Ocena użytkowników: 5 / 5

Gwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka aktywna
 

USA oddadzą Rosji południową Syrię

Coraz więcej wskazuje na to, że wojna w Syrii dobiega końca. Wojska rządowe odzyskują kontrolę nad krajem, powstają kolejne strefy deeskalacji, zaś tzw. Państwo Islamskie zmierza ku upadkowi.

W związku z tym obecność wojsk amerykańskich, które przybyły do Syrii rzekomo w ramach walki z terroryzmem wkrótce będzie bezcelowa. Według arabskich mediów, Stany Zjednoczone mogą oddać Rosji wybudowaną przez siebie bazę wojskową, która znajduje się w strategicznym miejscu w południowej Syrii.

Okazuje się, że strona amerykańska prowadzi w tym celu rozmowy z Rosjanami. Baza wojskowa znajdująca się tuż przy przejściu granicznym z Irakiem ma zostać opuszczona i przejść pod kontrolę Rosji.

Należy pamiętać, że dla Stanów Zjednoczonych baza wraz z całym terytorium miała znaczenie strategiczne – to właśnie tam odbywał się wieloletni program CIA, polegający na dozbrajaniu antyrządowych bojówek, choć Donald Trump zadecydował ostatnio o jego zakończeniu. Ponadto, obecność wojsk USA sprawiała, że wojska syryjskie nie mogły odzyskać kontroli nad przejściem granicznym, aby rozpocząć współpracę z Irakiem i otworzyć lądowy szlak zaopatrzeniowy z Iranu.


Plany USA zostały pokrzyżowane, gdy siły rządowe otoczyły region opanowany przez Amerykanów i szybko przemieściły się w kierunku wschodnim, zbliżając się do opanowanego przez ISIS irackiego miasta al-Qaim.

Wspierana przez Rosję i Iran Syria samodzielnie eliminuje islamistów, więc jeśli amerykańskie wojska stacjonują w południowej Syrii w ramach walki z ISIS, choć nielegalnie, to ich obecność jest już praktycznie bezcelowa.

Wiadomość o prowadzonych negocjacjach może okazać się prawdziwa biorąc pod uwagę, że USA nie chcą już wspierać antyrządowych bojówek w południowej części kraju a ostatnio kolejni rebelianci postanowili uciec i przystąpić do armii rządowej. Będzie to oczywiście sukces Iranu, Rosji i Syrii, lecz wojska Stanów Zjednoczonych wciąż pozostaną aktywne w północno-wschodniej części kraju, gdzie stacjonują Kurdowie.

Źródło:
http://www.veteranstoday.com/2017/08/02/arab-daily-reveals-us-russia-agreement-o…

http://zmianynaziemi.pl

Za: https://marucha.wordpress.com


Do Polski popłynie...  Nie „gaz amerykański,ropa ” tylko z Izraela. ?
Przypominamy

Izrael porozumiał się z Cyprem, Grecją i Włochami ws. gazociągu

Izrael podpisał z Cyprem, Grecją i Włochami wstępne porozumienie w sprawie budowy gazociągu, który ma biec po dnie Morza Śródziemnego - pisze wtorkowy "Financial Times". Szacowany koszt projektu to 6-7 mld dolarów, a przewidywany termin realizacji - 2025 rok.

Jeśli przedsięwzięcie zostanie zrealizowane, będzie to najdłuższy na świecie i najgłębszy rurociąg podmorski. Izraelski gaz ma nim płynąć do Europy trasą liczącą ok. 2,2 tys. km i miejscami na głębokości przekraczającej 3 km.
 
Podczas uroczystego podpisania wstępnego porozumienia przez ministrów energetyki czterech państw, które odbyło się w poniedziałek w Tel Awiwie, izraelski minister Juwal Szteinic podkreślił, że według wstępnych ocen projekt jest wykonalny pod względem technologicznym i finansowym oraz ma szanse na ukończenie w 2025 roku. Kraje planują zawarcie międzyrządowych porozumień do końca bieżącego roku - dodał.

Jak pisze "FT", Izrael i Cypr promują swoje rezerwy gazu jako alternatywę dla Rosji, od której swą zależność energetyczną chce zmniejszyć UE, a także dla złóż na Morzu Północnym, które są na wyczerpaniu. Są to obecnie główne źródła dostaw gazu na rynek unijny.

Według Szteinica Izrael i Cypr łącznie dysponują łącznie ok. 400-500 mld metrów sześciennych gazu na eksport, a rezerwy odkryte dotychczas to zaledwie "czubek góry lodowej". Izraelski minister twierdzi, że w ciągu kilku lat Izrael mógłby znacząco zwiększyć wydobycie na eksport.

Minister rozwoju gospodarczego Włoch Carlo Calenda powiedział w poniedziałek w Tel Awiwie, że projekt jest dla Włoch "najwyższym priorytetem", a grecki minister energetyki Jeorjos Statakis określił Izrael jako najbardziej wiarygodną opcję importową.

Dla Izraela gazociąg byłby najśmielszą dotąd inicjatywą w ramach planu zostania wiodącym eksporterem energii - pisze "FT". Szteinic powiedział, że w przyszłości rurociąg mógłby zostać przedłużony do innych krajów UE lub na Bałkany oraz byłby znacznie tańszy niż promowane wcześniej przez Izrael i Cypr wydobycie i magazynowanie skroplonego gazu ziemnego.

"Financial Times" wskazuje jednak, że projekt może spotkać się ze sceptycznym przyjęciem branży wydobywczej z powodu niskich cen gazu oraz obaw związanych z bezpieczeństwem i wiarygodnością Izraela w kontaktach z inwestorami w dziedzinie energetyki.

Dziennik przypomina, że eksploatacja izraelskiego złoża Lewiatan na Morzu Śródziemnym opóźniła się o rok przez spory sądowe i wewnątrzizraelskie kłótnie polityczne. "FT" wskazuje też, że Izrael prowadzi rozmowy w sprawie podmorskiego gazociągu z Turcją, którą z Cyprem łączy nierozwiązany spór o turecką część wyspy, przy czym planowana trasa rurociągu biegłaby przez cypryjskie wody terytorialne.

Za: http://gazownictwo.wnp.pl