Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna
 
„Pytanie czy Bizancjum czy służba Moskali u Mongołów uformowały Rosję,?” irytuje Rosjan, a zwłaszcza jej rządzącą elitę i nie zgadza się z jej wizją geopolityczną. Nie wyobrażam sobie, żeby były prezydent i obecny premier Wladimir Putin zachęcał kogokolwiek do stworzenia wspaniałego filmu na temat Imperium Mongołów, dla którego Moskwa była swego radzaju „żandarmem” oraz komornikiem od zbierania podatków. Autorytatywna władza uformowana przez Piotra I miała bardziej azjatycki niż bizantyjski charakter.
Rok temu powstał bardzo popularny film pod tytułem „Upadek Imperium – Lekcja z Bizancjum” w tradycji powiedzenia, że „Moskwa jest trzecim Rzymem i że czwartego nie będzie” stworzony przez reżysera-mnicha Archimandryty Tichona Szewkunowa, głowy moskiewskiego Srtetenskiego Klasztoru.

Podobno Szewkunow jest ojcem spowiednikiem i mentorem Putina, w mobilizacji prawosławia do wyciągnięcia Rosji z zapaści demograficznej, kiedy więcej rosyjskich dzieci ginie z powodu przerywania ciąży niż rodzi się. Putin i podobnie zorientowana elita rosyjska ma w osobie Szewunkowa swojego ideowego trybuna, który pokazuje jak Imperium Bizantyjskie trwało 1123 lata do 1453 roku czyli dłużej niż inne historyczne imperia.

Film Szewkunowa pokazuje Imperium Bizantyjskie jako wielką prawosławną cywilizację, która przewyższała Zachodnie Chrześcijaństwo bogactwem kultury i rozwojem gospodarczym oraz skutecznie odpierała Muzułmanów dopóki nie zbliżyła się do „obłudnego i chciwego” Zachodu ukrywającego pod maską uśmiechu swe prawdziwe intencje. Film wykorzystuje jak symbol tradycyjną uśmiechniętą „na cztery strony świata” maskę, używaną w czasie karnawału w Wenecji.

Z goryczą pokazana jest wyprawa krzyżowa z 1204 roku, kiedy krzyżowcy zamiast walczyć z Turkami obrabowali Konstantynopol z jego dorobku kulturalnego i gospodarczego, czym zdegradowali stolicę imperium duchowo i materialnie oraz spowodowali szerzenie się warcholstwa i nędzy. Bizancjum załamało się i zawładnęli nim Turcy tak, że jeszcze w XVII wieku Iwo Franow Gundolić w Dubrowniku kończył chorwacki epik narodowy słowami: „Święta Zofia, cerkiew sławna, gdzie turecki pies dziś wyje, znowu będzie prawosławna i taka nam niech na wieki żyje.”

To ostatnie zdanie cytuję z przekładu z języka staro-chorwackiego na język polski poematu Gundolića zatytułowanego „Osman” i napisanego ku chwale oręża polskiego. Przekład ten jest autorstwa mojego ojca profesora Jerzego Pogonowskiego i znajduje się wśród książek, na mojej stronie internetowej, podanej powyżej.

Początkowo Chorwaci i Serbowie oczekiwali wyzwolenia przez Polaków, po czym przenieśli swe nadzieje na Rosjan. Flim Szewkunowa uczy, że „Mściwa nienawiść Zachodu dla Bizancjum i jego rosyjskich następców, ma genetyczne korzenie i paradoksalnie trwa do dziś. Rosja otoczona przez nieprzyjaciół ze wszystkich stron, żeby ratować się, musi wrócić do prawosławia i do rządów silnej ręki. Rosja powinna pchać Zachód do walki z Muzułmanami i Muzułmanów przeciwko Zachodowi, tak jak to się dzieje obecnie w Afganistanie. W Moskwie panuje strach, że niedługo na terenie Federacji Rosyjskiej będzie więcej młodych muzułmanów niż Rosjan.

Ciekwe uwagi na temat filmu Szewkunowa napisał w Asia Times profesor w Indiana University, DmitryShlapentokh, który jest autorem książki: „Wschód przeciwko Zachodowi: Pierwsza Potyczka – Życie Temistoklesa.” („East Against West: The First Encounter – The Life of Themistocles” 2005).


Iwo Cyprian Pogonowski
www.pogonowski.com