Państwo
Aspekt Polski - Kompromitacja rządu: Został tylko wielomiliardowy kontrakt na gaz
- Szczegóły
- Kategoria: Państwo
- Odsłony: 2856
Wszystko wskazuje na to, że polski rząd dał się Katarczykom wywieźć w pole. Rząd oczywiście twierdzi, że podpisany w czerwcu kontrakt gazowy pozwoli dywersyfikację, czyli uniezależnienie nas od Rosji, ale przemilcza, że miała to być transakcja wiązana.
Polacy kupują katarski gaz, a Katarczycy kupują polskie stocznie, w których będą produkować statki przewożące skroplony gaz do nieistniejącego jeszcze gazoportu w Świnoujściu.
Scenariusz okazał się jednak inny.
30 czerwca podczas krótkiej wizyty w Katarze minister Grad i szefowie państwowej firmy gazowej PGNiG podpisali z Qatargasem długoterminową umowę; od 2014 r. do 2034 r. Przewiduje ona dostarczanie 1,5 mld m sześc. gazu LNG rocznie. "średnia wartość tej umowy to około 500 mln dolarów rocznie". W sumie wartość kontraktu gazowego opiewa na kilkanaście miliardów dolarów. Tyle zarobią Katarczycy. Polska zarobi 8 milionów euro wadium, które Katarczykom przepadło, ale będzie musiała zapłacić około 11 miliardów dolarów za gaz, który jest droższy niż gaz rosyjski. Niestety, zapłacimy też więcej niż inni partnerzy Kataru. Z informacji PGNiG wynika bowiem, że cena za tonę wyniesie 550 dol. i będzie się zmieniać zależnie od ceny ropy. Według portalu internetowego Platts poświęconego światowemu rynkowi towarów i energii, Qatargas podpisał 19 czerwca umowę z japońskimi firmami energetycznymi na dostawy 6 mln ton skroplonego gazu rocznie do roku 2021. Cena wynosi około 450 dol. za tonę.
Zatem PGNiG będzie płacić co roku o 100 mln dol. więcej niż Japończycy! A ostateczny rachunek zapłacą konsumenci gazu - informuje "Gazeta Wyborcza".
Ponadto, umowa przewiduje klauzulę, która zobowiązuje stronę polską do zapłaty za każdą nieodebraną dostawę gazu, a surowiec z Kataru ma być dostarczany do już nie naszymi statkami gazoportu, który ma być zbudowany do 2014 r.
Zdaniem analityków, w grze o stocznie możliwe jest drugie dno, być może potwierdza to wyjazd premiera Tuska do Nicei. Szef rządu spotkał się tam z premierem Kataru. A to właśnie szejk Hamad Bin Jassi Bin Jabor Al-Thani jest szefem agencji QIA.
Wygląda na to, ze większość, albo wszystkie transakcje Platformy mają drugie dno. Tylko dlaczego rachunki za to dno, cwaniactwo i nieudolność rządzących musimy płacić my?
Napisał(a) GW/interia.pl/AJa
Za:http://www.aspektpolski.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=2493&Itemid=138438434
RadioMaryja.pl
12 kwiecień 2026
Katolicki Głos w Twoim domu- Irlandia: policja usunęła pojazdy blokujące ruch w proteście przeciw wysokim cenom paliw
- Liban: od 2006 r. Izrael stosuje doktrynę używania nieproporcjonalnej siły na obszarach cywilnych
- Informacje Dnia 12.04.2026 [16.00]
- Raport: w Polsce przybywa pracowników w wieku emerytalnym
- Sztab Generalny Ukrainy: Siły rosyjskie dokonały już 2299 naruszeń wielkanocnego rozejmu
- IMGW ostrzega przed przymrozkami w dziesięciu województwach
- Raport ONZ: około połowa populacji Haiti doświadcza głodu
- Siatkówka. Paweł Zatorski zakończył reprezentacyjną karierę
- RegioJet wycofuje się z połączeń krajowych po Polsce, pozostaną pociągi do Pragi
- Audycja dla chorych: Kapłan według serca Bożego – bł. ks. Michał Sopoćko
- „ZOOstaw, NIE porywaj” – w Warszawie ruszyła coroczna akcja dot. dzikich zwierząt
- [Jestem w Kościele] Ewangelia według Białego Domu





