Państwo
Aspekt Polski - Kompromitacja rządu: Został tylko wielomiliardowy kontrakt na gaz
- Szczegóły
- Kategoria: Państwo
- Odsłony: 2805
Wszystko wskazuje na to, że polski rząd dał się Katarczykom wywieźć w pole. Rząd oczywiście twierdzi, że podpisany w czerwcu kontrakt gazowy pozwoli dywersyfikację, czyli uniezależnienie nas od Rosji, ale przemilcza, że miała to być transakcja wiązana.
Polacy kupują katarski gaz, a Katarczycy kupują polskie stocznie, w których będą produkować statki przewożące skroplony gaz do nieistniejącego jeszcze gazoportu w Świnoujściu.
Scenariusz okazał się jednak inny.
30 czerwca podczas krótkiej wizyty w Katarze minister Grad i szefowie państwowej firmy gazowej PGNiG podpisali z Qatargasem długoterminową umowę; od 2014 r. do 2034 r. Przewiduje ona dostarczanie 1,5 mld m sześc. gazu LNG rocznie. "średnia wartość tej umowy to około 500 mln dolarów rocznie". W sumie wartość kontraktu gazowego opiewa na kilkanaście miliardów dolarów. Tyle zarobią Katarczycy. Polska zarobi 8 milionów euro wadium, które Katarczykom przepadło, ale będzie musiała zapłacić około 11 miliardów dolarów za gaz, który jest droższy niż gaz rosyjski. Niestety, zapłacimy też więcej niż inni partnerzy Kataru. Z informacji PGNiG wynika bowiem, że cena za tonę wyniesie 550 dol. i będzie się zmieniać zależnie od ceny ropy. Według portalu internetowego Platts poświęconego światowemu rynkowi towarów i energii, Qatargas podpisał 19 czerwca umowę z japońskimi firmami energetycznymi na dostawy 6 mln ton skroplonego gazu rocznie do roku 2021. Cena wynosi około 450 dol. za tonę.
Zatem PGNiG będzie płacić co roku o 100 mln dol. więcej niż Japończycy! A ostateczny rachunek zapłacą konsumenci gazu - informuje "Gazeta Wyborcza".
Ponadto, umowa przewiduje klauzulę, która zobowiązuje stronę polską do zapłaty za każdą nieodebraną dostawę gazu, a surowiec z Kataru ma być dostarczany do już nie naszymi statkami gazoportu, który ma być zbudowany do 2014 r.
Zdaniem analityków, w grze o stocznie możliwe jest drugie dno, być może potwierdza to wyjazd premiera Tuska do Nicei. Szef rządu spotkał się tam z premierem Kataru. A to właśnie szejk Hamad Bin Jassi Bin Jabor Al-Thani jest szefem agencji QIA.
Wygląda na to, ze większość, albo wszystkie transakcje Platformy mają drugie dno. Tylko dlaczego rachunki za to dno, cwaniactwo i nieudolność rządzących musimy płacić my?
Napisał(a) GW/interia.pl/AJa
Za:http://www.aspektpolski.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=2493&Itemid=138438434
RadioMaryja.pl
02 marzec 2026
Katolicki Głos w Twoim domu- Prognoza pogody 02.03.2026
- Informacje Dnia 02.03.2026 [08.00]
- Spróbuj pomyśleć
- Unijne narzędzia są niewystarczające do zarządzania masową migracją?
- Producenci mleka po raz kolejny znaleźli się poniżej granicy opłacalności produkcji
- 14. Bieg Pamięci Żołnierzy Wyklętych ,,Tropem Wilczym”
- Informacje Dnia, godz. 02.00
- „Żołnierze Wyklęci” uczczeni m.in. w Gdańsku, Białymstoku oraz Gorlicach
- USA: trzy osoby zginęły, 14 rannych w strzelaninie w Austin; sprawę badają antyterroryści
- Niespokojnie na Bliskim Wschodzie. Iran przeprowadził odwet po izraelsko-amerykańskich atakach
- Hipokryzja władzy ws. Trybunału Konstytucyjnego. Rządzący chcą wybrać sędziów do instytucji, której działalność kwestionują
- Myśląc Ojczyzna – prof. Arkadiusz Jabłoński





