Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna
 
Czy Roman Kuźniar jest zdrajcą, jak sugeruje Janusz Wojciechowski z PiS? Nie, ale i tak musi odejść ze swojego urzędu. Popełnił błąd, powiedział coś, co prezydenta i państwo polskie stawia w bardzo niezręcznej sytuacji i dlatego musi złożyć dymisję lub zostać zdymisjonowany. Powiedział publicznie, jako doradca prezydenta, a nie jako naukowiec, sąd sprzeczny z polską racją stanu, z polskim interesem narodowym i z polską doktryną dotyczącą zbrodni w Katyniu. Dlatego, żeby nie pozwolić powoływać się na swoją wypowiedź Rosjanom, by nie ułatwiać „negacjonistom” zamiatania tej sprawy pod dywan, musi odejść ze swojego urzędu. Każdy polski urzędnik państwowy, zwłaszcza tak wysokiego szczebla, musi deklarować publicznie opinię określoną przez polski Sejm przez polską prokuraturę. Jeśli się  z tym nie zgadza, ma do tego prawo, ale nie może sprawować swojego urzędu, bowiem obciąża tym nie tylko swoje osobiste konto, ale także państwo polskie. Dlatego jeśli nie jutro, to pojutrze, a jeśli nie pojutrze, to w środę, w czwartek lub po Świętach, ale profesor Kuźniar przestanie być doradcą głowy państwa. Nie dlatego, że jest złym człowiekiem, lub zdrajcą, ale dlatego, że popełnił błąd i musi pomóc wyjść z tej niełatwej sytuacji państwu polskiemu.
Jego dymisji domagają się od piątku politycy PJN. Dołączył do nich Janusz Wojciechowski ze swoją sugestią, że stwierdzenie Kuźniara stawia go w gronie zdrajców. To właśnie różni polityków PiS od PJN. Ci pierwsi nie wahają się epitetować innych takimi określeniami, jak zdrajcy czy zaprzańcy. A my powoli, systematycznie, z szacunkiem dla innych, ale skutecznie będziemy walczyć o polskie interesy narodowe. Od piątku Paweł Kowal, Paweł Poncyliusz, Elżbieta Jakubiak wzywają do tej dymisji. Rozpoczęło się to od wpisu na moim blogu, gdzie nieprzypadkowo podpisałem się jako szef śląskiego PJN, a nie jako fruwający ornitolog. Zostało to także wsparte artykułem Pawła Kowala w „Rzeczpospolitej”. I właśnie takim spokojnym tonem i argumentami doprowadzimy do dymisji R. Kuźniara. Nie po to, by go upokorzyć lub nazwać zdrajcą, ale dlatego, że taka jest polska racja stanu.
I na koniec pro domo sua – przypomnę raz jeszcze. Przy pomocy Sławomira Nitrasa i Krzysztofa Liska, doprowadziłem w maju zeszłego roku do określenia przez Delegację ds. Kontaktów z Rosją w PE zbrodni katyńskiej jako „zbrodni wojennej o charakterze ludobójstwa”. To jedyny taki przypadek by w jakimkolwiek dokumencie unijnym mord katyński został opisany tymi właśnie słowami.
Dlatego mogę zapewnić Pana Prezydenta, że nie spoczniemy póki Pana doradca nie zostanie zdymisjonowany. Nie dlatego, że taki jest nasz kaprys, ale dlatego, że taka jest potrzeba i taki jest interes państwa polskiego. Tego wymaga polska racja stanu. Panie Prezydencie – im szybciej to Pan zrozumie, tym lepiej.    Rosjanie liczą godziny zwlekania przez Pana w tej materii. Proszę nie dawać im poczucia, że i Pan nie chce określić zbrodni katyńskiej mianem „ludobójstwa”. Wzywam Pana do natychmiastowej dymisji profesora Kuźniara.


Marek Migalski

Za: http://migal.salon24.pl/