Ocena użytkowników: 5 / 5

Gwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka aktywna
 

 PRZYCZEPIANIE GARBA RUCHOWI NACJONALISTYCZNEMU

Brytyjski publicysta i jednocześnie aktywny pederasta Johann Hari, napisał kilka lat temu artykuł „Różowa swastyka”, który przybliża fascynację nieznanego liczebnie odłamu homoseksualistów nazizmem.Tekst przedrukował liberalno-lewicowy tygodnik „Forum”. Temat wydaje się dość ciekawy.

Hari ma zasadniczy feler lewaka i uważa hurtowo za faszystów Jean Marie Le Pena i nieżyjących Jorga Haidera i Pima Fortuyna , stawiając ich w jednym szeregu ideowym z Ernstem Roehmem, Adolfem Hitlerem i współczesnymi neonazistami. A przecież dla przykładu nieżyjący już Pim Fortuyn był postępowym liberałem, któremu przeszkadzała tylko muzułmańska imigracja, przeciwstawna w sferze obyczajowej wobec jego homoseksualnych upodobań.

Zresztą nawet z tej niechęci były przywódca holenderskich niby-narodowców, tłumaczył się w dość szokujący sposób: „Jak ja mogę nienawidzić Arabów? Przecież wczoraj wieczorem jednemu obciągnąłem druta”. Nigdy nie wymienił tego Araba z imienia i nazwiska, nie przedstawił też okoliczności całego zdarzenia, choć samo wyznanie raziło odpychającym złym smakiem. Taki to z Fortuyna był nacjonalista czy faszysta, nawet Tusk wygląda przy nim na konserwatystę i nieomal ostoję tradycyjnych wartości. Sam Hari nie czyni zresztą rozróżnienia między nazizmem, gdzie jakiś czas homoseksualiści posiadali spore wpływy, a włoskim faszyzmem, w którym pederastyczne nadużycia wcale nie występowały.


Benito Mussolini uwielbiał kobiety, jego żona tolerowała głośny związek sławnego i jurnego męża z Clarą Pettacci. Nie stanowiła ona bynajmniej zwykłej nałożnicy – odmówiła opuszczenia Duce przed egzekucją i padła ofiarą komunistycznych kul u boku darzonego miłością mężczyzny. Następnie czerwoni i dziki motłoch, zbezcześcili bezbronne zwłoki tej nietuzinkowej w historii pary. Nazizm podszyty irracjonalnymi pierwiastkami germańskości, często także „niekonwencjonalnej” w sferze seksualnego odczuwania bytu(teoretyk i praktyk młodzieżowych, protohitlerowskich bundów-związków Hans Bluher, na którego koncepcjach wzorowała się w dużej mierze Hitlerjugend, pochwalał scalającą męskie społeczności pederastię), mógł generować homoseksualne postawy, szczególnie w na etapie umacniania się hitlerowców u władzy. Z kolei każdy szanujący się Włoch, przysłowiowy w Europie koneser zalet niewieścich, odrzuca pederastię z genetycznym rzec można niesmakiem. Choćby z tego powodu mieszanie przez Hari'ego nacjonalizmu, faszyzmu i nazizmu jest próbą zohydzenia w oczach opinii publicznej idei narodowej, która stoi na straży narodowej jedności, płodności, moralności i zwalcza każdy przejaw zboczeń seksualnych jako dekadencką siłę degenerującą zdrowy Naród.

