
Bo Poroszenko-Walcman - to typowy spryciarz i dziecko oligarchiczno-kryminalnego reżimu na Ukrainie. W warunkach mafijnych uczciwego biznesu na Ukrainie nie było. Zarabiać miliony USD na Ukrainie miała prawo tylko na samym początku mafia prezydenta Kuczmy, a potem mafia prezydentów Juszczenko i Janukowycza.
Jeszcze za rządów Juszczenki - król czekolady i mediów Poroszenko wybrał ideologię OUN-Bandery w swoim polu informacyjnym i politycznym. Wyborowi takiej pozycji sprzyjały nie tylko bliskie kontakty z prezydentem wszystkich banderowców Juszczenką lecz także wsprarcie lobby żydowskiego Kongresu USA linii zbliżenia z integralnym nacjonalizmem ukraińskim "Swobody". Bo Żydom USA zależało na wsparcie diaspory ukraińskiej w Ameryce i Kanadzie. Wspierając ukraińskich spadkobierców OUN-UPA na Ukrainie i na świecie Poroszenko miał wszystkie atuty, aby wygrać wybory prezydenckie na Ukrainie w maju 2014 roku.
Jego neobanderowski "5 Kanał" za lata swego funkcjonowania manipulował historią II wojny światowej i przedstawiał zbrodniarzy OUN-UPA jako nieskazitelnych bohaterów o wolność i niepodległość Ukrainy. To o jakim przebaczeniu może być mowa podczas przyjacielskiej wizyty prezydenta Ukrainy Poroszenki w Polsce? Takiemu prezydentowi tylko rączki całować, a nie wspominać o rzeziach OUN-UPA, dokonanych na narodzie polskim.
Eugeniusz Lubański (Kijów)
Nadesłał: Ryszard