Pamięć Walka i Męczeństwo

Polacy nie brali broni od Niemców

Ocena użytkowników: 0 / 5

Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna
 
W sporach o prawdę historyczna warto przeczytać poniższy list, a także zamieszczony pod nim list do Hanny Gronkiewicz-Waltz.

Szanowny Pan
Bogdan Zdrojewski
Minister Kultury i Dziedzictwa Narodowego

 
Szanowny Panie Ministrze,

Chciałabym na ręce Pana Ministra złożyć kategoryczny protest w sprawie obsadzenia na stanowisku Dyrektora MUZEUM II WOJNY ŚWIATOWEJ W GDAŃSKU Pana Pawła Machcewicza. Jak rozumiem do obowiązków dyrektora takiej placówki ma na celu  m.in. czuwanie nad treścią merytoryczną oraz działaniem Instytucji Państwowej, mającej być wizytówką Polski i jej chlubnej historii.  Jest ona finansowana z pieniędzy publicznych.

W dniu 27 sierpnia 2009 roku w Gazecie Wyborczej ukazał się artykuł Pana Machcewicza pt „W okopach pamięci” . W artykule tym autor nadmienia, iż „ (…) Problem w tym,  że ta najbardziej klasyczna wizja wojny, utrwalona w dużej mierze przez film i literaturę, usuwa w cień doświadczenia ponad połowy Polaków – z jednej strony z ziem wcielonych do Rzeszy, z drugiej z ziem wschodnich RP, których przez dwa lata okupantem i wrogiem byli Sowieci, a później na Wołyniu i Galicji – Ukraińcy. Na tych ostatnich terenach polska samoobrona brała broń od Niemców, którzy skierowali też na Wołyń do walki z UPA polski batalion policyjny w Generalnym Gubernatorstwie.”

Panie Ministrze, nasza wiedza historyczna kształtowana jest przez opowieści naszych dziadków, a nie przez filmy. Kreuje ją również aktualna literatura międzynarodowa ( zapoznajemy się z nią w celu uzyskania zdrowej dla oceny faktów perspektywy) Yad Vashem, ośrodków akademickich USA oraz Kanady czy Niemiec ds. Europy Środkowo-Wschodniej. Szczególnie polecam opracowania Tymothy Synder oraz John Paul Himka oraz Samuela Spectora (z Yad Vashem). Dlaczego dopuszczamy aby padały niezasłużone słowa defamacji własnego Narodu z ust niedouczonych naukowców we współpracy z „naukowcami” stojącymi na straży nacjonalizmu ukraińskiego?

 Stwierdzenie że: "Na tych ostatnich terenach polska samoobrona brała broń od Niemców"  potwierdza, że osoba obsadzona na stanowisku Dyrektora jest przypadkowa i nie mająca nic wspólnego z badaniem historii oraz prawidłową, zdrową interpretacją faktów. Stwierdzenie to jest równoznaczne stwierdzeniu, że AK dostawała broń od hitlerowców = AK to kolaboranci Hitlera. Dla porównania równie dobrze można było napisać, że Żydzi walczyli po stronie Hitlera, a tak naprawdę chodziłoby tu o fakt, że zdarzały się przypadki dopuszczenia w drodze wyjątku kilku osób o pochodzeniu Żydowskim do walki w ramach wojsk Wehrmachtu. Zdarzały się nieliczne przypadki nielegalnej sprzedaży starej, niemalże bezużytecznej broni przez Niemców jednostkom AK, były jednak zdecydowanie sporadyczne i nie miały oczywiście masowego charakteru. Stwierdzenie tego pseudohistoryka kreuje natomiast w czytelniku obraz Polaka kolaboranta, krzywdziciela Narodu Ukraińskiego.

 Drugie stwierdzenie, "wrogiem Polaków byli Ukraińcy". Jako wnuczka bohatera AK, 36 godzin bitego przez Ukraińską Policję kolaborującą z Niemcami (wsławiona masowymi mordami Żydów), wnuczki nauczycielki prowadzącej z narażeniem życia tajne nauczanie na terenie Galicji, krewnej 13 zamordowanych osób, w tym 3 letniego dziecka  - kategorycznie oświadczam, że wrogami naszych dziadków nie byli Ukraińcy. Podobnie jak setki czy tysiące innych rodzin kresowych żyję dzięki bohaterowi – Ukraińcowi, który ostrzegł mojego dziadka o zbliżającej się zagładzie z rąk OUN UPA. To właśnie jest podsycanie nienawiści – nazywanie ludobójstwa na kresach wojną Polsko –Ukraińską czy tez nienawiścią Polsko-Ukraińską.

