Państwo
Sikorski jak Anioł w "Alternatywy 4"
- Szczegóły
- Kategoria: Państwo
- Odsłony: 2743
Wczoraj oglądałem mityng wyborczy Radosława Sikorskiego w jego rodzinnej Bydgoszczy. Stylizowany na prawybory w USA, a więc baloniki, chorągiewki, plansze z logo partyjnym, skandowanie nazwiska kandydata. Prawie jak w USA, ale prawie robi wielką różnicę, bowiem ludzi na sali jak na lekarstwo (jeśli było 100 osób to wszystko), szczęśliwie dla kandydata na kandydata obecni na sali dziennikarze poprawili frekwencję. Ale i tak wyglądało to groteskowo.
Jednakże najbardziej komiczny był moment, gdy Sikorski podpuścił zebranych do skandowania, że Lech Kaczyński nie będzie już prezydentem po czym sam zaczął bić brawo. Pewnie i ma rację, że Kaczyński prezydentem już nie będzie, ale scena wypisz, wymaluj jak u Bareji w serialu „Alternatywy 4”, gdy gospodarz domu Stanisław Anioł odstawiał jasełka przy tablicy przed blokiem: najpierw przemawiał do garstki lokatorów, a później sam zaczynał sobie klaskać.
Żenujące, że szef polskiej dyplomacji tak się zachowuje. Sikorski ma usta pełne frazesów o godnym reprezentowaniu Polski, ale jego zachowanie podczas mityngu w Bydgoszczy polskiej dyplomacji powagi nie dodaje.
Podczas wystąpienia szef MSZ mówił, że walczył o wolność z Sowietami w Afganistanie. Szkoda tylko, że nie dodał, iż wówczas walczył u boku tych samych ludzi do walki z którymi dzisiaj rząd w którym on jest ministrem wysyła polskich żołnierzy. Szkoda też, że nie powiedział o swoich ówczesnych towarzyszach broni- islamistach finansowanych i dozbrajanych przez CIA, którzy dzisiaj współtworzą Al-Kaidę.
Nie zabrakło też akcentów jakby żywcem wyjętych z przemówień Jarosława Kaczyńskiego. Sikorski wspomniał, że w marcu 1981 r. przed gmachem Wojewódzkiej Rady Narodowej stał wspierając poturbowanych przez milicję działaczy opozycji. Słuchając ten fragment jego przemówienia odniosłem wrażenie, że to było z cyklu: „my stoimy tu gdzie staliśmy- oni stoją tam gdzie ZOMO”. Jednak szef MSZ do końca nie wyskoczył z PiS-owskich butów.
Na koniec szef polskiej dyplomacji podziękował swojej żonie zwracając się do niej „Aniu”. O ile mi wiadomo jego żona nazywa się Anne Applebaum i nigdzie nie spotkałem się, aby jakąś swoją książkę, tudzież artykuł podpisała Anna Applebaum. Zawsze jest „Anne”. Czyżby kandydat na kandydata wstydził się mówić do żony tak jak ona się podpisuje? A może to nie wstyd, tylko zwykłe wyrachowanie i cynizm, bowiem obco brzmiące imię i nazwisko żony kandydata na kandydata może nie przypaść do gustu elektoratowi?
Podziękował więc Anne vel Annie, że wychowuje synów na patriotów. Tylko jakich patriotów? Polskich, amerykańskich, czy żydowskich? Tego Sikorski już nie powiedział. Wygląda więc na to, że jak na prawdziwego demokratę przystało interpretację pozostawił nam. Zacnie z jego strony.
Amator
Za: http://amator.blog.onet.pl/Sikorski-jak-Aniol-w-Alternaty,2,ID401699366,n
RadioMaryja.pl
16 styczeń 2026
Katolicki Głos w Twoim domu- Prezydent spotkał się z Korpusem Dyplomatycznym. K. Nawrocki: Polska powinna stanąć na czele obozu reformy UE, otwartego na wszystkie państwa, które nie zgadzają się na kontynuację dotychczasowych polityk
- Korea Płd.: Były prezydent Jun skazany na 5 lat więzienia za utrudnianie aresztowania
- Resort polityki społecznej proponuje automatyczne odnawianie prawa do świadczenia 800 Plus
- Informacje Dnia 16.01.2026 [08.00]
- Prognoza pogody 16.01.2026
- Fox News: co najmniej jeden lotniskowiec zmierza na Bliski Wschód
- Spróbuj pomyśleć
- D. Trump ogłosił powstanie Rady Pokoju w Gazie i zapowiedział rozbrojenie Hamasu
- Szef ONZ: Świat pogrąża się w chaosie; globalny system jest pod bezprecedensową presją wojen
- Homilia wygłoszona podczas Mszy św. w Sanktuarium Matki Bożej Nieustającej Pomocy w Toruniu
- Premier Mołdawii poparł ideę połączenia z Rumunią; podkreślił, że to „prywatna opinia”
- Informacje Dnia, godz. 02.00





