Ocena użytkowników: 5 / 5

Gwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka aktywna
Roman Dmowski

ZAGADNIENIE RZĄDU
I. Bankructwo zasad rewolucji francuskiej

Pierwszy i najważniejszy cel polityki - wytworzenie rządu zdolnego sprostać politycznym i gospodarczym zadaniom państwa - stał się dziś dla narodów europejskich bardzo trudny do osiągnięcia, trudniejszy niż kiedykolwiek.

Dotychczasowy ustrój państw i system rządzenia nimi uwidacznia coraz wyraźniejsze oznaki rozkładu, położenie ich wewnętrzne staje się coraz bardziej zawikłane, a bezradna myśl polityczna narodów niezdolna jest znaleźć z niego wyjścia.

Myśliciele polityczni z różnych obozów od pewnego czasu stwierdzają, przeważnie jeszcze bardzo nieśmiało, że mamy tu do czynienia z bankructwem zasad politycznych, które przez cały wiek XIX i początek XX-go szerzyły się w świecie naszej cywilizacji, aż wreszcie podbiły całą Europę, zasad, które zazwyczaj nazywamy zasadami rewolucji francuskiej.

Wiek XIX walczył o wyzwolenie jednostki ludzkiej z więzów politycznych, religijnych, obyczajowych, przeciwstawił ją społeczeństwu i państwu, z praw jednostki uczynił podwalinę bytu zbiorowego.

Nie tu miejsce na zastanawianie się nad źródłami tego potężnego prądu, który przeobraził gruntownie całą Europę. Do historyków należy wyjaśnienie, w jakiej mierze złożyły się nań procesy gospodarcze i społeczne, w jakiej filozofia XVIII wieku idealizująca jednostkę ludzką, w jakiej wreszcie planowa, a nie badana dotychczas metodycznie, zarówno co do celów, jak co do sposobów działania, akcja wolnomularstwa, które zorganizowane w dzisiejszej postaci w Anglii w początku XVIII stulecia, w jego połowie już rozszerzyło się poważnie w szeregu krajów europejskich. Nam wystarczy tu stwierdzenie faktu, że podstawą ustrojów politycznych w ostatnim, dotychczas trwającym okresie stały się prawa jednostki i jej interesy, tak jak je w danych warunkach chciała ona i umiała pojmować.

Zwycięstwo zasady praw jednostki przeciwstawionej społeczeństwu pociągnęło za sobą dwa skutki: po pierwsze - łączenie się jednostek, mających wspólne interesy, ma się rozumieć, interesy materialne, do wspólnej tych interesów obrony, tj. polityka klasowa; po wtóre - przewaga w życiu państwowym tej klasy społecznej, która w danej dobie była zdolna lepiej się zorganizować i przedstawiała większą siłę.

Ocena użytkowników: 5 / 5

Gwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka aktywna
"Tylko zryw narodowy ma podstawy zmienić to co nam wyznacza poprawność polityczna. Drogą osiągnięcia sukcesu w tym kierunku to narodowo – radykalna praca od podstaw wśród społeczeństwa i aktywny udział w życiu lokalnym. Tylko wyłącznie oddolne działania edukacyjne dają podstawy do osiągnięcia ogólnonarodowego zrywu niepodległościowego."

Wydział Narodowo – Radykalny Obozu Wielkiej Polski

1. Nie podejmujemy jałowej dyskusji z elementem anarchistyczno – lewackim oraz politycznie poprawnym.

Dyskusja z powyższym elementem nie ma żadnego sensu, gdyż w żaden sposób nie podnosi rangi Polski do statusu narodowego państwa przez retorykę anarchistyczno – wywrotową czy politycznie poprawną, gdzie suwerenność zamienia się na poddaństwo państwowe wobec międzynarodowych instytucji. Obecny system zezwala z jednej strony na anarchizm i komunizm, z drugiej strony wprowadzając cenzurę poprawności politycznej na odradzający się nacjonalizm polski w jego katolickim dobrym znaczeniu.

2. Zastąpienie obecnego systemu, władzą Narodu. Przywróceniem tożsamości i suwerenności narodowej i wzniesienie od fundamentów Wielkiej Polski.

Tylko zryw narodowy ma podstawy zmienić to co nam wyznacza poprawność polityczna. Drogą osiągnięcia sukcesu w tym kierunku to narodowo – radykalna praca od podstaw wśród społeczeństwa i aktywny udział w życiu lokalnym. Tylko wyłącznie oddolne działania edukacyjne dają podstawy do osiągnięcia ogólnonarodowego zrywu niepodległościowego. A następnie budowy Estado Novo.

