wojska Polskiego, Polacy i Rosjanie, osoby umundurowane i po cywilnemu, bojówka ORMO PPR z fabryki Stowarzyszenia Huty Ludwików. Komuniści dokonujący pogromu okradali zwłoki zabitych Żydów. Rejon, w którym doszło do dramatu, był otoczony przez wojsko, uzbrojone w ciężkie karabiny maszynowe.
Wojsko nie dopuściło do tego, by zgodnie z prawem komendę nad nim przejął prokurator Jan Wrzeszcz. Ten sprzeciwił się później obwinianiu narodu polskiego o udział w masakrze, za co był prześladowany przez prasę komunistyczną, a następnie aresztowany i zamknięty w jednej celi z gruźlikiem w ostatnim stadium jego choroby.

Niewinni Polacy oskarżeni o udział w pogromie, byli torturowani podczas przesłuchań, a po pokazowym procesie – adwokatom uniemożliwiono obronę – zamordowani.
Kuria kielecka przekazała do USA raport o tych wydarzeniach, który jednak przez tamtejsze władze został utajniony. Raport ten stwierdzał, że pogrom był dziełem komunistów. Władze PRL zemściły się na inicjatorze raportu biskupie Kaczmarku i w 1953 r. wytoczono mu proces.


Komuniści zacierali ślady. W latach siedemdziesiątych zlikwidowali w Kielcach żydowski cmentarz, a od lat osiemdziesiątych ponownie rozpętali akcję pomawiania Polaków o odpowiedzialność za pogrom. By ostatecznie zatrzeć ślady swoich zbrodni, 30 sierpnia 1988 roku spalili kieleckie archiwum SB.


Jan Bodakowski


Fot. Wikipedia, kamienica przy ul. Planty 7, miejsce pogromu