Austriacką Partię Wolności(FPO) Hari nazywa bez sensu „neofaszystowską”, a samego Jorga Haidera „wściekłym antysemitą”. Jest to pospolity stek bzdur, bo radykalni nacjonaliści austriaccy i tamtejsi neonaziści, wypowiadali grube pretensje pod adresem Haidera, że zamienił FPO w partię liberalnego establishmentu i nie popiera ponownego „zjednoczenia” Austrii z Niemcami. Haider unikał jak ognia konfliktów z Żydami i nie wchodził z nimi w najmniejsze spory, bo wiedział, czym to się z reputacją „faszysty” dla niego skończy. Aby było śmieszniej autor „Różowej swastyki” wykrył w Haiderze pedała, zaś za dowody posłużyły mu zwierzenia w prasie bulwarowej kelnera z Indii. Rzecz naciągana do granic zdrowego rozsądku i przyzwoitości. Z powodu zewnętrznej nagonki soc-liberalnych środków masowego rażenia(przekazu), z FPO musiał odejść jej były czołowy działacz Gerald Mikscha, któremu insynuowano, iż sypia z Haiderem(!!!). Po tragicznej śmierci Haidera podjęto homoseksualny wątek w jego biografii,ale jakoś szybko zszedł on z nagłówków brukowców. Dziwnym trafem dla lewicujących mediów i ogólnie lewicowców, pedały o orientacji liberalnej są ikonami popkultury i wzorami do naśladowania. W konfliktach z narodową prawicą, rzekome uprawianie homoseksualizmu staje się dla lewicy świetną bronią do wykańczania ludzi o innych poglądach politycznych. Z kolei prawdziwy pedofil,zmarły psycholog, gwiazda TV – niejaki Samson, korzystał z obrony kolegów po fachu, zaś media raczej „biedakowi” współczuły, niż go piętnowały. W oglądzie lewicowca bycie homoseksualistą lub pochodnym dewiantem stanowi prawie towarzyską nobilitację. W wypadku ich ideologicznych wrogów, wmawianie im zboczeń służy do zrównania znienawidzonej jednostki z ziemią, wraz z odebraniem danemu delikwentowi honoru i wiarygodności. Haider posiadał szczęśliwą rodzinę, żonę i dwoje dzieci, lecz wywleczono z kolei jego znajomość(normalną – towarzyską) z homoseksualistą Walterem Kohlerem. Jeżeli to prawda, Haider powinien się odciąć za wczasu od takowego znajomka, aby zostać na sto procent wiarygodnym.

W Wielkiej Brytanii konflikty osobiste i polityczne, wykorzystuje się do podobnych polowań na czarownice. Aktywiści Brytyjskiej Partii Narodowej(BNP) rozbijają „parady gejowskie”, a w 1999 r. podłożyli bombę pod pedalski klub „Admiral Duncan”, co pośrednio poparł przywódca BNP Neil Griffin. Od razu wyskoczył jak diabeł z pudełka niejaki Martin Webster, współtwórca brytyjskiego Frontu Narodowego(NF), z którego odeszła grupa kontestatorów i założyła BNP. Webster – w rzeczywistości nazista i homoseksualista - wysmażył pamflet o swym „romansie” z Griffinem. Wszystkie tego rodzaju ploty wygrzebują i rozpowszechniają(nie patrząc na ich nazistowskie źródła), tzw. działacze antyfaszystowscy z Rayem Hilem i lewackim pisemkiem „Searchlight” na czele. Brytyjska Partia Narodowa, wmontowana niestety w poprawność polityczną, wystawiła kilka lat temu do wyborów europarlamentarnych otwartego homoseksualistę. BNP robi dużo pożytecznych rzeczy i gromadzi wielu narodowo myślących Brytyjczyków, lecz ugina się pod naporem pseudozachodniej cywilizacji. Z drugiej strony pojedyńcze przypadki pederastii mogły się zalęgnąć w tamtejszych realiach w każdym, najbardziej porządnym ugrupowaniu, co może być swego rodzaju infekcją przywleczoną przez lewaków-prowokatorów, mających zamiar skompromitować nieprzyjazne lewiźnie ruchy polityczne. Dość niespodziewanie z lewakami zgadzają się niektórzy prominentni Żydzi. Rabin Bernar Melchman mówił: „Homofobia i antysemityzm są często elementami tej samej choroby”. W przełożeniu na zrozumiały język, rabin twierdzi, iż „choroba” nacjonalizmu narodów Europy widzi niebezpieczeństwo w agresywnej propagandzie pedalstwa i wzrastających lawinowo wpływach żydowskich. W tym względzie trudno mu nie przyznać racji.

