Pamięć Walka i Męczeństwo
Wigilia w piekle obozu KZ Gusen w 1944 r.
- Szczegóły
- Kategoria: Pamięć Walka i Męczeństwo
- Odsłony: 10478
W pamięci wszystkich więźniów obozu koncentracyjnego w Gusen koło Linzu miejsce to było „piekłem piekieł”. Ale i tam także obchodzono święta, a szczególną wymowę miało Boże Narodzenie 1944 roku: przewrotną, gdy na placu apelowym stanęła choinka, i odświętną, gdy potajemnie odprawił pasterkę dla współwięźniów karmelita, o. Jacques de Jésus (Jakub od Jezusa, Lucien Bunel).
Osoby, które to przeżyły, zachowały na zawsze w pamięci. – Bardziej przewrotnej sytuacji nie można było sobie wyobrazić – wspomina jeden z uczestników tej niezwykłej pasterki. – Wieczorem 24 grudnia, tysiące wychudzonych postaci odzianych w nędzne łachmany, stoją na lodowatym placu apelowym Gusen i muszą śpiewać kolędy swoim oprawcom. SS-mani ściągnęli nawet swoje ciepłe czapki i wsłuchiwali się w kolędy śpiewane po polsku i niemiecku. Więźniowie, którzy przeżyli wiele miesięcy w KZ Gusen, nie byli w stanie wyobrazić sobie tak irracjonalnej dla nich sytuacji: ta pasterka była dla nich czymś niezapomnianym, między innymi dlatego, że w miejscu, w którym zazwyczaj stała ruchoma szubienica, nagle stanęła ogromna choinka.
O godzinie 20.00 w jednym z bloków rozpoczęła się pasterka. Między pryczami wszędzie stali więźniowie – ludzie z 15 narodowości – i każdy śpiewał w swoim ojczystym języku. O. Jacques odprawiał Mszę św. w swoich więziennych łachmanach, a za ołtarz służyła mu prycza, na której stał kielich i patena. Naczynia „liturgiczne” wykonał jeden z więźniów z części karabinów, wino przyniósł jeden z pracowników, natomiast hostię przechowywał przy sobie od 1940 r. jeden z polskich więźniów-seminarzystów. - Nigdy nie widziałem na własne oczy takiej koncentracji, tyle wewnętrznego skupienia. Byłem poruszony do łez - wspominał jeden z byłych więźniów dodając, że „w tak odczłowieczonym miejscu obchodziliśmy przyjście Boga w człowieku”. Po pasterce więźniowie ściskali się składając sobie jedno życzenie: wolności. - Tego wieczoru mój ojciec nigdy nie zapomniał - wspomina w rozmowie z KAI córka jednego z więźniów o najdłuższym stażu w Gusen, Joanna Ziemska. Wkrótce po wyzwoleniu obozu o. Jacques zmarł w szpitalu elżbietanek w Linzu.
ts / Gusen
Za: Blog - Ks. Tadeusz Isakowicz-Zaleski
RadioMaryja.pl
06 marzec 2026
Katolicki Głos w Twoim domu- Polski punkt widzenia: prof. Mariusz Andrzejewski (06.03.2026)
- Min. B. Nowacka musi przeprosić prof. W. Roszkowskiego
- Prezydent K. Nawrocki zaprasza szefa rządu na rozmowy w sprawie SAFE 0 procent
- Nie ustają amerykańsko-izraelskie ataki na Iran. Konflikt na Bliskim Wschodzie objął również m.in. Liban
- Myśląc Ojczyzna – ks. prof. Paweł Bortkiewicz TChr
- W przeddzień konwencji PiS, podczas której zostanie ogłoszone nazwisko kandydata tej partii na premiera, M. Morawiecki zaprezentował strategię dla rozwoju polskiej gospodarki
- Pos. M. Jakubiak o unijnym programie SAFE: Jako stary przedsiębiorca muszę powiedzieć, że w życiu nie widziałem instytucji finansowej, która z taką determinacją, na tyle lat wciskałaby komuś tyle pieniędzy. To jest podejrzane
- Informacje Dnia 06.03.2026 [20.00]
- PLL LOT: Rejsy do Dubaju zawieszone do 11 marca włącznie
- P. Szijjarto przed ambasadą Ukrainy w Budapeszcie: Nie jesteśmy wam nic winni; to nie nasza wojna
- Warto zauważyć… w mijającym tygodniu (06.03.2026)
- Szef KPRP: Prezydent zaprosił premiera, szefa MON i prezesa NBP na spotkanie we wtorek o godz. 15.00





