Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna

Jarosław Kaczyński to „genialny strateg”, przerastający innych polityków o kilka klas. Wymyślił trzech prezydentów i pięciu premierów. I to jakich! - dodają jego akolici. W 1990, wraz ze swym bratem, doprowadził do wyboru Lecha Wałęsy (wiedząc, że to kapuś), który zaczął wzmacniać „lewą nogę”, stanął tam, gdzie kiedyś stało ZOMO i szybko pozbył się z Belwederu swego sponsora. W 2005 wywindował na piedestał Kazimierza Marcinkiewicza, miernotę o zerowej inteligencji i doświadczeniu, podłej naturze, bez pojęcia o rządzeniu. W tym samym roku ministrem zrobił Radka Sikorskiego, osobnika o szemranej przeszłości. Dziesięć lat później wystrugał z banana Andrzeja Dudę. Kto mu w tym struganiu pomagał? Przy czym osobnik, który uszczęśliwił Polaków owymi mężami stanu niezmiennie przedstawiany jest jako zbawca narodu. Dowodem na geniusz Kaczyńskiego jest także to, że mniej więcej co 10 lat doprowadza na skraj przepaści swój polityczny dorobek. Tak było w 1993, gdy obalając rząd Suchockiej doprowadził potężne niegdyś PC do całkowitego upadku. Tak było w 2007, gdy ogłaszając przedterminowe wybory, oddał u szczytu koniunktury gospodarczej władzę Tuskowi.  

Wyborcy PiS mieli kilka miesięcy radości, kiedy w 2015 Kaczyński wygrała wybory i mógł rządzić samodzielnie. Wkrótce jednak, dobrze ocenianą przez elektorat premier, podmienił na bankstera. Decyzję geniusza Żoliborza owiało wiele domysłów. Kto mu w podjęciu tej decyzji pomógł? Lejb Fogelman, kolega z ogólniaka? A może Jojne Daniels, który tuż przed „rekonstrukcją rządu” wydał kilka szabasowych kolacji z udziałem polityków PiS i zorganizował spotkanie z Kaczyńskim, podsumowane: 'Omawialiśmy szczególną niezaprzeczalną więź między państwem Izrael i Polską'. W dodatku rekonstrukcja” wyglądała jak spełnienie życzeń totalnej opozycji, czego wyrazem była radość „Wyborczej” i TVN.

Ocena użytkowników: 5 / 5

Gwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka aktywna
Na początek krótki opis obowiązującej w świecie wykładni: Polacy to katolicka hołota współodpowiedzialna za holokaust (razem z nazistami, ale nie Niemcami, bo Niemcem był szlachetny Schindler); Polska odpowiada za wybuch wojny, bo sprowokowała Hitlera i nie wpuściła Armii Czerwonej, która spieszyła jej z pomocą; polski ruch oporu, z wyjątkiem powstańców w getcie, był antysemicki; AK w przerwach pozorowanych walk z Niemcami zabawiała się strzelaniem do Żydów, szczególnie podczas antyradzieckiej manifestacji politycznej, jaką było Powstanie Warszawskie; obozy koncentracyjne zbudowano w Polsce, bo sprzyjał temu zoologiczny antysemityzm tubylców; bezzębni, wiecznie pijani chłopi wydawali okupantowi ukrywających się Żydów, a następnie radośnie (jak to opisał polski pisarz Jerzy Kosiński) kopulowali z kozami; świadkowie zagłady nigdy nie protestowali przed bramą Auschwitz, na przykład z transparentami „Hitler do dymisji!” albo w podkoszulkach z napisem „Konstytucja”;

Polacy odpowiadają za zagładę getta, bo po wybuchu powstania w getcie nie wywołali powstania warszawskiego. Wg gazet wyborczych: Polska to „neofaszystowskie grupy rosnące w siłę, a lustracja przypomina antyżydowski pogrom. Sprawa ekstradycji Stefana Michnika przypomina atmosferę III Rzeszy, a sąd słusznie ukarał IPN za podanie informacji, że ojciec Michnik był sowieckim szpiegiem, bo przecież skazany został, i to niesłusznie, tylko za działania na rzecz przyłączenia kilku województw do Związku Sowieckiego. A tak w ogóle, Polacy to „ciemniacy, którzy pisać i czytać nie potrafią”, a dowodem - rządowe instytucje przestały prenumerować „Wyborczą”.