Dziwacznym fenomenem bogatego Zachodu jest istnienie formacji polityczno-paramilitarnych, wyznających fascynację nazizmem i homoseksualizmem. Grupy te przybierają dość oryginalne nazwy, np. Geje Przeciwko Semityzmowi(GAS) albo Ariański Korpus Oporu(ARC). Dotknęło to również w minimalnej części pedałów przerobionych na skinheadów (rzecz w Polsce i szerzej w Europie Środkowo-Wschodniej absolutnie nie do pomyślenia), którym znudził się los wyszydzanych ciot i zapragnęli uczynić z homoseksualizmu sztandar autentycznej męskości(?!). Szokiem było, gdy ukrytym pederastą okazał się Nicky Crane, skinhead z neonazistowskiego Ruchu Brytyjskiego(BM), zmarły na AIDS w 1993 r. Crane oszukał swojego przyjaciela, legendarnego lidera zespołu Skrewdriver Iana Stuarta, który nie miał pojęcia o upodobaniach eks-kumpla. Kiedy Nicky zwierzył się z praktykowania homoseksualizmu w stacji telewizyjnej Channel 4 w 1992 r.(przedtem milczał i udawał stuprocentowego hetero), Stuart zerwał z nim wszelkie kontakty. Najważniejsze ugrupowania skinheadowskie Blood and Honour/Combat 18 i Hammerskins, brzydzą się serdecznie pedałami i zwalczają czynnie oraz propagandowo w białych krajach to skrzywienie osobowości. Homoseksualizm w tym środowisku można uznać za margines marginesu. Jednak temat związku nazizmu z pederastią(historyczny i współczesny), wydaje się tematem godnym uwagi.

Głośno zaczęło być o tej patologii najpierw w USA, gdzie wódz Amerykańskiej Partii Nazistowskiej(ANP) Frank Collin, po stosunkowo krótkim okresie aktywności w latach siedemdziesiątych XX w., został skazany na 7 lat więzienia za utrzymywanie stosunków seksualnych(pedofilię) z dziećmi i niepełnoletnimi chłopcami. Jawną w nazistowsko-homoseksualnych hasłach Ligę Narodowo-Socjalistyczną(NSL), założył trochę wcześniej w tych samych Stanach Zjednoczonych Russell Vell. NSL wypracowała zbitkę pseudoideową, która próbowała łączyć wątki hitlerowskie, rasowe i pedalskie. Liga reklamowała się na łamach najbardziej prestiżowego pisma homoseksualistów „The Advocate” i pozostało ono do dziś ulubionym organem nazi-homosów. Ten sam okres to czas działania Frontu Akcji Narodowych Socjalistów(ANS) w Republice Federalnej Niemiec. ANS przewodził Michael Kuhnen, zdymisjonowany porucznik Bundeswehry, nazista i zdeklarowany pederasta. Twierdził on, że wzajemne związki seksualne między towarzyszami, wzmacniają partyjne struktury i ideową jedność. Kuhnen umarł na AIDS w więziennym szpitalu w 1991 r. W okresie nam bliższym zaczęły powstawać grupy o charakterze formacyjnym dla adeptów nazi-homoseksualizmu, m.in. Paneuropejskie Bractwo Wiedzy BAELDER z przybudówkami, zajmującymi się polityką, wydawaniem własnych druków, muzyką i sportem. BAELDER - inicjatywa brytyjsko-niemiecka - szuka natchnienia w ezoteryzmie, germańskiej mitologii, satanizmie i homoseksualizmie na wzór starożytnych cywilizacji z naciskiem na Grecję. Niekiedy zachwycamy się, słusznie lub nie, zamierzchłymi kulturami, ale Grecja wielkich filozofów i artystów, to również powszechne pedalstwo, traktowane jako coś zupełnie normalnego. W greckich miastach-państwach formowano doborowe jednostki sławnych hoplitów(najlepszych posiadała Sparta), w których homoseksualizm miał jeszcze bardziej integrować fizycznie i uczuciowo żołnierzy - partnerów seksualnych. Praktyki owe były zakazane poza służbą wojskową, ponieważ utrudniały założenie rodziny i płodzenie potomstwa. Mimo to starożytni Grecy egzystowali dość powszechnie w stanie biseksualności, posiadanie kochanka nie było u nich sensacją. Trochę lepiej pod tym względem wyglądała sytuacja w Imperium Rzymskim(pedalstwo w armii karano oficjalnie śmiercią), lecz homoseksualizm wśród wyższych sfer traktowano jako pewnego rodzaju modę.

