Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna

Nic tak nie pokazuje niewyobrażalnej podłości rządów „warszawskich” przez ostatnie 25 lat, ich świadomego antypolskiego charakteru, świadomej eksterminacji i zmuszania do emigracji naszego narodu jak sprawa zatajanych niezwykłych bogactw Polski.

Nic tak precyzyjnie nie pokazuje gorliwego służenia obcym interesom, a zarazem bezprzykładnej głupoty rządów warszawskich przez ostatnie 25 lat jak sprawa ukrywanych przed narodem bogactw naturalnych naszego kraju. Przez zaprzedanie i głupotę rządzących jest blokowany szybki rozwoju Polski i dobrobyt całego społeczeństwa w tym naszych „elit”.

Polska jest NAJBOGATSZYM krajem świata położonym w sercu Europy. Oczywiście na nasze bogactwa, które Pan Bóg dał Polakom jest wielu chętnych. Dla przykładu Niemcy w swojej konstytucji nadal uznają granice sprzed 1937 roku. Oszustwem rządów warszawskich jest wmawianie Polakom, że Niemcy uznały naszą granicę zachodnią.

Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna

Prof. Ryszard Piotrowski wypowiedział się na temat Marszu Niepodległości. Według konstytucjonalisty narodowcy mogą bez przeszkód prawnych przejść ulicami miasta.

Władza publiczna nie ma żadnych podstaw, by to miejsce dla siebie zagarniać. Prawo o zgromadzeniach nie reguluje przedsięwzięć organizowanych przez władze publiczne – mówi prof. Piotrowski. Twierdzenie, że władza publiczna ma pierwszeństwo w organizowaniu zgromadzeń jest w tych okolicznościach błędne – powiedział dla Onetu profesor. Organ władzy publicznej nie ma prawa, by unieważnić legalne zgromadzenie, bo “sobie robi swoje”. W ten sposób można by unieważnić absolutnie każdą manifestację. A do tego prawo dopuszczać nigdy nie powinno podsumowuje prof. Piotrowski.

Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna

Mirosław Dakowski

Jej „ściegi” szyte są zawstydzająco [dla autorów] grubymi nićmi. Zacytuję za St. Krajskim: Oto sekwencja wydarzeń:

- Prezydent oświadcza, że nie weźmie udziału w Marszu Niepodległości, - HGW ogłasza, że rozwiąże marsz „za jedną racę”, - HGW zakazuje Marszu Niepodległości, - Stowarzyszenie Marsz Niepodległości odwołuje się do sądu, - i ogłasza, że niezależnie od wszystkiego marsz i tak się odbędzie, - Premier i Prezydent ogłaszają, że tą trasą, którą miał iść Marsz Niepodległości i w tym czasie,w którym miał iść [no, o godzinę później, bo o 15-tej md], pójdzie, w ramach uroczystości państwowych, „marsz państwowy”, - w związku z tym tą trasą nie może iść żaden inny marsz (nawet, gdy sąd uzna racje Stowarzyszenia Marsz Niepodległości).

Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna

 

Przypominamy 31.10.2018

Im bliżej 11 listopada, tym bardziej natarczywy staje się obłudny jazgot nowo narodzonych "solidarystów", którzy rozprawiają o tym, jak to obchody rocznicy odzyskania niepodległości winny radośnie jednoczyć wszystkich i być (jak to mawiają ci, co lubią obce i modne słówka) "inkluzywne".

A to jest wierutny fałsz, który może być zaakceptowany tylko pod warunkiem uprzedniej zgody na życie w kłamstwie.

Książę Adam Jerzy Czartoryski powiedział kiedyś, że w swoim długim życiu widział tylko dwie partie: tych, którzy służyli Polsce i tych, którzy służyli obcym.

I mimo upływu wielu lat nic się pod tym względem nie zmieniło. Jakże więc ci, którzy służą Polsce i miłują Polskę, mogą iść krok w krok ze stronnictwem pruskim, moskiewskim czy judeo-amerykańskim, a nawet banderowskim?

Nie można samemu się oszukiwać, że istnieje dziś w Polsce "jeden naród", bez względu na szczegółowe różnice w poglądach na metodę urządzenia dobra wspólnego, są "dwa narody", a raczej Polska i Anty-Polska, pomiędzy którymi nie może być żadnego porozumienia, bo jest to egzystencjalny podział na osi "przyjaciel - wróg".

Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna

Był sobie Marsz, który miał różne przygody. Były oskarżenia, prowokacje, palenie tęczy, przedwczesne rozwiązanie ale Marsz zawsze wychodził z nich zwycięsko. Zawsze okazywało się że organizatorzy panują nad sytuacją a cała zadyma jest wywoływana przez obcych. Marsz dawał radę za rządów Tuska i HGW.

Ale jak się okazuje wreszcie trafił na silniejszego. Bardziej bezwzględnego.
A przecież wydawałoby się że właśnie teraz Marsz powinien błyszczeć jak nigdy wcześniej. Przyciągnąć wielkie tłumy ludzi. Przy współdziałaniu niepodległościowej władzy powinien przebiegać spokojnie. Bo czyż to nie piękny symbol? Marsz trwał mimo wszelkich przeciwności. Mimo zdradzieckiej władzy. Mimo prowokacji i prób jego ośmieszenia. Umniejszenia. Po prostu robił swoje.
        Za kilka dni Polska ma obchodzić 100-lecie odzyskania niepodległości. Jak się okazuje nasz patriotyczny rząd zauważył to chyba niedawno. Gdyż dopiero kilka dni temu przyszło tam komuś do głowy by zorganizować dzień wolny, choć można było o tym pomyśleć już wiele miesięcy temu.