1 września 1939 r. Polska została napadnięta przez hitlerowskie Niemcy, a 17 września przez sowiecką Rosję. W myśl paktu Ribbentrop-Mołotow kraje te dokonały IV rozbioru Polski i przystąpiły do działań mających na celu zniszczenie państwa polskiego. Polska wybrała samotną walkę. Polacy ponieśli straszliwe konsekwencje. Stając przed tragicznym wyborem, nie mieli wątpliwości – wybrali walkę z wrogiem, w imię słów: „My w Polsce nie znamy pojęcia pokoju za wszelką cenę. Jest jedna tylko rzecz w życiu ludzi, narodów i państw, która jest bezcenna. Tą rzeczą jest honor”. Walczyli na wszystkich frontach. W Polsce nie było Quislinga.

Ocena użytkowników: 5 / 5

Gwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka aktywna

27 kwietnia 2016 r. podczas wystąpienia w waszyngtońskim Center for the National Interest, Trump potępił inwazję na Irak, zbrojne interwencje w Libii i Syrii. Zarzekał się, że nie widzi w swojej administracji miejsca dla „odpowiedzialnych za długą historię nieudanej polityki i ciągłych strat wojennych”. Dziedzictwo polityki zagranicznej Busha i jego neokonserwatywnych doradców określił jako katastrofę. Generałom, którzy popierali Clintom wytknął, że przegrali wszystkie wojny od 1945 r. Przedstawiając w wystąpieniu swoją wizję polityki zagranicznej, rzucił hasło - „America first”, czyli Ameryka przede wszystkim. Nie tylko sprawy handlu i imigracji będą podyktowane interesami narodowymi USA, także w polityce zagranicznej „naród amerykański będzie na pierwszym miejscu”. Nie pozostawił suchej nitki na „majstrującej przy dyplomacji” elicie Wschodniego Wybrzeża z obu partii – „pozbądźmy się ich i Ameryka znowu będzie wielka”. A wiedzieć trzeba, że Departament Stanu zaludniony jest synami lub wnukami żydowskich uchodźców z Europy Wschodniej. Nawiązując do wojen w Afganistanie, Libii, Iraku, Jemenie, do nieudanych prób budowanie tam demokracji, a także zniszczeń pozostawionych przez USA oraz że po Reaganie w polityce zagranicznej logikę zastąpiła głupota, arogancja i klęska jedna po drugiej, pytał: czy warte były przelanej krwi i bilionów dolarów? „W pierwszym rzędzie zajmijmy się własnym narodem i własnym krajem. Wychodzimy z tego biznesu. Nigdy więcej składania ofiary z suwerenności na ołtarzu globalizmu”. Lobby żydowskie natychmiast wszczęło rwetes, bo słowo „globalista” jest synonimem „Żyda”.

Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna
Niby nic się nie zmieniło, bo wygrała ta sama partia, czyli PiS, ale jednak... Życie polityczne już nie będzie takie same. Do gry weszły lewica i na prawo od PiS Konfederacja. Życie w Sejmie będzie bujniejsze. Ponadto PiS pokazało, że nie jest partią wiarygodną. PiS w programie z 2014 r. miał wprowadzenie zakazu aborcji, miał większość w Sejmie, Senacie i prezydenta i w tej sprawie nic nie zrobił, mimo posiadania wniosku obywatelskiego z blisko milionem podpisów. Zapowiadał, że sprawę załatwi poprzez podporządkowany sobie Trybunał Konstytucyjny. Nie załatwił. Wniosek do TK został automatycznie uchylony przez sam fakt zakończenia kadencji Sejmu.

