Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna
 
Od początku swego istnienia Izrael stacza walki o swoją reputację, ponieważ od początku prawda o sposobach walki i traktowania Arabów, przez izraelskich Żydów, wywołałaby potępienie Izraela w opinii światowej. Żydzi narzucili politykom i mediom mantrę, że „Izrael ma prawo bronić się” i w imię tego powiedzenia, wytresowali prasę amerykańską tak, żeby dobór słów w komunikatach, o zbrodniach Izraela, zawsze potwierdza obroony charakter żydowskich akcji policyjnych i wojskowych. Zawsze wszystkie takie akcje jakoby mają miejsce w odpowiedzi na agresję Arabów.
Izrael i lobby Izraela stale stacza bitwy o reputację, za pomocą wymuszanej „prawo-myślności,” która ma zawsze uznawać wyższość Żydów nad nie Żydami, tak że każdy tekst musi być należycie „odkażony” („sanitized”) od niekorzystnej dla Żydów prawdy.
Dzieje się tak, ponieważ Izrael jest tworem Żydów europejskich, który zaistniał dzieki poparciu z zewnątrz, a nie z powodu lokalnego ruchu niepodległościowego. Izrael jest obcym przeszczepem na drzewie Bliskiego Wschodu.

Pomoc wojskowa z USA ma podstawowe znaczenie dla egzystencji Izraela. Dlatego opisy w mediach, czyli tak zw. „narrative,” są tak dalece ważne dla Żydów izraelskich i ich stronników. Tak więc opisy akcji Izraela mają przyznawać Izraelowi przewagę moralną nad Arabami. Kiedy ktoś pokaże prawdę o perfidii i okrucieństwie, na których opierają się akcje Izraela na Bliskim Wschodzie, to człowiek taki jest natychmiast systematycznie dyskredytowany.

Nie jest łatwo Izraelowi zachować moralną przewagę, nad przeciwnikami w obliczu perfidii z jaką Żydzi przechwycili kontrolę polityki zagranicznej USA na Bliskim Wschodzie, jak to udowodnili profesorowie Mearsheimer i Walt w ich studium o lobby Izraela opublikowanym w London Review of Books. Żydzi często sprowadzają zarzuty przeciwko nim do „oskarżenia o zabijanie dzieci nie-Żydów dla pobrania krwi.”

Oskarżenie to jest natruralnie skompromitowane i po angielsku nazywa się „blood libel,” które to wyrażenie z koleji  symbolizuje metodę używaną do odbijania zarzutów przez Żydów. Wyrażenie to jest używane n.p. wtedy, kiedy gazety pokazują żołnierzy Izraela strzelających do chłopców arabskich uzbrojonych w proce. Pamiętam jak Benjamin Netanyahoo pokazywał w  telewizji w USA, duży kamień brukowy, niby rzucany przez chłopców w Palestynie, żeby przekonać widzów jak „groźne pociski” spadają na wojsko izraelskie.

Do rzędu „blood libel” Żydzi sprowadzają wszystkie zarzuty, nawet w przypadku kiedy n. p. reporter Fox News, Carl Cameron udowodnił że wywiad Izraela wiedział z góry o planowanym ataku na wieżowce nowojorskie i Pentagon w 2001 roku, ale wywiad ten nie ostrzegł Amerykanów. Tak więc wykręt „blood libel” jest często używany kiedy Żydzi są przyparci do ściany. Coraz mniej ludzi bierze ten wykręt poważnie.

Śmieszne jest, że większość czytelników w USA, nie ma pojęcia jakie znaczenie historyczne mają słowa „blood libel” i tylko z kontekstu wnioskują oni, że chodzi o jakieś fałszywe oskarżenie. Faktycznie to oskarżenie kiedyś było używane przez policję carską w Rosji, jak też przez NKWD, n.p. w pogromie kieleckim 4go lipca, 1946 roku.

Żydzi w Izraelu i w USA są bardzo wyrafinowni w stosowaniu kontroli mediów, które oficjalnie traktują jako pole bitwy. Pilnują oni żeby ich wersja propagandowa dominowała i walczą żeby swoją wersję przeforsować. Tak na przykład prasa amerykańska nie wspomina o katastrofalnym braku wody w Izraelu i o zamiarach zrabowania wody Libańskiej rzeki Litani, co omawiali sjoniści już sto lat temu. Żydzi mieli nadzieję pompować 280 milionów metrów kubicznych wody rocznie z rzeki Litani.

W chwili, kiedy ktoś powie w mediach coś prawdziwego o Izrealu, co jednocześnie jest ujemne, natychmiast zaczynają się ataki na takiego człowieka. Amerykanie mają wierzyć, że w Libanie Izrael jest atakowany przez terrorystów, a fotografie ofiar zbrodni izraelskich są jakoby inscenizowane. Postępowanie takie jest rzeczą makabryczną wobec 1300 osób zabitych, tysięcy rannych jak i miliona pozbawionych dachu nad głową  Libańczyków.

Sama dyskusja kłamliwych taktyk propagandy Izraela i mydlenia ludziom oczu po żydowsku, odrazu jest klasyfikowana przez propagandzistów żydowskich jako „blood libel.”

Copyright © Iwo Cyprian Pogonowski

www.pogonowski.com
Źródła nie znaleziono