Ocena użytkowników: 5 / 5

Gwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka aktywna
Ratuj nas Chryste!

Gdy ginie naród ze swej woli
Choć ma przed sobą drogi przejrzyste
Wtedy tak serce ogromnie boli
Ratuj nas Chryste

Kiedy nas niemoc bezduszna zżera
Choć nas wzywają prawdy wieczyste
Pomóż Polakom fałsze odpierać
Ratuj nas Chryste

Tym, co zaparli się Twego krzyża
Wskazuj niebo jasne przejrzyste
Niech się do prawdy Twojej przybliżą
Ratuj nas Chryste

Ocena użytkowników: 4 / 5

Gwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka nieaktywna

Dziś o południu w Warszawie podczas konferencji prasowej Robert Winnicki i Artur Zawisza zaprezentowali „Deklarację ideową” wypracowaną przez Ruch Narodowy w ostatnich miesiącach i przyjętą w ostatnią niedzielę podczas Rady Decyzyjnej RN. Oto jej treść:

11 listopada 2012 roku na zakończenie Marszu Niepodległości, który szedł pod hasłem „Odzyskajmy Polskę”, liderzy największych organizacji narodowych zadeklarowali wolę budowy Ruchu Narodowego. W ciągu kolejnych miesięcy akces do Ruchu zgłosiło wiele nowych środowisk, zarówno ogólnopolskich jak i lokalnych. 19 stycznia 2013 roku powołana została Rada Decyzyjna Ruchu Narodowego. Pierwszą uchwałą, jaką w poczuciu odpowiedzialności przed Bogiem i historią podjęła Rada, jest poniższa deklaracja ideowa.

TOŻSAMOŚĆ – SUWERENNOŚĆ – WOLNOŚĆ

Deklaracja ideowa Ruchu Narodowego

1. Tożsamość narodu. Ruch Narodowy za swój podstawowy cel obiera obronę i umocnienie polskiej tożsamości narodowej. Największym bogactwem i gwarancją rozwoju Polski jest kilkadziesiąt milionów Polaków mieszkających w kraju, pozostawionych na Kresach i rozsianych na emigracji. To przed nami stoi wyzwanie kontynuacji – zbudowanej na fundamencie chrześcijaństwa – polskiej tożsamości, w całym jej historycznym i regionalnym bogactwie. Podejmiemy walkę z promocją kosmopolityzmu i płytko pojętej nowoczesności, by na powrót uczynić nasz naród dumną i silną wspólnotą.

2. Tożsamość rodziny. Rodzina jest fundamentem życia wspólnotowego. Ruch Narodowy będzie bronił rodziny pojmowanej jako małżeństwo kobiety i mężczyzny oraz prawa do życia od momentu poczęcia. Zaproponujemy rozwiązania poprawiające warunki życia rodzin, by umożliwić rozwój demograficzny narodu. Ruch Narodowy będzie stać na straży autonomii rodziny i przeciwstawi się próbom ingerencji urzędniczej w życie rodzinne.

Ocena użytkowników: 4 / 5

Gwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka nieaktywna
Ideologia nacjonalistyczna, rodziła się w ogarniętej zaborami Polsce, jako ruch wszech narodowy, którego główne cele zawierały się w integracji społecznej(solidaryzmie), przekonania chłopstwa, że jest pełnoprawną częścią wspólnoty narodowej, kreacji mieszczaństwa na zasadnicze koło napędowe polszczyzny w jej moralnym i gospodarczym kształcie. Zadaniem nacjonalizmu od początku jego istnienia, było uświadomienie  -  często nie potrafiących tego określić  mas  - o tym, że Polakami byliśmy,jesteśmy i będziemy. I jest to zagadnienie organiczne, psychologiczne i rozumowe - nie zaś uczuciowe, jak to ma miejsce w wypadku patriotyzmu, który uczuciem będąc, raz płonie niczym pochodnia, innym razem jest tylko popiołem zniechęcenia.

Nacjonalizm stworzył Polaka na dobre i złe, który niejako automatycznie przyjmuje do wiadomości swoje pochodzenie, ma świadomość istnienia ciągłości pokoleń narodowych i swego w tym procesie miejsca. Nacjonalista nie zapalał się nagle i nie gasł, zachowywał stabilność jako jednostka i naród, to było i jest siłą tej ideologi. Oczywiście patriotyzm narodowy także stanowił ważny element dla rodaka, podniesienia w nim - gdy zachodziła taka potrzeba - cech heroicznych, braterskich, wyzwalających jeszcze większe scalenie narodu wokół celów, które sobie wyznaczył, mobilizacji w czasie wojny i zaburzeń wewnętrznych. Lecz nad uczuciem panował rozum, aby patriotyzm zbytnio nie odurzył logicznego myślenia.

