Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna




Różaniec Święty nie jest zwykłą modlitwą, jak mówią protestantyzujący i reformowani katolicy. Jest modlitwą niezwykłą. Nie cierpią oni Różańca, bo pod jego prostotą wyczuwają potęgę mistycznego życia Kościoła. Różaniec bowiem ma moc pokonywania herezji. Dlatego czczący Najświętszą Panienkę modlitwą różańcową, otaczający Najczystszą Dziewicę czcią, należną Naczyniu Pełnemu Łaski Bożej, powracają z czasem szczerej modlitwy do prawdy Wiary
i nauki Kościoła.





Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna


Będziemy się modlić o ustanie kłamliwych ataków na nasz Kościół i Ojczyznę, o nawrócenie nieprzyjaciół i pojednanie ludzi, narodów i państw na fundamencie prawdy, aby wobec ofiar zbrodni i ludobójstwa nastąpiło sprawiedliwe zadośćuczynienie za zło jakiego doświadczyli od prześladowców. Będziemy modlić się także o to by dla wszystkich narodów, dawniej i dziś zamieszkujących ziemie Rzeczypospolitej i Europę Środkowo Wschodnią, Jezus Chrystus był  j e d y n ą  Drogą, Prawdą i Życiem, o to też by na ziemiach nasączonych krwią ofiarną poprzednich pokoleń umocniona została święta wiara katolicka, poza którą nie ma zbawienia, by porzucone zostały błędne wyznania i religie wiodące na bezdroża nienawiści.

Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna

Gdy studiowaliśmy teologię między 1927 a 1934 rokiem, uczyliśmy się o herezji modernizmu, która w czasach Leona XIII podniosła głowę, a przez świętego papieża Piusa X została osądzona i wyklęta. Nie była to herezja jak inne, odrzucająca tylko jedną prawdę wiary, ale ‘zbiór wszystkich herezji’, jak to nazwał Pius X w 1907 roku (“omnium haereseon collectum”, encyklika Pascendi Dominici Gregis, nr 86). ‘Gdyby ktoś zadał sobie trud zebrania wszystkich błędnych twierdzeń, wymierzonych przeciw wierze, i wyciśnięcie z nich niejako soków i krwi – zapewne nie mogły tego dokładniej uczynić, niż moderniści. Owszem oni dalej jeszcze poszli: nie tylko religii katolickiej grożą ruiną, lecz, jak to już zaznaczyliśmy, grożą ruiną wszelkiej religii.’ (Pascendi, numery 86 i 87). Jest to negatywna ocena wyrażona w sposób bardzo jasny.

Św. Pius X pierwszy raz użył słowa modernizm w zdaniu, gdzie potępia tę herezję. Samo w sobie słowo to jest neutralne: modernizm = coś, co jest nowe. W kontekście nurtu filozoficznego znaczy to: nowoczesny, to znaczy dzisiejszy, z naszych czasów. Wiadomo, że Luter używał już tego słowa na określenie filozofii nominalizmu, będącej prekursorką wielu nowoczesnych systemów. Słowo ‘modernizm’ używane na określenie poglądów, użyte w kontekście chrześcijaństwa z jego niezmienną wiarą, instytucjami i wartościami, brzmi dla wierzącego niepokojąco. W 1871 34-letni wówczas Abraham Kuyper nazwał tym słowem liberalny holenderski protestantyzm ( Modernizm…. Na gruncie chrześcijańskim, 1871). Belgijski ekonomista Périn napisał w 1881 roku o modernizmie w Kościele, i od tego czasu termin ten był używany coraz częściej na określenie błędnego kierunku myśli w Kościele. Biskupi północnych Włoch używali tego słowa we wspólnych pismach pasterskich od 1905 roku, a papież Pius X w 1907 roku oficjalnie wprowadził ten termin do słownictwa kościelnego.

