Ocena użytkowników: 5 / 5

Gwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka aktywna
 W ostatnich latach gwałtownie słabnie Polska i naród traci swoją tożsamość. Na zaistniałą sytuację wpływ mają nie tylko różne reformy gospodarczo-polityczne, manipulacje medialne, szkodliwa często polityka unijna ale i również czynniki o których już wcześniej pisał Roman Dmowski. Czynnikiem istotnym osłabiającym dawniej Polskę, a funkcjonującym i w czasach dzisiejszych, to między innymi stan charakteru mentalno-świadomościowego narodu z czego należy sobie zdawać sprawę.

Wypowiedzi Dmowskiego w sprawie przyczyn wpływających na słabości Polski znajdują się w wielu jego publikacjach książkowych i artykułach. Uznając dzieje Polski , zwłaszcza po upadku państwowości polskiej wyłącznie za historię narodu, nawiązuje tutaj do poglądów znanego Polaka ks. Stanisława Staszyca, który uważał na początku XIX w., że : ,, Nie ma to być opis szczególnych wydarzeń, panowań, ale ma to być historia narodu”.1 Opisując słabości Polski zwłaszcza przedrozbiorowej, również nawiązuje do poglądów szkoły warszawskiej, a także Michała Bobrzyńskiego, Józefa Szujskiego, podkreślając zarazem duży wpływ na upadek państwowości polskiej czynników zewnętrznych czyli sytuacji międzynarodowej.

Historia Polski w stosunku do innych narodów jest według Dmowskiego stosunkowo krótka i ,, mniej jednolita, odznacza się zmiennością losów…”.2 Podłożem słabości Polski, a więc polskiego narodu, w tym również w okresie międzywojennym są przyczyn: polityczne, społeczne, gospodarcze oraz psychologiczno- duchowe. Do podstawowych słabości Polski wpływających na upadek polskiej państwowości zalicza takie czynniki jak wszechwładzę szlachty uniemożliwiającą zaistnienie równowagi między czynnikiem społecznym, a państwowym, nadmierne przesunięcie się terytorialne Polski poza granice etnograficzne w kierunku wschodnim, asynchroniczność linii rozwojowej Polski i Europy w XVII-XVIII w., charakter społeczeństwa, narodu oraz przemoc zewnętrzną. Główna przyczyna wewnętrznej słabości i upadku Polski to właśnie zachwianie się równowagi między tzw. czynnikiem państwowym a społecznym na niekorzyść tego pierwszego, wynikająca z przerostu demokracji szlacheckiej w stosunku do władzy wykonawczej jako synonimu władzy państwowej.

Ocena użytkowników: 3 / 5

Gwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna

"Za co oni nas nienawidzą? Przyparci do muru przyznają, że nigdy od nas nie doznali niczego złego, lecz oświadczają, że z konieczności muszą budzić przeciwko nam nienawiść i izolować się od nas, bo inaczej zalałaby ich kultura polska."

 

Feliks Koneczny
PAŃSTWO I PRAWO w cywilizacji łacińskiej

PAŃSTWO W CYWILIZACJI ŁACIŃSKIEJ
Od wydawcy wydania londyńskiego
Pod jedną okładką oddajemy w ręce Czytelników dwa dotąd nie drukowane dzieła Feliksa Konecznego „Państwo w cywilizacji łacińskiej” i „Zasady prawa w cywilizacji łacińskiej”. Jest to w zasadzie jedna książka w dwóch wersjach przygotowana przez autora do druku. Dzieło pierwsze ukończył w październiku 1941 roku. Data ukończenia drugiego nie jest mi znana. Oceniam, że powstało już po wojnie, jako przeróbka pierwszego z uwzględnieniem nieaktualności różnych postulatów pomyślanych jako polemika z polityką sanacyjną. Przypuszczam, że autor miał nadzieję wydania tego dzieła po wojnie i w tym celu je skrócił i poprawił. Inny dał początek i rozdział końcowy pt.: „Naród” oraz usunął rozdziały IX – XVII.

W sumie zmiany są niewielkie, ale redukcja bardzo poważna, bo zrezygnował autor z przedstawienia idealnego ustroju, jakim go sam widział oraz refleksji na temat naszych stosunków z sąsiadami wschodnimi i południowymi. Ma to charakter polemiki z ustrojem przedwojennym. Nie brak tu i krytyki socjalizmu (rozdział IX). Części „Państwa w cywilizacji łacińskiej”, które nie weszły do „Zasad prawa w cywilizacji łacińskiej”, są bardzo ciekawe i choć może nie wszystko, co proponują jest realne do wprowadzenia, biorąc pod uwagę zmiany, jakie zaszły w świecie od czasów sanacyjnych, to jednak zdecydowanie zasługują na opublikowanie. Szczególnie aktualne są dzisiaj, gdy tyle dyskutujemy nad sposobem uzdrowienia Rzeczypospolitej. Poglądy na państwo człowieka o takiej wiedzy i erudycji, jakim był Koneczny, znawca mechanizmów cywilizacyjno-twórczych i dziejów Polski, powinny być uwzględnione w ogólnonarodowej debacie.

