Komentarz polityczny
Kolacja u Huseina? O takiego kija!!
- Szczegóły
- Kategoria: Komentarz polityczny
- Odsłony: 3003
Tekst ukazał się na prywatnym koncie Facebook autora
Trudno jest nie odnieść wrażenia, że pan Kijowski przyjeżdża do USA w strategicznym momencie. Amerykańskie elity polityczne cieszące się bezwzględną kontrolą nad medialnymi środkami przekazu informacji nie mogą sobie poradzić z ekscentrycznym miliarderem z Nowego Jorku, Donaldem Trump’em. Oczywiście można go nie pokazywać i o nim nie pisać, ale niestety równałoby się to z utratą odbiorców i dużym prawdopodobieństwem bankructwa.
Dobrze jest, więc zaczerpnąć z doświadczeń pana Kijowskiego i jego „spontanicznej działalności”, bo jeśli niesforny Trump zostałby prezydentem (Tfu! Tfu! Aj wej!!) to trzeba będzie i w Ameryce formować Komitety Obrony Demokracji. W tej kwestii Pan Kijowski jest, można powiedzieć, międzynarodowym ekspertem (bolszewicy z Brukseli też już z nim się konferowali).
Oczywiście sytuacja nie jest jeszcze przesądzona, ale „mędrcy z Williamsburga” wolą jak zwykle obstawić wszystkie pozycje i te z prawej i te bliższe sercu, tym bardziej, że sam „wielki czarnoksiężnik Soros” zapewne nie poskąpi grosza, żeby zaraz po warszawskim i nowojorski Majdan zorganizować. Przyjazd tak znakomitego obrońcy demokracji nie został jeszcze w żaden sposób uświetniony artykułami na pierwszych stronach „niu jork tajmsów” i „łoszyngton postów” ani też nikt się o tym nie zająknął w „Si En Enie” czy „Si Bi Esie”, ale za to w Polsce już cały Internet grzmi jak to pan Kijowski ma brylować w Kapitolu na zaproszenie Kongresu USA, a może i u Huseina w Białym Domu uda się jakąś audjęcyjkę wykombinować? Pewnie by prezydent Duda z zazdrości pękł, bo też w Waszyngtonie przebywa i do Baraka by się z chęcią wybrał. Tylko, że niestety pan Radek Zdradek zabronił na swoim koncie na Tweeterze amerykańskiemu prezydentowi spotykać się z polskim prezydentem. Mam jednak wrażenie, że Obama znalazł już kogoś innego do „robienia laski” i Radek może sobie sam naskoczyć. Okazuje się, że pan Duda zamiast obejść się smakiem, będzie ośmiorniczki w Białym Domu zajadał i toasty z Barakiem jak ze starym kumplem popijał.
Pozostało mieć nadzieję, że panu Kijowskiemu też coś ze stoła spadnie. Jak zdążył już napisać „mi-michnikowy brukowiec”- „Duda miał szczęście. Ogłoszenie planów NATO przypadkiem zbiegło się z jego wizytą w USA”. Sam cadyk z Czerskiej zapewne wysmarował takie rewelacje zapominając, że w Stanach Zjednoczonych, największym i najsilniejszym partnerze NATO, przebywa głowa całkiem sporego państwa położonego w najbardziej strategicznym punkcie Europy i to właśnie w tym państwie, w tym roku odbędzie się Szczyt Sojuszu Północnoatlantyckiego, nie wspominając już, że celem wizyty prezydenta Rzeczpospolitej w USA jest udział w Szczycie Nuklearnym.
Czyżby mi-Michnikowi jąkanie z mowy rozprzestrzeniło się na myślenie?
Nadesał: USOPAŁ
RadioMaryja.pl
08 luty 2026
Katolicki Głos w Twoim domu- Informacje Dnia: Skrót informacji z kraju i ze świata
- Małżeństwo jako wartość społeczna. W Polsce trwa Tydzień Małżeństwa
- Oddał życie za Ojczyznę. 75 lat temu zamordowano Zygmunta Szendzielarza „Łupaszkę”
- Rada Bezpieczeństwa Narodowego omówi kwestie zaproszenia do Rady Pokoju oraz weryfikacji Włodzimierza Czarzastego
- Myśląc Ojczyzna – prof. Arkadiusz Jabłoński
- Informacje Dnia 08.02.2026 [20.00]
- Prof. M. Ryba: Akta Jeffreya Epsteina pokazują, że świat zabrnął w ślepą uliczkę
- Cukrzyca i nadciśnienie zagrożeniem dla nerek
- Pos. R. Fogiel: Włodzimierz Czarzasty z pełną premedytacją wszedł w spór dyplomatyczny z USA, żeby odciągnąć od siebie uwagę
- Można składać wnioski o 800 Plus na nowy okres świadczeniowy
- Rozmowy niedokończone: Liberalna kryptodyktatura cz.I
- By odnowić oblicze ziemi