Wspomnienie o tym, że Niemcy skierowali też na Wołyń do walki z UPA polski batalion policyjny w Generalnym Gubernatorstwie jest wyrwane z kontekstu, nie przedstawia pełnego obrazu wydarzeń, poza tym OUN UPA (współtwórcą OUN była Abwehra) jest organizacją zbrodniczą, mordująca Żydów oraz Polaków i Ormian. Nie wiem więc dlaczego wydźwięk zdania jest negatywny. Potępieniu jedynie może podlegać to, że znalazło się bodajże ok. 4 tys Polaków, które zasiliło ten batalion – biorąc jednak pod uwagę, że być może dla niektórych miejscowości pakt z diabłem był jedyną możliwością ocalenia przed zarżnięciem – znów trudno oceniać te postawę. Jedynie osoba która znalazła zarżniętą rodzinę może oceniać postępowanie moralne drugiej osoby.

 Panie Ministrze, prosimy jedynie o rzetelną ocenę zdarzeń.  Nie o naciąganą interpretację wątpliwych dowodów - tych niedwuznacznych mamy aż nadto. W imieniu rodzin Kresowych, w imieniu 200 tysięcy zamordowanych bezbronnych Polaków i setek tysięcy Żydów, którzy padli z rąk kolaborantów Niemiec Hitlerowskich prosimy o prawdę.

 Jesteśmy w stanie namówić historyków zagranicznych na konsultacje tematu. Żal jedynie że do ogłoszenia prawdy w imię bezpieczeństwa energetycznego (sic!) potrzebowalibyśmy aż historyków z USA czy Kanady.

 Wierzę, że społeczeństwo polskie nie padnie znów ofiarą kłamstw i przeinaczeń spowodowanych potrzebą chwili. Jednocześnie informuję, ze jako wnuczka bohaterów –

za organizację plutonu AK odznaczono dziadka Brązowym Krzyżem Zasługi; za zniszczenie meldunków podczas dość niebezpiecznej sytuacji / meldunek zjadł/ i pobicie go przez policję ukraińską łącznik  (kuzyn dziadka) Odznaczony został Brązowym Krzyżem Zasługi; tajne nauczanie babci zostało zaliczone w poczet wysługi w zawodzie nauczyciela

 - nie spocznę dopóki w Państwowym Muzeum II Wojny Światowej moja córka nie przeczyta prawdy.

 Życzę sobie i Panu, Panie Ministrze aby  twórcy Muzeum mieli na względzie myśl Józefa Piłsudskiego:

 "Polska jest stale oskarżana w innych państwach. Jest w tym wyraźna i niedwuznaczna chęć posiadania w środku Europy państwa, którego kosztem można byłoby załatwić wszystkie porachunki europejskie. Podziwu godne jest stałe zjawisko, że te projekty międzynarodowe znajdują tak chętne ucho, no i języki, nie gdzie indziej jak w Polsce". - Cytat pochodzi z książki Józefa Szaniawskiego "Marszałek Piłsudski w obronie Polski i Europy", wydawnictwo Ex Libris 2008 rok.

 oraz

 “Jeśli zapomnę o nich, Ty Boże zapomnij o mnie” – Adam Mickiewicz

 Z wyrazami szacunku,

 Radosława Ogonowska, Gdynia

 

 Do wiadomości:

 

·          Zarząd Światowego Związku Żołnierzy AK

·          Ewa Siemaszko

·          Ksiądz Tadeusz  Isakowicz-Zaleski

.

Szanowna Pani Prezydent Warszawy

Hanna Gronkiewicz-Waltz


 

Chciałam Panią poinformować, że publiczne pieniądze z municypalnej kasy Miasta Stołecznego Warszawy są marnowane. Pod koniec bieżacego tygodnia ma zostać zorganizowana konferencja "Od Ormian po Ruandę" poświęcona tematyce ludobójstwa.