BAELDER czerpie także wzory z okultystycznego Bractwa Thule, dysponującego komórką robotniczą, z której wyewoluowała Niemiecka Partia Robotników(DAP) - przyszła NSDAP. Z tego kręgu wywodził się Gerhard Rossbach, dowódca korpusu ochotniczego w epizodzie walki z bawarską republiką sowiecką(1919), a prywatnie sadysta, morderca i pederasta. Po wstąpieniu do NSDAP, począł organizować podwaliny SA(Oddziałów Szturmowych partii nazistowskiej). Tendencje homoseksualne w SA pogłębił ich Szef Sztabu Ernst Roehm, wyuzdany homoseksualista, przyciągający na wysokie funkcje w bojówce NSDAP osobników sobie podobnych, lubujących się w sadomasochizmie, pederastii i wyznających hitlerowski światopogląd. Na początku kariery Hitlera, promował go gorąco Roehm, co przyniosło temu pierwszemu dwuznaczny przydomek „chłoptasia Roehma”. Dostępne są uznane przez większość historyków za niezbyt wiarygodne, relacje o incydentalnych praktykach homoseksualnych Hitlera. Wspominał o nich jego przyjaciel z wiedeńskich czasów August Kubizek i kolega z okopów Hans Mend. Tak czy inaczej Fuehrer wdawał się w nierozważne romanse, np. ze swą przyszywaną siostrzenicą, córką przybranej siostry Angeli, Gelą Raubal. Podobno zaszła z wujem w ciążę, w wyniku czego ten nakazał jej dokonanie aborcji(krążyły po za tym plotki o żydowskim pochodzeniu dziecka Geli). Młoda kobieta, i tak źle traktowana przez wuja, popełniła samobójstwo. Inną wersję powodu śmierci Geli, rozpowszechniał Otton Strasser, przeciwnik Hitlera i lider socjalizująco-robotniczego odłamu NSDAP – ideologicznie nazywanego strasseryzmem. Wuj miał zmuszać siostrzenicę do zboczonych czynności seksualnych(oddawania moczu na jego twarz itp.), czego Geli nie wytrzymała i wybrała śmierć. Opowieści Ottona Strassera, dla którego szef NSDAP był zdrajcą idei narodowego socjalizmu i pośrednim zabójcą brata Ottona – Georga, nie należy oceniać z dużą dozą prawdopodobieństwa. Zresztą strasseryzm zdobył popularność w przesiąkniętym pedalstwem dowództwie SA, co dyskredytuje Ottona Strassera w aureoli demaskatora zboczeńców. W każdym bądź razie Hitler przyjął samobójstwo Geli ze skrajną histerią, groził porzuceniem polityki i zastrzeleniem się z własnego pistoletu. Broń miał mu wyrwać w ostatniej chwili sam Rudolf Hess. Jako wódz i kanclerz III Rzeszy, Hitler czuł się zaślubiony Germanii i był świeckim bóstwem niemieckich kobiet. W ostateczności związał się z podobną do Geli, uległą Ewą Braun, którą wyróżnił mianem żony w płonącym Berlinie i wspólnym samobójstwem w otoczonym przez Armię Czerwoną bunkrze. Dla Hitlera Braun była po trosze damą do towarzystwa, gospodynią domową i prywatną maskotką – trzymał ją zawsze na trzecim planie, nigdy nie pojawili się wspólnie na publicznej imprezie, nad ich życiem intymnym głowią się od zakończenia II wojny światowej psychologowie i historycy. Wróćmy jednak do SA i Ernsta Roehma.

