Nacjonalizm a patriotyzm

Ocena użytkowników: 5 / 5

Gwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka aktywna

"Polski nacjonalizm to nie tylko koncepcja polityczna, a przede wszystkim ideologia. Głównym założeniem jest interes narodowy, a więc nie interes jakiejś klasy społecznej czy jednostki."


Nacjonalizm jako postawa polityczno – społeczna miała swój największy rozwój w pierwszej połowie XX wieku. Niesłusznie przyrównany do ideologii nazizmu i faszyzmu utracił zaufanie w oczach społeczeństw. Dyskusję o nacjonalizmie rozpocząć należy od rewizji pojęcia nacjonalizmu, który pochodzi od łacińskiego słowa 'natio' – naród. A więc nacjonalizm podobnie jak patriotyzm określa postawę umiłowania swej Ojczyzny. Te dwie postawy, mimo że zbliżone, mają znaczące różnice. Patriotyzm jest miłością do Ojczyzny, narodu, lecz tak jak miłość potrafi być ślepa, a przez to i zgubna, a więc w skrajnych przypadkach może odnieść przeciwne od zamierzonych cele. Postawa ta, mówiąc kolokwialnie, kieruje się bardziej sercem, niż chłodnym rozumiem. Nie kalkuluje, nie analizuje dalekosiężnych następstw danych kroków, nierzadko podejmowanych emocjonalnie.

Najjaskrawszym przykładem są XIX - wieczne powstania narodowe. Jak pisał Roman Dmowski - „tradycja naszych powstań i polityki powstańczej nie sprzyjała dojrzewaniu politycznemu ludzi i ci, co na tej tradycji kształcili swe pojęcia, nie mogli rozumieć polityki jako czynności, która sobie stawia jasny, konkretny cel i wybiera do niego odpowiednie drogi.”1 Te zrywy narodowe nie były próbą odbudowania Ojczyzny, lecz zbrojnym protestem przeciw okupantowi. Nie zastanawiano się nawet poważnie nad tym, co byłoby, gdyby powstanie powiodło się. Powstania tylko doprowadzały do zacieśnienia współpracy pomiędzy zaborcami, do pełnego zniszczenia ducha narodowego. Niepotrzebnie rozlana krew upuszczana strumieniami, osłabiała siły narodu, prowadząc do stagnacji społeczeństwa. Bez przygotowania narodowego i politycznego zrywy te musiały prowadzić do biologicznej i duchowej porażki. Polski Obóz Narodowy jako główny przedstawiciel idei nacjonalistycznej, stał na stanowisku, iż należy prowadzić dobrze przygotowane wojny i zrywy narodowe mające nie tylko widoki zwycięstwa, lecz i dokładny plan odbudowy państwa poczynając od pierwszych dni wolności narodu. A więc jest to postawa kierująca się przede wszystkim chłodną kalkulacją, rozumem. Nakazująca rodakom pracę codzienną, a nie bierne czekanie na wybicie godziny do działania w krwawym powstaniu. Nacjonalizm jest więc ideą głębszą, przemyślaną. Każdy nacjonalista jest patriotą, lecz nie każdy patriota nacjonalistą.


Czytaj więcej: Nacjonalizm a patriotyzm

Wojciech Jurczyk: Niebezpieczny separatyzm Ruchu Autonomii Śląska. Relacje polsko-niemieckie

Ocena użytkowników: 0 / 5

Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna

Ruch Autonomii Śląska jest to stowarzyszenie utworzone w styczniu 1990 roku na Górnym Śląsku. Wersja autonomii czy decentralizacji jaką promuje RAŚ oraz jego lider dr Jerzy Gorzelik jest nie do zaakceptowania. Organizacja ta swoją drogę do autonomii buduje na skłócaniu i antagonizowaniu społeczności śląskiej i opluwaniu wszystkiego co polskie.

