Ocena użytkowników: 5 / 5

Gwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka aktywna
 

Trzech skazanych w tej głośnej sprawie – Wojciech Franiewski, Sławomir Kościuk i Robert Pazik – popełniło samobójstwa w zakładzie karnym. Niedawno do tej trójko dołączył strażnik, który jako pierwszy odkrył zwłoki Wojciecha Braniewskiego uważanego za przywódcę całej bandy, która odpowiada za uprowadzenie i zabójstwo Krzysztofa Olewnika. W przypadku samobójstwa strażnika więziennego mówi się o jego rzekomych problemach rodzinnych, niespłaconych długach itp. historiach. Jednak takie tłumaczenia nie do końca przekonują, gdyż zagadkowych samobójstw osób związanych z tą sprawą jest już zbyt wiele. Jakby tego było mało niedługo po samobójstwie strażnika z więzienia, w którym popełnił samobójstwo Wojciech Franiewski media podały informację o tajemniczym włamaniu do domu pani mecenas broniącej dwóch policjantów oskarżanych o nieprawidłowości podczas prowadzenia śledztwa w sprawie porwania Krzysztofa Olewnika. Z domu pani mecenas zginęły tylko laptopy i aparaty cyfrowe. Ponoć właśnie laptop zawierał wywiad rzekę przeprowadzony przez panią mecenas z jednym z oskarżonych policjantów. I tu nasuwa się pewna wątpliwość. Włamanie do domu pani mecenas miało miejsce późną nocą, a zgłoszone zostało nie zaraz po odkryciu tylko znacznie później. Dlaczego ? Dziwi również dlaczego ów wywiad nie został przez panią mecenas przekazany prokuraturze czy zabezpieczony w inny sposób ? Kolejne tygodnie ciągnącego się od lat śledztwa przynoszą kolejne zaskakujące wypadki, które dowodzą jednego. Komuś naprawdę wpływowemu zależy na tym, aby do wyjaśnienia całej prawdy dotyczącej tej sprawy nigdy nie doszło.

Dziś dowiadujemy się nowych szokujących faktów : „W kwietniu 2008 r. jeden z porywaczy Krzysztofa Olewnika pokaleczył się w areszcie, by popisać się przed innymi więźniami. Rany Cezarego Witkowskiego były płytkie i same się zrosły. Służba Więzienna nie uznała tego za próbę samobójczą”. ( za : interia.pl )

Witkowski odbywa karę 13 lat więzienia za udział w porwaniu oraz przetrzymywaniu Krzysztofa Olewnika. Zastanawiające jest dlaczego o tym fakcie dowiadujemy się ponad rok od jego zaistnienia i czy próba samobójcza była rzeczywiście próbą samobójczą ? Jak sami widzicie sprawa staje się coraz bardziej niebezpieczna dla osób mających jakąkolwiek wiedzę na jej temat, co zdaje się potwierdzać przypuszczenie, iż próby jej wyjaśnienia torpedowane są przez osobę bądź grupę o niezwykle znaczących wpływach.

Po napisaniu tego tekstu media podały kolejne wydarzenia związane z tzw. sprawą Olewnika, a mianowicie o zwolnieniu z aresztu jednego z podejrzanych w tej sprawie oraz o pożarze w firmie, której właścicielem jest osoba mająca wiedzę w tej tajemniczej sprawie. Obawiam się, że mimo medialnego szumu towarzyszącego tej wyjaśnianiu tej sprawy nie doczekamy się szczęśliwego jej finiszu.

Paweł

Za: http://prostowoczy.blog.onet.pl/