Pedalskie ekscesy Szefa Sztabu SA z zaufanym kręgiem towarzyszy, gorszyły Niemców, a marzenia o wymianie Wehrmachtu na ludową armię złożoną z członków Oddziałów Szturmowych, trwożyły generalicję. Do tego Reichsfuehrer SS Heinrich Himmler(nominalny podwładny Roehma), reprezentował w reżimie hitlerowskim mocną frakcję heteroseksualną, nienawidzącą Roehma i jego wizji nazizmu – czyli rządów kasty homoseksualistów z SA. Ten splot kryzysów wewnętrznych doprowadził do „nocy długich noży” w czerwcu 1934 r. i eliminacji SA jako siły groźnej politycznie i moralnie zdegenerowanej. Zwyciężył model państwa nazistowskiego, nastawionego na prokreację i popieranie wielodzietności. Hitler potępił uroczyście homoseksualizm i uznał go za przestępstwo, ale według niektórych badaczy dziejów III Rzeszy, praktyki te nadal potajemnie i z rzadka uprawiali Hans Frank, Reinhard Heydrich, Baldur von Schirach, nie wymieniając pomniejszych szyszek reżimu. NSDAP posiadała także swoich ascetów, największego Rudolfa Hessa – człowieka bez wymagań materialnych i nałogów, czułego męża i ojca, który z wierności Hitlerowi wybrał się na szaleńczą wyprawę lotniczą do Anglii, za co został uznany zbrodniarzem stanu i wariatem. We wrogich nazi-homosom ugrupowaniach neonazistowskich, zrodził się kult Hessa - prostolinijnego męczennika dla sprawy.

Roehm jest z kolei „świętym” w panteonie homosów-nazistów, którzy wymieniają swoje upodobania seksualne w pakiecie reklamowym z uwielbieniem siły, przemocy i SA-bohaterów. Wspomniane wyżej niedorzeczne psychologicznie formacje „skinheadów-gejów”, leją nomen omen po dupskach swych seksualnie zbieżnych oponentów o liberalno-lewackich poglądach. Tzw. gejowski ruch skinheadów, zorganizował w 1985 r. dyskotekę w londyńskim centrum pedałów, co wywołało poważną bijatykę nazi-homosów z lewicowymi ciotami. Najgłośniej protestowały lesbijki, twierdząc że nowy, brutalny gatunek homoseksualistów, to zaprzeczenie ideałów libertyńskiego śmietnika – lewego pedalstwa, wspierania wielokulturowości i wielorasowości(nazi-geje są fanatycznymi rasistami). Warto dla jasności wywodu wyjaśnić znaczenie słowa „ciota”. W nieco zaawansowanym języku „branżowym”, oznacza ono pederastę – odgrywającego w stosunku pedalskim płeć żeńską, ale nazi-homosi nie utożsamiają się z tym określeniem. Oni stanowią przecież - we własnym mniemaniu - zamknięty klan supermężczyzn(he, he...), a ciotami pozostali według nazi-homosów zniewieściali homoseksualiści w damskich łaszkach, i o lewicowych przekonaniach. Nie da się jednakże zaprzeczyć, iż homo-naziści uprawiają namiętnie pedalstwo, a gdy się ze sobą zabawiają, to dzielą role faceta i kobiety. Inaczej chyba być nie może - nazi-homos jest więc zwykłą, w zależności od sytuacji w barłogu rozpusty, ciotą. Stawanie na głowie albo niższej części ciała tego nie zmieni.

Hari na okrągło ględzi w „Różowej swastyce” o powiązaniach włoskiego faszyzmu i nacjonalizmu(idei organicznie zamkniętej dla pederastii) z nazistowskim homoseksualizmem, lecz sami nazi-homosi nie wspominają marnym zdaniem o Mussolinim i innych włoskich faszystach, zaś ponad ideologię narodową stawiają europejską IV Rzeszę w różowym kolorze. Fascynują się tylko nazistowskimi herosami, przeważnie z SA. Homo-nazizm jawi się jako wynalazek daleki od faszyzmu we włoskim wydaniu, o białych nacjonalizmach nie wspominając. Głupotą nazwać można szukanie korzeni homo-nazizmu w Italii, gdzie kobiety są zdobywane, uwodzone, kochane a nawet czczone. Dużo zasług ma na tym polu katolicyzm ze swoją wykładnią radykalnie heteroseksualnej moralności i szacunku do Matki Boga-człowieka. Podobnie wyglądają realia w Hiszpanii, Portugalii i pozostałych państwach o kulturze i cywilizacji łacińskiej.