Jerzy Gorzelik i jego zwolennicy promują swoją specyficzną wizję historii. Śląsk to miejsce gdzie przez wieki dochodziło do ścierania się wpływów polskich, niemieckich, austriackich i czeskich. Bardzo dziwi wybielanie i lekceważenie przez RAŚ bezwzględnej germanizacji Śląska na przełomie XIX i XX wieku, czy brutalnych czystek jakim była poddana ludność polska po włączeniu tego regionu do III Rzeszy. Dr Gorzelik cały czas podtrzymuje i zgadza się z haniebnymi słowami brytyjskiego premiera Davida Lloyd-Georga znanego polonofoba, który powiedział, że dać Polsce Śląsk, to jak dać małpie zegarek, który zepsuje. Obserwując działalność Ruchu Autonomii Śląska i jego lidera dochodzę do wniosku iż narracja historyczna przez nich promowana jakby żywcem przypominała wątki wyciągnięte z podręczników historii III Rzeszy.


Czytaj więcej: Wojciech Jurczyk: Niebezpieczny separatyzm Ruchu Autonomii Śląska. Relacje polsko-niemieckie

Cywilizacja łacińska w punktach

Ocena użytkowników: 5 / 5

Gwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka aktywna

Trzy fundamenty Cywilizacji Łacińskiej:

  1. Rzymskie prawo.
  2. Filozofia grecka.
  3. Moralność chrześcijańska.

Podstawowe zasady Cywilizacji Łacińskiej:

  1. Moralność zgodna z nauką Kościoła katolickiego.
  2. Nawet polityka i wojna nie są wolne od ograniczeń etycznych.
  3. Wyższość moralności nad prawem – źródłem prawa jest moralność – nie znaczy to, że prawo to kodyfikacja moralności, ale że prawo musi być zgodne z moralnością, czyli mogą istnieć nieskodyfikowane prawa moralne, ale wszelkie ustawy muszą być zgodne z moralnością.
  4. Stale rosnące wymogi etyczne i doskonalenie prawa w oparciu o nie.
  5. Władzę i poddanych obowiązują te same prawa moralne.
  6. Władza hierarchiczna z silnym samorządem.
  7. Zdolność społeczności do samoorganizacji, do samonaprawiania się, do oddolnego działania, czyli do pracy organicznej.
  8. Różnorodność i dążenie do równania wzwyż, ku najbogatszemu, ku najmądrzejszemu, ku najlepszemu.
  9. Dualizm prawa, które dzieli się na prywatne i publiczne. I tak samo władztwo nad terenem podzielone jest między właściciela i suwerena.
  10. Relacja między prawem a wolnością polega na tym, że wolność każdego człowieka kończy się tam, gdzie zaczyna się prawo drugiego.
  11. Zwierzchnictwo władzy duchowej nad świecką.
  12. Tolerancja religijna i rozdzielenie władzy cywilnej i duchowej.
  13. Święte prawo własności – szczególnie ziemi i nieruchomości.
  14. Samodzielność i niezależność ekonomiczna ludzi.
  15. Małżeństwo monogamiczne kobiety i mężczyzny.
  16. Nadrzędność rodziny, czyli ojca i matki z dziećmi nad rodem, czyli wszelkimi krewnymi.
  17. Armia w postaci pospolitego ruszenia, czyli ochotnicza.
  18. Czas jest dobrem, które trzeba szanować, zagospodarowywać, oszczędzać. Istnieje więź poprzez pokolenia, historyzm, współodpowiedzialność za przeszłość i przyszłość, wspólna świadomość historyczna.
  19. Naród, jako naturalny związek duchowy, oparty na dobrowolności.

    Czytaj więcej: Cywilizacja łacińska w punktach

Roman Dmowski: Wolnomularstwo w walce z Kościołem i religią

Ocena użytkowników: 0 / 5

Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna

Zagadnienie roli Kościoła w życiu państw i ludów przybierało rozmaitą, czasami bardzo ostrą postać w różnych okresach dziejów średniowiecznych i nowożytnych. W najtrudniejszą wszakże i najniebezpieczniejszą fazę weszło ono, zaczynając od wieku XVIII, kiedy, postawiono znak zapytania nad rolą nie już Kościoła, ale religii w życiu jednostki, rodziny i narodu.