W sposób oczywisty wpadliśmy, w wyniku oddziaływania obcych cywilizacji w to, co Koneczny określa jako „kołobłęd cywilizacyjny”, z którego wyjść można jedynie zbiorową oddolną wolą narodu stanięcia na gruncie jedynie dla nas właściwej cywilizacji łacińskiej. Według Konecznego poprzez piłsudczyznę na Polskę miała wpływ cywilizacja turańska. To, co przeżywamy od wojny, jest dalszym ciągiem tego samego procesu. Stąd też krytyka sanacyjnych urządzeń państwowych w niczym nie straciła na aktualności, choć tak się mogło wydawać w roku 1945.

Rozdziały XV „Wobec Litwy i Rusi” oraz XVI „Wobec Słowiańszczyzny” są może najmniej aktualne ze względu na obecną sytuację geopolityczną, mimo to, warte są przeczytania, nie tylko w aspekcie historycznym. Jeszcze nieraz przyjdzie nam zajmować się tymi zagadnieniami. Rozróżnienie między Litwą a Letuwą może tu być szczególnie ważne. Ponadto warto przeczytać, co w tym kontekście ma do powiedzenia Koneczny o uniach między państwowych, paktach, sojuszach itd. Przyda to się w rozumieniu, czym mogą a czym nie mogą być takie twory jak Europejska Wspólnota Gospodarcza czy Rada Wzajemnej Pomocy Gospodarczej, Pakt Atlantycki, czy Pakt Warszawski, twory, które Koneczny, zmarły w 1949 roku, celnie komentuje zza grobu.

Konieczne jest więc wydanie „Państwa w cywilizacji łacińskiej” w całości, mimo że autor zaniechał tego planu. Dzieło to zajmuje większą część niniejszego tomu.

Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna
Pewne elementy są ciekawe. Spodziewałem się czegoś innego, ale to trochę wina sugerowania się przekazami medialnymi, pokazującymi tę partię w krzywym zwierciadle. Oni mają dość spokojny program, jak dla mnie zbyt socjalistyczny. Trudno się nie zgodzić z celami, ich sposobem myślenia. Sądzę jednak, że nie da się tyle dać, takiego wsparcia socjalnego, bez efektywnych metod pieczenia chleba. Państwo w gospodarce nie zawsze jest efektywne.  Zwłaszcza jak ma mieć monopol na pewne dziedziny, takie jak transport kolejowy, publiczny. Ten ostatni powinien wg nich obniżyć ceny biletów.

Jobbik widzi jednak wagę rozwoju technologii IT, które na Węgrzech  odpowiadają za ¼ wzrostu gospodarczego i 10% PKB. Też przetwórstwa spożywczego, podkreślając, „że człowiek jest tym, co je”. Tu widzą złą jakość żywnościowych produktów ponadnarodowych kompanii i konieczność zaostrzenia wymogów prawnych w tym względzie, dumpingowe ceny potentatów. Dość „zielona” w tym temacie partia, ekologiczna. Są zwolennikami lokalnych źródeł energii, energooszczędnych technologii.

Koncernów ponadnarodowych ogólnie nie lubią. Zarzucają im to, że likwidują przez swą obecnością znacznie więcej miejsc pracy niż tworzą. Podkreślają stratę miliona miejscpracy w wyniku prywatyzacji. Uważają, że większość dotacji unijnych dla Węgier, właśnie do nich trafia. Jest problem korupcji politycznej.

Widzą poza armią konieczność powstania sił obrony terytorialnej – 20 tys, równych połowie stanu  wojska. Gwardia Węgierska powinna działać na zasadzie „cywil w czasie pokoju, żołnierz w czasie wojny”.

Edukacja ma być nastawiona na wiedzę i patriotyzm. Znajomość własnej kultury, tradycji, religii. Powołują się na austriacki wzorzec szkoły, jako kulturowego centrum miejscowości.

Co do kultury to odrzucają „ liberalną dyktaturę” w tej dziedzinie.

Są zwolennikami referendów.

Ocena użytkowników: 5 / 5

Gwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka aktywna
W pogodni za potrzebami dnia doczesnego, nie możemy nie pochylić się nad korzeniami naszej kultury i cywilizacji, a te są w perfidny sposób podcinane. Ze zgnilizny moralnej i mieszanek religijno-rasowych uczyniono dogmat założycielski Europy Unii Brukselskiej, która nigdy nie była prawdziwą Europą, ceniącą wartości wyrosłe z potrzeb człowieka, który dziedziczy określoną matrycę swego pochodzenia. Jesteśmy ludźmi o konkretnej przynależności do wspólnot narodowych o białym kolorze skóry i formach religijności odrzucających chaos w sferze moralności i pozostałych zasad życia społecznego. Teraz zabiera się nam to wszystko i buduje globalną stację doświadczalną, gdzie człekokształtne istoty uczy się stadnej reakcji na tak zwane łamanie praw zboczeńców i odmiennych rasowo grup osiedleńczych. Europejczyk ma nadal bezmyślnie konsumować i wydalać, kiedy ginie jego dusza i wymierają europejskie narody.