Nazi-homoseksualiści i pedalscy pseudo-skini, pojawili się w krajach z przewagą protestantów(USA,Wielka Brytania, Niemcy, Skandynawia i strefa Beneluksu), co też wiele wyjaśnia. Johann Hari, jako czynny pederasta, demonstruje odmienne zmartwienia. Boi się, że nazi-homosi opanują pięścią całe środowisko homoseksualistów i powołają jakąś różową NSDAP. Będzie to wyglądało tak, iż w nocy wezmą kolesi lewaków od tylca, a w dzień dokonają eksterminacji lub izolacji gorszego elementu w społeczności homosów. Następnie ruszą zdobywać władzę nad hetero. Obawy autora „Różowej swastyki” są strachem na wyrost. Nawet na pokręconym Zachodzie zdecydowana większość neonazistów, neofaszystów, o nacjonalistach nie mówiąc, tępi pedalską dewiację bez względu na ideowe poglądy jej nosicieli. To konieczność dla ideologii nastawionych na liczebny rozwój narodu, co zapewnia normalna orientacja seksualna, zdrowa rodzina albo inna forma wspólnej egzystencji kobiety i mężczyzny. Zgromadzenie homosów lewych i prawych , doprowadza do wymierania narodów i białej rasy, a z kolei wśród Czarnych i Arabów homoseksualizm jest społecznie wyklęty. Tak zwani nazi-geje, to lewacka i syjonistyczna prowokacja, wymierzona w narodowe ugrupowania białych wspólnot.

Na szczęście nasz zakątek Europy jest w zasadzie wolny od opisywanych dziwactw. U nas wszyscy nacjonaliści i skinheadzi zachowują seksualną normę i wyślą tysiąc pederastów do kamieniołomów za jeden pocałunek ładnej dziewczyny. Niewiasta to duchowy i fizyczny motor napędowy dla męskich cech wojownika, opiekuna nad słabszymi i obrońcy narodowo-społecznego ładu. Pełne wyrzutu kobiece spojrzenie , podnosi mężczyznę po klęskach i zmusza do dalszej walki. Fizycznie niewiasta stanowi ideał kształtów i ucztę dla oka konesera harmonii i piękna. Jakimże konkurentem dla tych rozkoszy jest tyłek homosa ? Fe! Trzeba mieć nie po kolei w czaszce, wybierając jako cel pożądania ten drugi obiekt – wart co najwyżej kopnięcia. A pozostaje jeszcze szacunek dla kobiecości koleżanki, przyjaciółki, żony, siostry i najważniejsze - matki. Doceńmy kobiecą intuicję i myślenie inne niż męskie, bardziej wrażliwe i jednocześnie biorące pod uwagę wymagania codziennych trosk i problemów. Mężczyzna rozbija głową mury, zaś kobieta musi się postarać o bandaż i opatrzyć rany.

Słowiańskie zwyczaje i odwieczna kultura wraz z katolicyzmem, ukształtowały z nas ludzi poukładanych wewnętrznie - duchowo i seksualnie. W zbliżony sposób oddziaływuje prawosławie ; pokażcie mi pojedynczą choćby sztukę homosa-nazisty albo homo-skina w Polsce czy Rosji. Ale wróg nie śpi, bądźmy przygotowani, żeby nie sprowokował przedstawionych dewiacji w ojczystym i słowiańskim domu. Miliony naszych(?) rodaków, zafascynowanych modami z Zachodu, potrafi zeżreć pochodzące stamtąd każde świństwo, nie wykluczając owiniętych w atrakcyjne i kolorowe papierki ekskrementów. Słowa mocne, lecz niestety prawdziwe. Nacjonaliści i narodowe subkultury - zachowajmy czujność!

 

ROBERT LARKOWSKI