Państwo
Aspekt Polski - Kompromitacja rządu: Został tylko wielomiliardowy kontrakt na gaz
- Szczegóły
- Kategoria: Państwo
- Odsłony: 2918
Wszystko wskazuje na to, że polski rząd dał się Katarczykom wywieźć w pole. Rząd oczywiście twierdzi, że podpisany w czerwcu kontrakt gazowy pozwoli dywersyfikację, czyli uniezależnienie nas od Rosji, ale przemilcza, że miała to być transakcja wiązana.
Polacy kupują katarski gaz, a Katarczycy kupują polskie stocznie, w których będą produkować statki przewożące skroplony gaz do nieistniejącego jeszcze gazoportu w Świnoujściu.
Scenariusz okazał się jednak inny.
30 czerwca podczas krótkiej wizyty w Katarze minister Grad i szefowie państwowej firmy gazowej PGNiG podpisali z Qatargasem długoterminową umowę; od 2014 r. do 2034 r. Przewiduje ona dostarczanie 1,5 mld m sześc. gazu LNG rocznie. "średnia wartość tej umowy to około 500 mln dolarów rocznie". W sumie wartość kontraktu gazowego opiewa na kilkanaście miliardów dolarów. Tyle zarobią Katarczycy. Polska zarobi 8 milionów euro wadium, które Katarczykom przepadło, ale będzie musiała zapłacić około 11 miliardów dolarów za gaz, który jest droższy niż gaz rosyjski. Niestety, zapłacimy też więcej niż inni partnerzy Kataru. Z informacji PGNiG wynika bowiem, że cena za tonę wyniesie 550 dol. i będzie się zmieniać zależnie od ceny ropy. Według portalu internetowego Platts poświęconego światowemu rynkowi towarów i energii, Qatargas podpisał 19 czerwca umowę z japońskimi firmami energetycznymi na dostawy 6 mln ton skroplonego gazu rocznie do roku 2021. Cena wynosi około 450 dol. za tonę.
Zatem PGNiG będzie płacić co roku o 100 mln dol. więcej niż Japończycy! A ostateczny rachunek zapłacą konsumenci gazu - informuje "Gazeta Wyborcza".
Ponadto, umowa przewiduje klauzulę, która zobowiązuje stronę polską do zapłaty za każdą nieodebraną dostawę gazu, a surowiec z Kataru ma być dostarczany do już nie naszymi statkami gazoportu, który ma być zbudowany do 2014 r.
Zdaniem analityków, w grze o stocznie możliwe jest drugie dno, być może potwierdza to wyjazd premiera Tuska do Nicei. Szef rządu spotkał się tam z premierem Kataru. A to właśnie szejk Hamad Bin Jassi Bin Jabor Al-Thani jest szefem agencji QIA.
Wygląda na to, ze większość, albo wszystkie transakcje Platformy mają drugie dno. Tylko dlaczego rachunki za to dno, cwaniactwo i nieudolność rządzących musimy płacić my?
Napisał(a) GW/interia.pl/AJa
Za:http://www.aspektpolski.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=2493&Itemid=138438434
RadioMaryja.pl
06 czerwiec 2026
Katolicki Głos w Twoim domu- Litwa: rządzący socjaldemokraci wykluczają z koalicji partię Świt Niemna
- French Open. Porażka M. Chwalińskiej w finale z M. Andriejewą
- Papież Leon XIV rozpoczął Podróż Apostolską do Hiszpanii. Spotkał się z parą królewską i władzami państwowymi
- Beatyfikacja ks. Jana Świerca i Towarzyszy, męczenników salezjańskich w Sanktuarium św. Jana Pawła II w Krakowie
- XXX Spotkanie Młodych LEDNICA2000
- Dziewięciu salezjanów wyniesionych na ołtarze. Beatyfikacja męczenników Auschwitz i Dachau
- Nie ma zgody na gloryfikowanie UPA. Kandydat PiS na premiera P. Czarnek: Teraz jest czas na to, żeby postawić warunki, powiedzieć – żadnej pomocy więcej, dopóki nie będzie refleksji na Ukrainie
- Szef MON oraz szef prezydenckiego Biura Polityki Międzynarodowej rozmawiali w Warszawie z szefem Kancelarii Prezydenta Ukrainy
- Iran oskarża USA o rażące naruszenie zawieszenia broni
- Liban: w izraelskich nalotach zginęło dziewięć osób, w tym trzech żołnierzy
- Informacje Dnia, godz. 17.00
- Wielu Polaków sięga po szkodliwe e-papierosy





