Ocena użytkowników: 5 / 5

Gwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka aktywna

Adam Doboszyński, „Prosto z Mostu” nr 31(252)/1939, z dn. 30.7.1939 r.

Rok temu, w więzieniu lwowskim, wpadła mi w ręce książka wypożyczona jednemu z moich współwięźniów z biblioteki więziennej, napisana przez Józefa Bielińskiego w r. 1905 pod tytułem: „Żywot ks. Adama Czartoryskiego”.

Przypadkowo wziąłem tę książkę do ręki i zwróciłem uwagę na pewien niezmiernie charakterystyczny ustęp. Autor książki wspomina o memoriale, który ma się znajdować w archiwum Czartoryskich w Krakowie, memoriale podyktowanym w Paryżu w r. 1788 młodemu ks. Czartoryskiemu przez ks. Piattolego, włoskiego przybłędę, wówczas wychowawcę młodego Lubomirskiego, a następnie sekretarza Króla Stanisława Augusta i jedną z najwybitniejszych osobistości Polski w okresie Sejmu 4-letniego. Ks. Piattoli podyktował młodemu Czartoryskiemu schemat poczynań konspiracyjnych, które miały na celu przeprowadzenie w Polsce reform. Na czele tej konspiracji miał stać Quatuorvirat – czterech mężów, związanych przysięgą i tajemnicą. Mieli to być ludzie bardzo wpływowi, dobrzy patrioci, bogaci, światli. Do pomocy tym Quatuorvirom miano wybrać 8 członków, również wpływowych i możnych.

Ta dwunastka stanowiłaby Kongres patriotyczny, który miał przeprowadzić zmianę ustroju w Polsce. Pierwszym zadaniem tego Kongresu byłoby skonfederowanie wszystkich województw, zawładnięcie wojskiem przy eliminowaniu zupełnym ówczesnego rządu, następnie przeprowadzenie wyborów do sejmu skonfederowanego. Sejm ten powinien był postanowić stworzenie stutysięcznej armii, wyznaczyć dwóch regimentarzów, jednego dla Korony, drugiego dla Litwy i wreszcie ustanowić Komitet Nadzwyczajny, który by kierował sprawami publicznymi na prawach dyktatorskich. Zamierzano poza tym utworzyć komisję, która zażąda od obywateli państwa przedstawienia sobie planów, projektów, myśli dotyczących przyszłej reformy.

Z tych referatów miał się wyłonić projekt przyszłej konstytucji, która miała być uchwalona przez Sejm. Poza tym mieli Quatuorviri w tajemnicy przed królem i rządem rozesłać swoich zaufanych mężów do wszystkich państw Europy w charakterze nieoficjalnych ambasadorów Polski. Na tych ambasadorów kwalifikowaliby się ludzie wyższych sfer, światli, towarzyscy i odpowiednio pod względem dyplomatycznym przygotowani. Wreszcie Komitet ten miał zawrzeć odpowiednie traktaty i ustalić politykę zagraniczną.

Masońskie kariery

Przeczytawszy o tym projekcie Piattolego puściłem wodze wyobraźni i starałem się odtworzyć dzieje tego tak brzemiennego w następstwa czterolecia, 1788 do 1792. Wyobrażałem sobie postać Piattolego, który stał się z czasem sekretarzem królewskim, a wówczas był wychowawcą młodego Lubomirskiego. Że Piattoli w ogóle dostał się do Polski i na to stanowisko dowodzi tylko, iż musiał należeć do masonerii.

Znamy z dzieła K. M. Morawskiego analogiczną karierę Lucchesiniego, również włoskiego przybłędy, który się dostał do masonerii, został powołany do Berlina, wkradł się w łaski Fryderyka i został posłem pruskim w Warszawie. Kariera Piattolego szła podobnie: dostał się do Warszawy, dostał się na dwór polski i jako preceptor jednego z młodych Lubomirskich wyjechał do Paryża. W Paryżu nastąpiło zapewne wtajemniczenie go do wyższych stopni masońskich. I wówczas Piattoli w tej stolicy ówczesnego świata, w której przygotowywała się rewolucja, podyktował młodemu Czartoryskiemu plan opanowania Polski, przeprowadzenia analogicznej imprezy, jaką masoneria zamierzała wykonać we Francji.

Ocena użytkowników: 5 / 5

Gwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka aktywna
Larkowski Robert (1966-2013) Wybitny dziennikarz i publicysta portali i prasy narodowej. Nacjonalista młodego pokolenia . Związany w latach 90tych z pismem‘’Szczerbiec’’. U szczytu sławy teksty jego autorstwa ukazywały się w prawie wszystkich liczących się mediach społecznościowych o profilach konserwatywnych i narodowych. Przewodniczący Wydziału Narodowo Radykalnego Obozu Wielkiej Polski (OWP) oraz wiceprezes ds. Ideologicznych OWP. Śmierć zabrała go u szczytu sławy.

