Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna
 
Kompromitująca wpadka służb kontrolnych na lotnisku Ben Guriona w Tel Awiwie, które uważane jest za jedno z najlepiej chronionych lotnisk na świecie. Podczas kontroli bagażu nie zauważono pistoletu i kompletu ostrej amunicji. 

Jak poinformował na swej stronie internetowej izraelski dziennik “Haaretz”, pasażer, oficer izraelskiej armii, do którego należał bagaż, odleciał do Budapesztu i dopiero na lotnisku w stolicy Węgier, podczas prześwietlania walizki, odkryto pistolet. Izraelczyk został aresztowany.Mężczyzna, który wraz z rodziną podróżował przez Budapeszt do USA, powiedział węgierskiej policji, że pistolet pozostawił w bagażu jego krewny. Według dziennika “Haaretz”, incydent podważył zaufanie władz amerykańskich do systemu bezpieczeństwa na izraelskich lotniskach. USA planują wysłać do Tel Awiwu delegację, która ma na miejscu wyjaśnić, czy bagaż oficera został rzeczywiście prześwietlony na lotnisku Ben Guriona.

 KOMENTARZ BIBUŁY: Przypominamy opublikowany przez naszą Redakcję tekst sprzed dwóch laty, opisujący niemal identyczny przypadek obywatela Izraela. Bajki o tym, że kolejni obywatele Izraela “zapominają” o przewożonej amunicji, a tak zwykle szczegółowe kontrole graniczne Izraela “nie zauważają” cennego towaru w bagażach – pozostawmy do słuchania na dobranoc “młodym, wykształconym”.  Koniecznie przed ich nirwaną po programie Tomasza Lisa czy Dzienniku Telwizyjnym wyrecytowanym przez Piotra Kraśko – tak, tego z rodu czerwonej dynastii.

 

Bułgaria: Kolejny przypadek aresztowania obywatela Izraela, który “nie wiedział” o przewożonej w bagażu amunicji

Aktualizacja: 2009-07-1 9:30 pm

53-letnia obywatelka Izraela wracająca z, jak twierdzi, turystycznego pobytu w Bułgarii,  została aresztowana na lotnisku po wykryciu w jej plecaku pocisków do pistoletu. Sprawą od samego początku zainteresował się konsul izraelski pomagając zatrzymanej, która tłumaczyła się, że pociski te były “pozostawione przez córkę, która jest żołnierzem Armii Izraelskiej, i o których  zapomniała pożyczając swój plecak” – pisze w zdawkowym komunikacie Yeshiva News, nie ujawniając personaliów zatrzymanej. Informacja ta nie pojawiła się dotychczas w żadnym innym serwisie informacyjnym.

Zatrzymana przebywała w areszcie przez 3 dni po czym została zwolniona i stanęła przed sądem bułgarskim, który 30 czerwca br. skazał ją na 8 miesięcy z zawieszeniem wykonania kary, po czym odesłał z powrotem do Izraela.

Przedstawiciel izraelskiego Ministerstwa Spraw Zagranicznych tłumaczy się, że “przypadki zatrzymywania i aresztowania obywateli Izraela za ten sam rodzaj przewinienia nie są takie rzadkie”. Od początku tego roku pięciu innych Izraelczyków zostało aresztowanych po wykryciu w ich bagażu amunicji. Przypadki dotyczyły m.in. rezerwisty armii izraelskiej aresztowanego kilka miesięcy temu również w Bułgarii oraz żołnierza zatrzymanego “na jednym z lotnisk europejskich”.

Postronnego obserwatora powinna zdziwić częstość wykrywania materiałów wybuchowych w bagażach obywateli Izraela, małego państewka z zaledwie pięcioma milionami żydowskich mieszkańców. Jednak zestawienie tego faktu z dowodami sponsorowania międzynarodowego terroryzmu przez Izrael, powinno dać wiele do myślenia.

Za: niezalezna.pl (2011-04-18) (" Wpadka izraelskich służb")