Historia modernizmu

Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna
ks. Karol Stehlin FSSPX

Bóg stworzył człowieka jako mężczyznę i niewiastę. Kobieta jest nade wszystko człowiekiem, a istotą człowieka, zarówno mężczyzny jak i kobiety, jest nie tyle różnica płci co „duch w ciele”, nieśmiertelna dusza, znajdująca się w niepowtarzalnym, ożywianym przez nią ciele, animal rationale. Człowiek jest przez Boga, w Bogu i dla Boga stworzony jako „jego obraz i podobieństwo” (por. Rdz 1, 27). Jego rozum jest słabym odzwierciedleniem doskonałego rozumu Boga. Jego wola cieniem wszechmocnej woli Bożej. To, kim jest Bóg w bezgranicznej wieczności, człowiek na ziemi może jedynie nieudolnie odzwierciedlać, naśladować, uobecniać, niejako kopiować. Tak jak promień słoneczny ukazuje siłę i piękno słońca, jak strumień wody objawia ukrytą moc źródła, tak człowiek w swej aktywności objawia moc Boga. To właśnie miał na myśli św. Paweł pisząc, że człowiek ma „istnieć ku chwale majestatu Boga” (Ef 1, 12). Człowiek ma być wielbiącym objawieniem Bożego odwiecznego dobra i piękna.

Jednakże stworzenie w swej ograniczoności potrafi odzwierciedlić tylko nieliczne z wielu aspektów boskiej rzeczywistości. Dlatego Bóg stworzył człowieka w różnorodności płci. Człowiek jako mężczyzna potrafi odwzorować pewne cechy Boga, człowiek jako kobieta inne, różne od tych pierwszych. Na przykład mężczyzna Boską sprawiedliwość, a kobieta Boże miłosierdzie. Człowiek zaś bez względu na to czy jest mężczyzną czy kobietą – miłość Boga. Myśli te w tym miejscu jedynie zasygnalizowane, zostaną rozwinięte w dalszych rozważaniach.

Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna

ks. Franciszek Knittel FSSPX

«My, chrześcijanie i muzułmanie, mamy wiele rzeczy wspólnych, tak jako ludzie wierzący, jak i jako istoty ludzkie (...) Wierzymy w tego samego Boga, w Boga żywego, w Boga, który stworzył świat i doprowadza swe stworzenia do ich doskonałości»1.

Słowa te wypowiedział do młodych Marokańczyków Jan Paweł II w sierpniu 1985 r. Powtórzył w ten sposób jedynie to, co powiedział do wspólnoty żydowskiej w Mainz o dialogu chrześcijańsko-żydowskim:

Przede wszystkim jest kwestia dialogu pomiędzy dwiema religiami, które – razem z islamem – były w stanie dać światu wiarę w jednego niewysłowionego Boga, który przemawia do nas i któremu pragniemy służyć w imieniu całego świata.

Słuchając słów papieża, można by sądzić, że chrześcijaństwo, judaizm i islam czczą tego samego Boga. Czy możemy wyprowadzić z tego wniosek, że wszystkie religie oddają cześć temu samemu Bogu? Praktyka międzywyznaniowych spotkań modlitewnych w intencji pokoju (takich jak spotkanie w Asyżu w 1986 r.) zdawałaby się sprzyjać takiej interpretacji. Bez wątpienia ta doktryna, wspierana przez wspomniane wyżej praktyki, wydaje się pociągająca dla wielu współczesnych ludzi. Czy jednak jest zgodna ze zdrowym rozsądkiem oraz zasadami wiary katolickiej? (...)

Zdrowy rozsądek

Pragnienie osiągnięcia jedności oraz zakończenia niekończącej się walki pomiędzy prawdą a błędami popycha wielu współczesnych do stworzenia własnej, odpowiadającej im koncepcji prawdy. Wedle tej koncepcji nikt nie posiada całej prawdy, wszyscy posiadamy jedynie różne jej elementy. W sferze religii wyraża się to w sposób następujący: wszystkie religie mówią nam o Bogu, jednak z różnych i wzajemnie się uzupełniających punktów widzenia.