Testament nacjonalistyczny Roberta Larkowskiego:

I różnych można szukać przyczyn; przejść osobistych, lat dręczenia przez system, obojętności tłumu dla sprawy, prozaicznych kłopotów ze zdrowiem, niedawnego wydarzenia w moim życiu, które uczyniło mnie osobą postawioną w konflikcie z prawem. Prawem, którym jest poprawność polityczna, za której złamanie grozi krata. Puenta jest jedna i smutna. Organizm tego nie wytrzymuje, umysł jest okropnie zmęczony, dochodzi świadomość końca - czego?

Gdy honor przeliczają na pieniądze, bo w tym przeklętym systemie tracisz go, nie posiadając możliwości ich zwrotu. Ja marzę o walce na polu bitwy, ulicznym zrywie, który by podsumował bohaterską śmiercią drogę narodowego czynu. Lecz to nie przyjdzie, kiedy chcesz, musisz się dręczyć, choć dzień wstaje.

I.

O nacjonalizmie.

To fundament świadomego narodu; bez nacjonalizmu naród, praktycznie nie istnieje. Pozostaje zbiorem luźnych, liberalnych atomów bez troski o wspólnotę i pomyślność narodu. Często myli się go z faszyzmem, nazizmem, ksenofobią, co jest kompletną bzdurą. z kolei patriotą się bywa, z okazji świąt, uroczystości, zawodów sportowych. Wtedy, gdy w grę wchodzą uczucia, które przychodzą i mijają. Nacjonalistą jest się zawsze, bo wynika on z instynktu, wrodzonego nawyku bycia polakiem- w dobrym i złym czasie; przekonania, że świat nic nam nie da, wszystko sami musimy stworzyć, zbudować, wywalczyć – często w konflikcie z innymi narodami. Nacjonalizm to ideologia bez sentymentów, dlatego dla narodu polskiego, który tonie w sentymentach i cierpiętnictwie, jest idealny – uczy trzeźwości.

Nacjonalizm głosi, że Polakiem jest się teraz, byli nimi jego przodkowie i staną się następcy. Z tego wynika obowiązek poznawania mechanizmów, które mogą dać narodowi rozwój, nauka jak być świadomym członkiem swego narodu, a później, poprzez lata walki i doświadczeń, ukształtować się w narodowej hierarchii.

Ocena użytkowników: 4 / 5

Gwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka nieaktywna
Wiele ostatnio czytam artykułów, przede wszystkim ludzi młodych na temat obozu czy też frontu narodowego naszego polskiego i bardzo jest to przykre jak wielu z nich błądzi.

Myślę,że nikt tego wam nie jest w stanie tak wytłumaczyć jak Roman Rybarski w rozprawce" O Pojmowaniu Idei Narodowej."

1.Wiara w Naród.

Postulatem idei narodowej jest wiara w naród, w jego wartości, w jego moc twórczą. Nie można być narodowcem, gdy się w swój naród nie wierzy. Nie dokona się niczego wielkiego, jeżeli najsłuszniejsze nawet hasła i plany nie uruchamiają sił narodu, nie budzą ich i nie mnożą.
Kiedyś, gdy świadomość narodowa była słaba, gdy była udziałem nielicznych jednostek lub ciasnej ich grupy, można było prowadzić politykę, nie oglądając się na to, jak ją przyjmą nieświadome masy społeczeństwa. Masy te były bierne, żyły ciasnym życiem miasta lub stanu. Były przedmiotem, a nie podmiotem działań politycznych. Wtedy królowie, budowniczowie państw posługiwali się przymusem w stosunku do ludzi, którzy ich celów nie rozumieli, ani nie odczuwali.
U narodów, które cieszą się nieprzerwanym bytem państwowym, które żyją pod osłoną wielkiej potęgi materialnej lub bezpiecznych granic, ta wiara jest czymś naturalnym, jest elementarnym faktem, o którym nawet nie warto wspominać. A może inaczej jest tam, gdzie losy własnego państwa były bardziej zmienne? Zadajemy sobie pytanie: czy utrata niepodległości rzuca jeszcze cienie na nasze poczucie narodowe, czy nie uzasadnia jakiejś skrytej obawy, że karta dziejów znów może się odwrócić?