Okres dziejów, który się rozpoczął w wieku XVIII, a dziś dobiega swego końca, postawił sobie za zadanie uczynić celem wszystkich zabiegów i wysiłków ludzkich jednostkę i jej szczęście, ma się rozumieć, na ziemi; to szczęście zaś pojął, jako możliwie największą sumę przyjemności. Zapanowało dążenie do zdobycia dla jednostki jak największych praw przy jak najmniejszych obowiązkach, do możliwego usunięcia z jej drogi wszystkiego, co ją krępuje w używaniu życia. Najsilniejszy w tym względzie hamulec widziano, nie bez słuszności zresztą, w religii, i zniszczenie tego hamulca stało się jednym z głównych celów wieku XIX. Zjawisko walki z religią w tym okresie jest wcale skomplikowane i ma różne strony, zasługujące na bliższy rozbiór tam, ma się rozumieć, gdzie jest na to miejsce; istota wszakże jego tkwi w dążeniu do uwolnienia jednostki ludzkiej od więzów, krępujących jej swobodę, przeszkadzających jej żyć pełnym, jak rozumiano, życiem.

Nie zmienia prawdziwości tego twierdzenia fakt konfliktu między religią a nauką, konfliktu, który w tej walce ogromną rolę odegra, a którego ostrość wynikała z jednej strony ze zbytnich nadziei, pokładanych na naukę, z oczekiwania, że rozstrzygnie ona człowiekowi wszystkie zagadki bytu, z drugiej zaś - z mylnego pojmowania przez wielu obrońców religii ich zadań, z wkraczania ich w dziedzinę dostępną dla umysłu ludzkiego, dla badań naukowych, i przeciwstawiania tradycji religijnej nie doktrynom i ,lekkomyślnym teoriom, ale utrzymującym najsurowszą krytykę wynikom badań.

Czytaj więcej: Roman Dmowski: Wolnomularstwo w walce z Kościołem i religią

Oświadczenie Klubu im. R. Dmowskiego w Dzień Flagi

Ocena użytkowników: 0 / 5

Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna
Łódź, dnia 2017.05.02.
W dniu Święta Flagi wzywamy władze samorządowe i administracyjne regionu łódzkiego odpowiedzialne za wywieszanie emblematów i flag na zarządzanych przez siebie budynkach do usunięcia flag Unii Europejskiej wiszących obok polskich flag państwowych. Wywieszanie obydwu flag, polskich i unijnych obok siebie jest widocznym wyrazem ograniczonej suwerenności państwa polskiego w strukturach UE i w nieodparty sposób przywodzi na myśl flagi sowieckie wiszące obok polskich w czasach poprzedniego ustroju. Wczoraj minęło 13 lat od przystąpienia Polski do Unii Europejskiej.

W ciągu tego okresu wielu Polaków doświadczyło przejawów ingerencji instytucji unijnych w suwerenność państwa i społeczeństwa polskiego. Obecnie Unia Europejska działaniami swoich czołowych polityków usiłuje wciągnąć Polskę w udział w zakończonej klęską polityce multikulturalizmu, a także od wielu lat finansuje za pomocą grantów skrajnie lewicowe organizacje dążące do odbierania Polakom wolności sumienia.

Polska jako członek Unii Europejskiej znajduje się w stanie ograniczonej suwerenności. Odzyskanie suwerenności wymaga odrzucenia ograniczeń suwerenności nie tylko w realnych działaniach politycznych, lecz także w warstwie symbolicznej. W dniu Święta Flagi wzywamy władze samorządowe i administrację państwową do godnego wywieszania polskich symboli narodowych bez flag unijnych, pokazujących brak suwerenności państwa polskiego.

Czytaj więcej: Oświadczenie Klubu im. R. Dmowskiego w Dzień Flagi