Organizatorka zapytana o ludobójstwo dokonane na ludności polskiej na Kresach odpowiedziała, że nie było takiego ludobójstwa i nie będzie tematyki Kresów poruszała na konferencji.

 Szanowna Pani Prezydent, nie wiem kim jest ta pani, ale z pewnością nie jest osobą ani wykształconą w kierunku historii, ani osobą,  która powinna pracować w miejscu poświęconym historii  (to oczywiście pozostawiam do Pani decyzji).

Szanowna Pani Prezydent, mam świadomość że wielu polityków, w tym szczególnie z PO, reprezentuje pogląd nazywany przeze mnie "zamiataniem pod dywan". Mam jednak pytanie do Pani jako kobiety: czy powinniśmy przemilczać śmierć dzieci, np. (tak jak w mojej rodzinie - 3 letniego dziecka ) którym  bandyci z OUN UPA zdarli nożem skórę z pleców, wbili na sztachety - jak garnki, przybili nożem za języki do stołów, odcinali głowy, rozcinali brzuchy, roztrzaskiwali główki o studnię, wrzucali żywcem stosami do studni....to nie są chore wymysły reżysera z Hollywood. To nasze krwawe dziedzictwo Kresów.

 Pani Prezydent - jeśli nie ma Pani głębszej wiedzy na ten temat (dotychczas trudno było taką zdobyć), bądź na skutek kłamliwych publikacji pseudohistoryków polskich lub ukraińskich zasiano w Pani wątpliwości (pt "nie wiadomo kto zaczął, my nie byliśmy lepsi, Polacy zabili tyle samo Ukraińców co Polacy) bardzo proszę o podparcie się bezstronna literaturą zagranicznych ośrodków akademickich z USA czy Kanady (Jonh Paul Himka, Tymothy Snyder, Davied R. Marple) , Yad Vashem (Shmuel Spector) czy też proszę zapytać o to Normana Daviesa. Nikt nie ma watpliwości kto był katem, kto ofiarą (nie tylko Polacy, ale sami Ukraińcy, którzy stawiali opór faszyzmowi ukraińskiemu, Żydzi - mordowani przez nacjonalistów ukraińskich setkami tysięcy, Czesi oraz Ormianie). Czy to nie dziwne, że jedynie strona ukraińska podważa historię, którą zgodnie przedstawiają 4 inne Narody? Zamordowani Kresowianie - ok 200.000 osób podlegają z pewnością czystej definicji ludobójstwa.

 Czy będzie Pani miała tyle odwagi, żeby tym stojącym nad grobami ludziom z Kresów, którym zabrano dom, ale najpierw zamordowano rodziców, dziadków, rodzeństwo - powiedzieć tak, jak niedouczona Pani Ziarkowska "nie było ludobójstwa na kresach"...?

Jesteśmy gotowi porozmawiać z prelegentami z innych krajów jak równi z równymi.  Jesteśmy gotowi przedstawić na konferencji suche fakty poparte dowodami pamięci narodów współcierpiacych - Zydów i Ormian i naszych. Pani Prezydent, my i tak przyjdziemy na tę konferencję - już czas podnieść głowę i upomnieć się o Nasze ofiary - jeśli trzeba powiemy prelegentom z innych krajów jak Polska próbuje współpracować z katami własnego narodu uciszając świadków w imię chorego rojenia o bezpieczeństwie energetycznym kraju.

 

Z wyrazami szacunku,

.

Radosława Ogonowska, Gdynia

Wnuczka bohatera AK, szefa samoobrony, Michała Tracza, odznaczonego za utworzenie oddziału Ak Brązowym Krzyżem Zasługi, wnuczka nauczycielki Tajnego nauczania na terenie Galicji Weroniki Tracz zd Kassik (brat Babci widnieje na liście Katyńskiej - Antonii Kassik ) , wnuczka osoby, która ratowała Żydów - Heleny Ogonowskiej. Żyję dzięki Ukraińcowi, który z narażeniem własnego życia ostrzegł dziadków zbliżającej się z rak OUN UPA śmierci.


Za: http://www.isakowicz.pl/index.php?page=news&kid=8&nid=2148