Ocena użytkowników: 5 / 5

Gwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka aktywna
NASZ PROGRAM

Zechcieliście sobie panowie przypomnieć, że 30 lat temu został założony "Przegląd Wszechpolski", to pismo, w którym się kładło kamienie pod fundament naszej myśli narodowej obecnych czasów.
Jakież to były kamienie? Na czym się zbudował ten nasz kierunek?

Przede wszystkim były dwie główne podstawy: myśl o całej Polsce i praca dla całej Polski.
W jednym rozumieniu - Polska ze wszystkich swoich części złożona, Polska we wszystkich, jak się mówiło naówczas, zaborach; w drugim rozumieniu - Polska we wszystkich swoich warstwach społecznych.
Z tego już wszystko inne poszło.
Bo gdy się myślało o Polsce, jako o całej Polsce we wszystkich trzech dzielnicach, to stąd wynikało dążenie do politycznego jej zjednoczenia i do politycznej jej niezawisłości, dążenie, które już przy pomocy Bożej urzeczywistniliśmy.
Gdy się myślało o Polsce we wszystkich jej warstwach, to się odbiegało od różnych interesów poszczególnych, a miało się na myśli i w dążeniach swoich jeden interes Ojczyzny, interes Polski.

Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna
"Myśl Narodowa" 1931 r.


Nie należy wprowadzać w życie publiczne za wiele teorii, lecz bądź co bądź trzeba się z tym liczyć, że zależy ono w znacznej części od pojęć, od ich określenia, zrozumienia, a zwłaszcza od ich każdorazowej hierarchii, bo kształty życiu publicznemu nadają [zawsze] pojęcia współcześnie panujące. Ileż np. zła wyniknęło i wciąż jeszcze wynika z zapatrywania, jakoby polityka nie podlegała moralności. Otóż nie o wiele mniej zła pochodzi z mniemania, jakoby polityka nie stanowiła części cywilizacji czy kultury, lecz jakiś dział odrębny, mogący wprawdzie być im równoległym, lecz mogący również biec w innym zgoła od nich kierunku, choćby przecinając cywilizacje czy kulturę. Jakoż przecina ją nie raz i nikogo to już nie dziwi. Przywykliśmy do amoralności i acywilizacyjności polityki... teoretycznie.

Jest to bowiem doprawdy tylko czczą teorią, nigdy nie pokrywającą się z praktyką. W rzeczywistości polityka taka jest antymoralna i antycywilizacyjna. Żaden przejaw życia nie da się wyeliminować ni z etyki, ni z cywilizacji w praktyce życia zbiorowego; ta praktyka pociągnie to wszystko do boju z dana etyką i daną cywilizacją, a tym samym nieuchronnie [poprowadzi] do popierania innej etyki, innej cywilizacji. Albowiem w życiu duchowym także nic nie ginie i wszystko dojdzie do miejsca sobie właściwego, do swojej liczby i swojej miary.

Ocena użytkowników: 5 / 5

Gwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka aktywna
Maciej Giertych

Ludzkość można dzielić według rasy, religii, języka, wykonywanych zawodów, poziomu edukacji, a także innych kategorii, wśród których cechą wyróżniającą najwyższego rzędu jest cywilizacja. Kategoria ta dotyczy norm, które ludzie uznają za obowiązujące przy organizacji życia zbiorowego. To co przedstawię poniżej oparte jest na nauczaniu Feliksa Konecznego, polskiego historyka i filozofa żyjącego w latach 1862 - 1949, który wypracował swoją oryginalną szkołę myślenia o różnicach cywilizacyjnych. Do roku 1929 Koneczny był profesorem historii, ale swoje najważniejsze dzieła z zakresu historiozofii napisał głównie w okresie emerytalnym. Prawie wszystkie jego prace zostały opublikowane w języku polskim i jak dotąd tylko książka „O wielości cywilizacji” ukazała się po angielsku (On the plurality of civilisations, Polonica Publications, Londyn, 1962). Do książki tej obszerne wprowadzenie, tłumaczące naukową metodę Konecznego, napisał profesor Anton Hilckman z Moguncji (Niemcy), były student Konecznego. Książka ta zawiera także przedmowę Arnolda Toynbee. Konecznego należy porównywać właśnie do Arnolda Toynbee oraz do Oswalda Spenglera, należy on bowiem do tej klasy myślicieli.

Ocena użytkowników: 5 / 5

Gwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka aktywna
PISAĆ o Jędrzeju Giertychu to tak jakby malować nie kolorami, ale cyframi. Słowa nie oddają niektórych treści gdy chcemy przedstawić coś, co nie pasuje do utartych stereotypów. A On absolutnie do żadnych nie pasował.

Już w latach konspiracji gimnazjalnej my, młodzi narodowcy, wiedzieliśmy, że Jędrzej Giertych to unikat. Jego wrogowie widzieli w nim fanatyka, Don Kichota, zapaleńca którego trzeba zwalczać, ale nie wiadomo jak. Polityczni zwolennicy uważali za potencjalnego kandydata na przywódcę, ale nie dającego się zmierzyć, rozeznać. Z Jego poglądami, wypowiadanymi zawsze mocno i bezkompromisowo można było się zgadzać, ale wiadomo było, że wielu nie potrafi się podpisywać pod jego stylem: otwartym i bojowym. Był bez wątpienia uczniem Romana Dmowskiego, jego zapalonym, przekonanym stronnikiem. Był też człowiekiem niezachwianej Wiary, „rycerzem chrześcijańskim”. Był umysłowo daleko ponad poziom przeciętności. Był człowiekiem walki: życie rozumiał jako walkę o Prawdę i Dobro. Nie uznawał kompromisów i nie lękał się możliwości przegranej. To wszystko jednało mu zwolenników albo wątpiących. Swoim stylem dzielił tych co go znali. Ale tego nie chciał dostrzegać, ani brać pod uwagę. Był „nieprawdopodobny”. A przy tym niespożyty i niezmordowany. Był jak pocisk wystrzelony w określonym kierunku i do jednego celu, którego nic nie zepchnie z jego toru.

Ocena użytkowników: 4 / 5

Gwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka nieaktywna

Jan Ludwik Popławski 
Co to jest naród?

Dzisiaj bardziej niż kiedykolwiek powinniśmy pojąć dokładnie znaczenie wyrazów naród i narodowość. Otóż narodowością nazywamy właśnie siłę - spójnię wielką i niezwalczoną, a ludzi przez nią w jedność związanych nazywamy narodem. Nie dość jednakże o tym ogólnie wiedzieć, trzeba się bliżej przypatrzeć, aby dopiero zrozumieć, dlaczego ta spójnia narodowości jest taka niespożyta.  Więc cóż nas Polaków przede wszystkim pomiędzy sobą łączy? Oczywiście każdy z nas bez wahania odpowie na to, że mowa.  Ta nasza mowa rodzona, którą już dziecko maleńkie woła matki i mówi pacierz do Boga; ta nasza mowa przepiękna i tak rozmaita, szczodra, że wszystko nią wypowiedzieć można, cokolwiek przeleci przez myśl człowieka, albo mu serce poruszy.