3. Wypowiedzenie wojny nędzy i ubóstwu. Dostęp do bezpłatnego szkolnictwa, opieki zdrowotnej. Podniesienie rangi robotnika do statusu dobrze zarabiającego, pracującego na dostatnią emeryturę. Zlikwidowanie umów śmieciowych i innych pasożytniczych umów o prace. Powrót do zawodówek, przy jednoczesnym dostosowaniu większości kierunków na studiach wyższych do zapotrzebowania rynku pracy. Wprowadzenie bardziej przejrzystych przepisów podatkowych i administracyjnych. Politykę prorodzinną, pomoc dla rodzin wielodzietnych

Ocena użytkowników: 3 / 5

Gwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna

"Za co oni nas nienawidzą? Przyparci do muru przyznają, że nigdy od nas nie doznali niczego złego, lecz oświadczają, że z konieczności muszą budzić przeciwko nam nienawiść i izolować się od nas, bo inaczej zalałaby ich kultura polska."

 

Feliks Koneczny
PAŃSTWO I PRAWO w cywilizacji łacińskiej

PAŃSTWO W CYWILIZACJI ŁACIŃSKIEJ
Od wydawcy wydania londyńskiego
Pod jedną okładką oddajemy w ręce Czytelników dwa dotąd nie drukowane dzieła Feliksa Konecznego „Państwo w cywilizacji łacińskiej” i „Zasady prawa w cywilizacji łacińskiej”. Jest to w zasadzie jedna książka w dwóch wersjach przygotowana przez autora do druku. Dzieło pierwsze ukończył w październiku 1941 roku. Data ukończenia drugiego nie jest mi znana. Oceniam, że powstało już po wojnie, jako przeróbka pierwszego z uwzględnieniem nieaktualności różnych postulatów pomyślanych jako polemika z polityką sanacyjną. Przypuszczam, że autor miał nadzieję wydania tego dzieła po wojnie i w tym celu je skrócił i poprawił. Inny dał początek i rozdział końcowy pt.: „Naród” oraz usunął rozdziały IX – XVII.

W sumie zmiany są niewielkie, ale redukcja bardzo poważna, bo zrezygnował autor z przedstawienia idealnego ustroju, jakim go sam widział oraz refleksji na temat naszych stosunków z sąsiadami wschodnimi i południowymi. Ma to charakter polemiki z ustrojem przedwojennym. Nie brak tu i krytyki socjalizmu (rozdział IX). Części „Państwa w cywilizacji łacińskiej”, które nie weszły do „Zasad prawa w cywilizacji łacińskiej”, są bardzo ciekawe i choć może nie wszystko, co proponują jest realne do wprowadzenia, biorąc pod uwagę zmiany, jakie zaszły w świecie od czasów sanacyjnych, to jednak zdecydowanie zasługują na opublikowanie. Szczególnie aktualne są dzisiaj, gdy tyle dyskutujemy nad sposobem uzdrowienia Rzeczypospolitej. Poglądy na państwo człowieka o takiej wiedzy i erudycji, jakim był Koneczny, znawca mechanizmów cywilizacyjno-twórczych i dziejów Polski, powinny być uwzględnione w ogólnonarodowej debacie.

W sposób oczywisty wpadliśmy, w wyniku oddziaływania obcych cywilizacji w to, co Koneczny określa jako „kołobłęd cywilizacyjny”, z którego wyjść można jedynie zbiorową oddolną wolą narodu stanięcia na gruncie jedynie dla nas właściwej cywilizacji łacińskiej. Według Konecznego poprzez piłsudczyznę na Polskę miała wpływ cywilizacja turańska. To, co przeżywamy od wojny, jest dalszym ciągiem tego samego procesu. Stąd też krytyka sanacyjnych urządzeń państwowych w niczym nie straciła na aktualności, choć tak się mogło wydawać w roku 1945.

Rozdziały XV „Wobec Litwy i Rusi” oraz XVI „Wobec Słowiańszczyzny” są może najmniej aktualne ze względu na obecną sytuację geopolityczną, mimo to, warte są przeczytania, nie tylko w aspekcie historycznym. Jeszcze nieraz przyjdzie nam zajmować się tymi zagadnieniami. Rozróżnienie między Litwą a Letuwą może tu być szczególnie ważne. Ponadto warto przeczytać, co w tym kontekście ma do powiedzenia Koneczny o uniach między państwowych, paktach, sojuszach itd. Przyda to się w rozumieniu, czym mogą a czym nie mogą być takie twory jak Europejska Wspólnota Gospodarcza czy Rada Wzajemnej Pomocy Gospodarczej, Pakt Atlantycki, czy Pakt Warszawski, twory, które Koneczny, zmarły w 1949 roku, celnie komentuje zza grobu.

Konieczne jest więc wydanie „Państwa w cywilizacji łacińskiej” w całości, mimo że autor zaniechał tego planu. Dzieło to zajmuje większą część niniejszego tomu.

Ocena użytkowników: 5 / 5

Gwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka aktywna
 W ostatnich latach gwałtownie słabnie Polska i naród traci swoją tożsamość. Na zaistniałą sytuację wpływ mają nie tylko różne reformy gospodarczo-polityczne, manipulacje medialne, szkodliwa często polityka unijna ale i również czynniki o których już wcześniej pisał Roman Dmowski. Czynnikiem istotnym osłabiającym dawniej Polskę, a funkcjonującym i w czasach dzisiejszych, to między innymi stan charakteru mentalno-świadomościowego narodu z czego należy sobie zdawać sprawę.