Ocena użytkowników: 5 / 5

Gwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka aktywna
„Nie jesteśmy faszystami, ani hitlerowcami, przede wszystkim dlatego, że jesteśmy ruchem czysto polskim, nie potrzebujemy obcych wzorów. Nie uważamy się za faszystów ani za hitlerowców również dlatego, że oba te ruchy mają wiele wad, a nawet grzechów, którymi obarczać się nie chcemy. Nie są to wzory, które chcielibyśmy naśladować.”
- Jan Mosdorf

„Głęboki katolicyzm polskiego nacjonalizmu kazał mu przestrzegać nakazów chrześcijańskiej miłości bliźniego, a zatem również doceniać wartość innych narodów stworzonych przez Boga. Co za tym idzie, zdecydowanie odróżniał go od nacjonalizmów o charakterze szowinistycznym, jak niemiecki nazizm, w którym wiara w doskonałość własnej, biologicznie pojmowanej, substancji narodowej implikowała jednoznacznie wrogie nastawienie do innych nacji, postrzeganych jako biologicznie gorsze i słabsze. Z takim światopoglądem nazizm musiał się zwrócić przeciw chrześcijaństwu; jak dowodzą współczesne badania historyczne, Hitler planował w pełni wykorzenić je na terenie Niemiec i krajów przez nie podbitych, ale z realizacją swojego planu postanowił zaczekać, aż umocni się jego władza nad Europą. ” {1}

Dlaczego polski nacjonalizm to nie nazizm?

Nacjonalizm polski jest bardzo mocno oparty na wierze, bądź wartościach wypływających bezpośrednio z wiary w Jednego Boga – stwórcę i źródło Piękna, Sprawiedliwości.
Wszak już w 1937 roku „Ruch Młodych” w książce: „Katolicki nacjonalizm”, głosił:
„Młody nacjonalizm polski to nacjonalizm katolicki. W przeciwieństwie do dotychczasowych racjonalistów pogańskich nie stawia narodu na naczelnym miejscu w hierarchii wartości. Za najwyższą wartość, najwyższy cel człowieka, uznaje Boga – Boga stawia jako naczelny ideał nacjonalizmu polskiego. Praca zaś dla narodu i w narodzie (…) jest drogą do tego najwyższego dobra wiodącą.”
Jak więc widać, od początku istnienia ruchów narodowych w Polsce (Ruch Młodych powstał z intencji Młodzieży Wszechpolskiej) – religia rzymsko-katolicka była bardzo mocno wyróżniona na tle samego nacjonalizmu. To zaś oznacza, iż narodowcy polscy różnili się kompletnie od faszystów – wszak podważających zwierzchnictwo papieża – jak nazistów – okultystycznych i instrumentalnie używających autorytetu Kościoła – oraz komunistów – propagujących ateizm narodowy i ubóstwienie Towarzysza.
Różnica nacjonalizmów nie powinna dziwić – każdy nacjonalizm jest inny. Ale wszystkie można charakteryzować pod kątem kategorii Adama Doboszyńskiego, dzieląc je na:

Ocena użytkowników: 5 / 5

Gwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka aktywna
Szary człowiek, wstając rano budzi się w Polsce obdartej z suwerenności. Czy zdaje sobie sprawę z tego ?!

Wstając jak każdego dnia jest obywatelem Unii Europejskiej, strzeżony przez NATO. Granice są otwarte, praca czeka na zachodzie. Czego chcieć więcej ?! Suwerenność, narodowość, komu to potrzebne ?!

Szary człowiek wstając rano nie bardzo wie że przynależność do Unii Europejskiej wiąże się z kosztami. Bo by coś otrzymać najpierw trzeba do wspólnej kasy wpłacić. By coś otrzymać trzeba wyłożyć dodatkowe pieniądze od siebie, czyli zaciągnąć kredyt w banku. Zaciągając kredyt trzeba czymś go spłacić. Koło się zamyka. Stajemy siędłużnikami systemu. UE to także cały pakiet przepisów które mają dostosować normy unijnego prawa do prawa narodowego. Dostosowując to prawo zamykamy się w absurdzie norm które nijak nie mają się z rzeczywistością. Likwiduje się zakłady pracy,żywność wyrzuca się do śmieci a klasa uprzywilejowanych staje się kastą władzy. Kastą wprowadzającą nowe zasady pojmowania rodziny. Mniejszości seksualne stają się większością, a polska rodzina mniejszością.

NATO wciąga nas w wojny z których nie mamy nic oprócz zewnętrznego zagrożenia ze strony fundamentalistów. Oddajemy życie w wojnach toczonych w interesie złóż ropy, gazu i innych surowców z których nie otrzymamy nic.

Są jednak tacy Polacy którzy pragną więcej od życia niż bycie obywatelem landu Unii Europejskiej.

Walczymy o Narodowe Państwo Polskie, czyli organizm ustrojowy, w którym Naród stanowić będzie podmiot nie przedmiot agent systemowych wszelkiego rodzaju.