Rodzące się fronty „gorącej” wojny kulturowo-rasowej w Europie (przykładowo Francja, Wielka Brytania, czy początki najazdu Azjatów na Polskę) oraz zmasowany atak propagandowy lobby homoseksualnego w naszym kraju, są wydarzeniami w oczywisty sposób jednorodnymi. Opis przeciwnika i jego narzędzi walki, sformułowano już wielokrotnie. W uproszczeniu aryjska Biała Europa jest tworem nienawistnym ruchom lewacko-socliberalnym, które eliminują z pola bitwy nacjonalno-tradycjonalistyczne zagrożenie pod różnymi postaciami. Anarchiści, trockiści, pederaści, obce rasy na europejskim gruncie, to część oddziałów szturmowych wielkich korporacji kapitałowych i masońskiego super-rządu, używającego wielu maskujących nazw. W układzie wzajemnej zależności szeregowi szturmowcy postępu, stoją zawsze niżej od panów kapitalistycznego skarbca i jego masońskiej(politycznej) nadbudowy. Im – tak naprawdę - pozostają obojętne jakieś pedalskie,feministyczne, czy murzyńskie pienia o prześladowaniach w wymyślonym świecie „homofobów” i „rasistów”. Pragną po prostu nieograniczonego terenu ekspansji finansowo-ideowej, a do tego najbardziej przydatne są zglobalizowane kontynenty bez granic, zanik ras i narodów tudzież unicestwienie obyczajowej moralności. Zbieżność planów łączy wymienione siły rozpadu w we wspólnie pracującą maszynerię zagłady.

Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna
Jedną z formacji Ruchu Narodowego w okresie dwudziestolecia międzywojennego był Obóz Wielkiej Polski (OWP). Założono go z inicjatywy Romana Dmowskiego 4.12.1926 r. w poznańskim hotelu "Bazar".

Powołanie obozu było reakcją na majowy zamach Józefa Piłsudskiego. Pierwotna koncepcja OWP zakładała skupienie wokół niego wszystkich prawicowych i centrowych organizacji politycznych, sprzeciwiających się rządom sanacyjnym. Jednak takie partie jak PSL "Piast", Narodowa Partia Robotnicza, Stronnictwo Chrześcijańsko-Narodowe, chadecja i ugrupowania konserwatywne nie wyraziły ochoty współdziałania.

R. Dmowski po fiasku pierwotnego założenia postanowił oprzeć się w dalszych działaniach na młodzieży narodowej. 3 kwietnia 1927 r. odbył się inauguracyjny zjazd Ruchu Młodych (RM) OWP. W przeciągu dwóch następnych lat zdobyli oni w organizacji zdecydowaną przewagę. Została ona potwierdzona w czerwcu 1931 r. w Poznaniu, gdzie postanowiono ściśle powiązać RM z OWP. Przypieczętowało to dominację młodego pokolenia w tej formacji.

Na początku lat trzydziestych zapanowała wśród młodych, moda na przynależność do tej organizacji. Jednym z elementów były formy zewnętrzne tzw. symbolika formacji. Przede wszystkim chodzi tutaj o umundurowanie, pieśni i odznakę OWP. Każdy członek "Obwiepolu" nosił mundur składający się z granatowego beretu bałkijskiego, piaskowej bluzy i granatowych spodni. Witano się podnosząc prawą rękę w górę, z zawołaniem "czołem". Podczas wszystkich zebrań, manifestacji, wycieczek śpiewano "Hymn Młodych". Najbardziej wyrazistym symbolem OWP był jednak "Szczerbiec", nazywany też "mieczykiem Chrobrego". Miecz króla Bolesława Chrobrego, a w późniejszym okresie miecz koronacyjny władców Polski, owinięty trzykrotnie biało-amarantową wstęgą w kształcie pasa rycerskiego, z umieszczonymi na niej literkami OWP stał się nieodłącznym elementem graficznym ugrupowania. Jako przypinkę noszono go w lewym wyłogu marynarki lub na bluzie mundurowej. Symbolizował zachodnią orientację myśli narodowej i potęgę państwa z okresu panowania pierwszych królów Polski. Od potencjalnego członka OWP, którym mógł zostać tylko obywatel polski wyznania chrześcijańskiego, wymagano przejścia przez kilkutygodniowy kurs kandydacki o charakterze ideowopolitycznym, podczas którego zaznajamiał się z programem obozu, formami jego działania i "Hymnem Młodych". Po ukończeniu szkolenia na uroczystym zebraniu wręczano "mieczyk Chrobrego".