Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna
 
Przy okrągłym stole nikt nie znał słowa — NIEPODLEGŁA!!!

Rząd Prawa i Sprawiedliwości zaproponował Organizacji Narodów Zjednoczonych pomoc w pilnowaniu granicy izraelsko-syryjskiej. Polski kontyngent ma liczyć blisko 150 zawodowych żołnierzy. To informacja, która może wstrząsnąć nie tylko opinią publiczną, ale także ekspertami w temacie wojskowości.

Według oficjalnego stanowiska MON Polacy mają stanowić kompanię manewrową oraz wojska inżynieryjne. W obronie granic Izraela mają pomóc między innymi myśliwce F-16, które już wcześniej służyły w tym regionie w ramach manewrów „Blue Flag”. 

Zdaniem dowódców polskiej armii, doświadczenie zdobyte na polu walki, będzie bezcenne w stosunku do dalszej służby.

Czy w Polsko – Izraelskich relacjach chodzi tylko o stacjonujące jednostki wojskowe? Zdaniem ekspertów podstawowym aspektem dla którego Polska angażuje się we współpracę z Tel-Awiwem jest sojusz ze Stanami Zjednoczonymi.

Niestety, trzeba przyznać, że wcześniejsza tego rodzaju współpraca nie przysporzyła się dobrze na arenie międzynarodowej. Kontakty z Izraelem, dotyczyły bowiem między innymi zbudowania w Polsce baz amerykańskich, w których przesłuchiwani byli szczególnie niebezpieczni terroryści.

W mediach pojawiły się doniesienia dotyczące m.in. 2015 roku dotyczące współpracy pomiędzy polskim rządem, a CIA, które prowadziło w naszym kraju nielegalne więzienia. Według ekspertów, we wskazanym czasie, polskie usługi zostały wycenione na 15 milionów dolarów, czyli około 60 milionów złotych.

źródło: WarszawskaGazeta.pl / Wolność24.pl

Za: Najwyższy Czas! (18/11/2018)

 


 

Premier Morawiecki popiera budowę wspólnej europejskiej armii

W czasie sobotniej konferencji Future of Transatlantic Relations (FOTAR) premier Polski poparł wstępnie ideę tworzenia wspólnej europejskiej armii.

Występując na sobotniej konferencji FOTAR Mateusz Morawiecki stwierdził, że Polska „jest bardzo proamerykańska, protransatlantycka i bardzo proeuropejska” a wobec narastającego konfliktu między USA a Chinami opowiedział się po stronie Waszyngtonu. Premier Polski wstępnie poparł nawet dalej idące niż w tej chwili zrzeczenie się kompetencji państwa narodowego na rzecz struktur europejskich mówiąc – „Byłbym za silną europejską armia, ale aby ją zbudować, kraje Unii Europejskiej musiałyby zwiększyć nasze wydatki na obronność; to jest warunek wstępny”. Jak podliczał – „Polska popiera PESCO (stałą współpracę strukturalną państw UE w dziedzinie bezpieczeństwa i obrony – PAP), popieraliśmy również fundusz obronny. Te inicjatywy wspieraliśmy i wspieramy, ale jednocześnie warto porównać całkowite wydatki na obronność Europy z wydatkami Rosji, które są o wiele wyższe niż te oficjalne, oraz z wydatkami USA”.[…]

Całość: Kresy.pl (18 listopada 2018)

 

Za: http://www.bibula.com/?p=105346