Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna
 
- Powiedziałeś wreszcie to, co trzeba było - mówią duchownemu znajome osoby. Dostaje też wiele e-maili ze wsparciem z kraju i zagranicy. Na biskupa Tadeusza Pieronka spadła fala krytyki za rozmowę z włoskim portalem Pontifex.it. Hierarcha zdążył już kilkakrotnie sprostować słowa przytoczone przez włoskiego dziennikarza, że "Żydzi wymyślili holocaust". Portalowi Fronda.pl opowiada, jak znosi ataki.

Fronda.pl: Jak się Ksiądz biskup czuje po burzy, jaka przetoczyła się w polskich i zagranicznych mediach po wywiadzie dla włoskiego portalu internetowego?

Bp Tadeusz Pieronek: Jestem spokojny. Środowiska, które mnie znają zareagowały normalnie i wiedziały, o co mi chodzi. Po prostu nie spodziewałem się, że wypowiedź na tak poważny temat może być tak lekko potraktowana przez dziennikarza. Tym bardziej, że znam temat. Znam samego Elie Wiesela, który zagładę Żydów nazwał terminem Szoah i jego książki na ten temat. A ludzie niech sobie mówią, co chcą. Ja się tym nie przejmuję.

Niektórzy komentatorzy, choćby dominikanin o. Tomasz Dostatni w „Gazecie Wyborczej”, pytali, co się stało z biskupem Pieronkiem?

Ojciec Dostatni był moim uczniem. Jest młody. Mam nadzieję, że zmądrzeje i będzie umiał oddzielić moje intencje od interpretacji włoskiego dziennikarza. Tym bardziej, że niestety, tak się czasem robi w mediach, poluje się na sensację, na jedno sformułowanie. Później przytacza się je bez doprecyzowania i kontekstu.

Czyli nie zmienił się Ksiądz?

Moje poglądy są stabilne od wielu lat, żeby się o tym przekonać wystarczy prześledzić moje wypowiedzi. Tylko w miarę dokładnie, bez dowolnego wyrywania z kontekstu. Z okazji jubileuszu 70-lecia moich urodzin jeden z publicystów protestanckich poświęcił mi tekst. Napisał: „Uważacie Pieronka za liberała, przeczytajcie dokładnie, co mówi” i analizował moje wypowiedzi. Łatki raz liberała, raz konserwatysty przylepiali mi ci, którzy wyrywali moje słowa z kontekstu.

Media przytaczają ataki na Księdza, a czy pojawiły się wyrazy wsparcia i solidarności?

Otrzymuję słowa wsparcia. Przychodzą e-maile z treścią, żebym się nie przejmował. W osobistych rozmowach padają stwierdzenia: „powiedziałeś wreszcie to, co trzeba było”. I oczywiście nie chodzi o powielaną złą interpretację zdania, że „Żydzi wymyślili Holokaust”. Ale o inne sprawy z rozmowy z włoskim portalem: chociażby o wytknięcie nadużycia, którym jest twierdzenie, że w obozach zagłady ginęli wyłącznie Żydzi.

To, co w ostatnich dniach Księdza spotkało, przypomina trochę historię ks. prof. Waldemara Chrostowskiego, który został bardzo mocno zaatakowany, gdy ośmielił się skrytykować część środowisk żydowskich. A mówił m.in. o tych samych sprawach dotyczących holocaustu, co ksiądz.

Nie odnoszę swojej historii do przypadków, które być może spotkały innych duchownych. Mogę tylko powiedzieć, że w tych kwestiach nie jestem tak uczony jak ksiądz Chrostowski.

Chciałem jeszcze dodać jedną rzecz. Otóż, dostałem ciekawego maila z zagranicy. Nie powiem od kogo, ale są to bardzo wysoko postawione kręgi. „Znamy tę sprawę. Proszę się nie przejmować. To normalna, sztampowa reakcja ze strony niektórych środowisk żydowskich i niektórych mediów na niewygodne słowa”.

Rozmawiał Mariusz Majewski

Za: http://fronda.pl/news/czytaj/bp_pieronek_poglady_mam_stabilne