Teraz episkopatowi trudniej będzie popierać PiS, skoro tak ważnej sprawy nie załatwili, tym bardziej, że w tej sprawie będzie nalegać (już nalega) Konfederacja. Samo PiS nic teraz w tej sprawie nie obiecuje, natomiast obiecuje objąć ochroną zwierzęta futerkowe. Dla pewności sprawę projektu „Zatrzymaj aborcję”, który leży w sejmowej zamrażarce komisji Polityki Społecznej i Rodziny, PiS oddało pod opiekę lewicy. Szefową tej komisji została Magdalena Biejat z proaborcyjnej partii Razem (Adriana Zandberga). Tylko dwie posłanki PiS były przeciwko tej kandydaturze. W komisji tej PiS ma 17 posłów. Zaraz po wyborach PiS pokazał się od jak najgorszej strony. Zaproponował do Trybunału Konstytucyjnego zdecydowanie negatywnie odbieranych, ale wiernych PiSowi, Krystynę Pawłowicz i Stanisława Piotrowicza. Przed wyborami na taki ruch by się nie odważył. Sejm osoby te wybrał, a także czterech PiS-owskich kandydatów do KRS, nie dając żadnego miejsca opozycji. Skoro PiS nie uzyskał większości w Senacie, zaczął akcję przekupywania opozycyjnych senatorów elektów w nadziei, że któryś z nich przejdzie do PiS, za odpowiednio wysokie wynagrodzenie.

Akcja ta była bardzo źle odbierana przez2 społeczeństwo. Senatorowie okazali się nieprzekupni. Przegłosowali wybór nowego marszałka senatu z Platformy Obywatelskiej, prof. Tomasza Grodzkiego. To poważny człowiek, lekarz chirurg, o prawicowych poglądach. Inną drogą uzyskania większości w Senacie była próba podważenia wyników wyborów w 6 okręgach, gdzie różnica liczby głosów była najmniejsza. Sąd nie zgodził się na powtórne liczenie. W Sejmie przystawki, Porozumienie Gowina i Solidarna Polska Ziobry, dostały po 18 posłów, czyli wzrosła ich siła. Bez nich nie ma większości sejmowej. Mogą szantażować PiS w sprawach dla nich ważnych. Już Gowin zapowiedział, że nie poprze projektu zwiększenia podatków dla najzamożniejszych.

Ocena użytkowników: 5 / 5

Gwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka aktywna

JEST KOSZERNY INTERES DO ZROBIENIA (1)

Na początek cytaty: „Jest koszerny interes do zrobienia”- te kultowe już słowa, które padły podczas wizyty Rywina u Michnika, to nie tylko motto procesu grabieży majątku narodowego, gdy po formalnym odzyskaniu niepodległości Polacy kilkakrotnie padli ofiarą rabunku na wielką skalę. To także motto polsko-izraelskiej love story w biznesie i handlu. „Tęsknię za tobą, Żydzie!”– wołała przed laty Warszawa z murów swoich kamienic. Ta artystyczna prowokacja Rafała Betlejewskiego pod pewnym względem ziściła się. Polska stała się Mekką izraelskiego biznesu. Wielu Izraelczyków upatrzyło sobie nasz kraj jako drugą ojczyznę.  Nie macie pewniejszego i bardziej lojalnego sojusznika, który wspierałby w Unii Europejskiej Wasze stanowisko i aspiracje w większym stopniu niż czyni to Polska - oświadczył Donald Tusk na wspólnej konferencji prasowej z izraelskim premierem Ehudem Olmertem. Towarzyszący Tuskowi Władysław Bartoszewski ujawnił, że „wszystkie” ugrupowania sejmowe są niezmiennie usposobione do Izraela przyjaźnie, co przekładając na język biznesu, było uspokajającą deklaracją, że bez względu na to, któremu ugrupowaniu „Gazeta Wyborcza” pozwoli wygrać, plan rewindykacji mienia pożydowskiego nie będzie zagrożony. Macie w Europie prawdziwego przyjaciela - powiedział tenże Tusk na wspólnej konferencji z premierem Benjaminem Netanjahu. Żydzi są niezatartą częścią historii Polski, a Polska jest taką samą częścią historii narodu żydowskiego.

Źródła nie znaleziono