Wypowiedzi Dmowskiego w sprawie przyczyn wpływających na słabości Polski znajdują się w wielu jego publikacjach książkowych i artykułach. Uznając dzieje Polski , zwłaszcza po upadku państwowości polskiej wyłącznie za historię narodu, nawiązuje tutaj do poglądów znanego Polaka ks. Stanisława Staszyca, który uważał na początku XIX w., że : ,, Nie ma to być opis szczególnych wydarzeń, panowań, ale ma to być historia narodu”.1 Opisując słabości Polski zwłaszcza przedrozbiorowej, również nawiązuje do poglądów szkoły warszawskiej, a także Michała Bobrzyńskiego, Józefa Szujskiego, podkreślając zarazem duży wpływ na upadek państwowości polskiej czynników zewnętrznych czyli sytuacji międzynarodowej.

Historia Polski w stosunku do innych narodów jest według Dmowskiego stosunkowo krótka i ,, mniej jednolita, odznacza się zmiennością losów…”.2 Podłożem słabości Polski, a więc polskiego narodu, w tym również w okresie międzywojennym są przyczyn: polityczne, społeczne, gospodarcze oraz psychologiczno- duchowe. Do podstawowych słabości Polski wpływających na upadek polskiej państwowości zalicza takie czynniki jak wszechwładzę szlachty uniemożliwiającą zaistnienie równowagi między czynnikiem społecznym, a państwowym, nadmierne przesunięcie się terytorialne Polski poza granice etnograficzne w kierunku wschodnim, asynchroniczność linii rozwojowej Polski i Europy w XVII-XVIII w., charakter społeczeństwa, narodu oraz przemoc zewnętrzną. Główna przyczyna wewnętrznej słabości i upadku Polski to właśnie zachwianie się równowagi między tzw. czynnikiem państwowym a społecznym na niekorzyść tego pierwszego, wynikająca z przerostu demokracji szlacheckiej w stosunku do władzy wykonawczej jako synonimu władzy państwowej.

Ocena użytkowników: 5 / 5

Gwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka aktywna
W pogodni za potrzebami dnia doczesnego, nie możemy nie pochylić się nad korzeniami naszej kultury i cywilizacji, a te są w perfidny sposób podcinane. Ze zgnilizny moralnej i mieszanek religijno-rasowych uczyniono dogmat założycielski Europy Unii Brukselskiej, która nigdy nie była prawdziwą Europą, ceniącą wartości wyrosłe z potrzeb człowieka, który dziedziczy określoną matrycę swego pochodzenia. Jesteśmy ludźmi o konkretnej przynależności do wspólnot narodowych o białym kolorze skóry i formach religijności odrzucających chaos w sferze moralności i pozostałych zasad życia społecznego. Teraz zabiera się nam to wszystko i buduje globalną stację doświadczalną, gdzie człekokształtne istoty uczy się stadnej reakcji na tak zwane łamanie praw zboczeńców i odmiennych rasowo grup osiedleńczych. Europejczyk ma nadal bezmyślnie konsumować i wydalać, kiedy ginie jego dusza i wymierają europejskie narody.

Rodzące się fronty „gorącej” wojny kulturowo-rasowej w Europie (przykładowo Francja, Wielka Brytania, czy początki najazdu Azjatów na Polskę) oraz zmasowany atak propagandowy lobby homoseksualnego w naszym kraju, są wydarzeniami w oczywisty sposób jednorodnymi. Opis przeciwnika i jego narzędzi walki, sformułowano już wielokrotnie. W uproszczeniu aryjska Biała Europa jest tworem nienawistnym ruchom lewacko-socliberalnym, które eliminują z pola bitwy nacjonalno-tradycjonalistyczne zagrożenie pod różnymi postaciami. Anarchiści, trockiści, pederaści, obce rasy na europejskim gruncie, to część oddziałów szturmowych wielkich korporacji kapitałowych i masońskiego super-rządu, używającego wielu maskujących nazw. W układzie wzajemnej zależności szeregowi szturmowcy postępu, stoją zawsze niżej od panów kapitalistycznego skarbca i jego masońskiej(politycznej) nadbudowy. Im – tak naprawdę - pozostają obojętne jakieś pedalskie,feministyczne, czy murzyńskie pienia o prześladowaniach w wymyślonym świecie „homofobów” i „rasistów”. Pragną po prostu nieograniczonego terenu ekspansji finansowo-ideowej, a do tego najbardziej przydatne są zglobalizowane kontynenty bez granic, zanik ras i narodów tudzież unicestwienie obyczajowej moralności. Zbieżność planów łączy wymienione siły rozpadu w we wspólnie pracującą maszynerię zagłady.