Państwo narodowe nigdy w Polsce nie powstało, śmiem twierdzić,że nie tylko z powodu niekorzystnych układów historyczno-politycznych, ale zanikania tego,co nacjonalizmem być powinno. Skażony on został demokratyzmem, liberalizmem, odwieczną polską anarchią - na tym tle, mniej nawet ważne było istnienie mniejszości narodowych, masonerii, socjal-komunizmu, piłsudczyzmu i sanacji. Polaków myślących narodowo,zorganizowanych, było wystarczająco dużo, żeby siły te zneutralizować,pokonać, wyrzucić na margines i rządzić się w nacjonalistyczny sposób - bez wpływu sił obcych i wrogich. Jednak jak wspomniałem, nacjonalizm ulegał osłabieniu przez cechy, które wymieniłem wyżej. A należało ideę wzmacniać, nie traktować jej powierzchownie, podnosić świadomość obowiązków narodowych, odrzucić raz na zawsze fałsz tolerancji - zamienić ją w twardnienie sumień, większe i większe, bo nieprzyjaciele zewnętrzni w postaci III Rzeszy i Związku Sowieckiego, przetapiali swe ideologie w stalowe serca, nie znające litości. Nasz nacjonalizm, opierał się o katolicyzm, lecz to nie znaczyło, iż idea musiała być słabsza. Przykład wojny domowej w Hiszpanii (1936-1939) - szczególnie Falangi - zademonstrował,że katolik w zwalczaniu zagrożenia, może posunąć się do wymuszonego okrucieństwa w imię obrony najwyższych wartości. Modernizm postkatolicki naucza, iż mamy być słabi i ulegli, a Prawdziwa Wiara przyzwala nawet bez pardonu zabijać, kiedy nie ma innego wyjścia,kiedy trzeba wyrzucić kupców ze świątyni, zaś z Nieba zostanie zesłany miecz. On nie służy do odganiania komarów. To samo wyglądało na odcinku przemysłu. Potęgi totalitarne się zbroiły, a u nas nacjonalizm bazował programowo na handlu, drobnej wytwórczości, nie posiadał wizji państwa rozwiniętego gospodarczo.

Ocena użytkowników: 4 / 5

Gwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka nieaktywna

Fundamentem idei narodowej obecnych czasów, musi być tradycjonalizm-autorytaryzm-hierarchia-dyscyplina. Gdy rozsypuje się kraj, a naród pogrąża się w zgniliźnie, nie można snuć marzeń, że jakaś kupa partyjna uratuje to, czego anarchia demokratyczna nie zatrzyma, bo stworzona została jako kołyska dla osobników bez czci i honoru, których jedynym celem jest wyciągnięcie z polski profitów i wygodnego życia. Tzw. demokracja jest przekleństwem dla organizmu, którego wszystkie członki żyją w chaosie, niczym u paralityka, na własne widzi mi się, nikt tego nie potrafi uporządkować, wziąć za twarz i nadać kierunek marszu.
Tu jest potrzebny tradycjonalizm odwiecznych prawd, autorytarny przywódca, hierarchiczny porządek w wykonywaniu zadań i dyscyplina zamiast ciągłej anarchii. Anarchia jest córką demokracji, szczególnie w państwach naszego typu, które powstały na etosie destrukcji - nie pracy, lecz ciągłych buntów i awantur społecznych.  Skończyło się. Albo to wszystko szlag trafi, albo wyłoni się charyzmatyczny przywódca i uporządkuje z pretorianami narodowego ładu ten bałagan i ciągłe partyjniackie pieniactwo. Panuje jakaś idiotyczna nadzieja, że jedna hołota dorwie się do koryta i będzie lepsza od innej hołoty;  dodatkowo Pan Bóg spuści nam z nieba wódkę i kiełbasę, będziemy sobie żyć beztrosko w ramionach rozkoszy. To jest myślenie dzieci w piaskownicy, a nie dorosłego narodu. Takiej mentalności nie zmieni się głaskaniem po główce, ale walnięciem w nią czymś twardym, aby się wreszcie obudziła z romantycznego snu i wzięła do roboty, gdy narodowy statek nabiera wody. Nacjonalizm to - zniszczenie wszelkich partii, mentalności żebraka wyciągającego łapę do zagranicy lub Pana Boga, zmuszenie wspólnoty do twórczego wysiłku, a nie pętania się z transparentami i zawodzenia.

Ocena użytkowników: 4 / 5

Gwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka nieaktywna
Powiedzenie: „Lepiej stojąc umierać niż klęcząc na kolanach żyć” – pasuje znacznie lepiej do rewolucyjnych straceńców, zaślepionych fanatyków socjalistyczno-masońskiej rewolucji liberalnej (Meksyk) i komunistycznej (Hiszpania), aniżeli do współczesnej polskiej młodzieży, używającej na dodatek wobec siebie przymiotników „katolicka” i „narodowa”.

Na facebookowym profilu pisma „Polityka Narodowa” zamieszczono 25.01.2013 r. motyw graficzny tzw. kotwicy (Polski Walczącej) na czarnym tle, z napisem: „Lepiej stojąc umierać niż klęcząc na kolanach żyć”. „Polityka Narodowa” opatrzyła to dzieło charakterystycznym „narodowym” komentarzem: „Grafika Patriotyczna uraczyła nas kolejną dawką zdrowego patriotyzmu. Zgadzacie się z przesłaniem? Bo my – tak!”[1].

Niestety, należy z ubolewaniem stwierdzić, że nie jest to przykład „zdrowego patriotyzmu”, lecz raczej obywatelskiej i historycznej ignorancji. Narodowcy dobrze pamiętają, że hasło: „Lepiej umrzeć stojąc niż żyć na kolanach” rzuciła w swoim paryskim przemówieniu (w dniu 03.09.1936 r.) słynna Dolores Ibarruri Gomez ps. La Pasionaria, współorganizatorka i wieloletnia przywódczyni Komunistycznej Partii Hiszpanii, znana z jeszcze głośniejszego zawołania: „No pasaran!” – „Nie przejdą!”, które było hasłem bojowym komunistyczno-masońskich oddziałów, broniących Madrytu przed nacierającymi dywizjami generała Franco.

„Lepiej umrzeć stojąc niż żyć na kolanach” – to hasło tych, którzy podżegali ludność Hiszpanii do bratobójczej rewolucji, do zniszczenia tradycyjnego porządku społecznego, katolickiego oblicza narodu i potęgi Kościoła. To hasło tych, którzy strzelali do księży i burzyli Hiszpanię – jeden z głównych filarów europejskiego i światowego chrześcijaństwa – a na jej miejscu chcieli zainstalować (z pomocą Stalina) socjalistyczny i ateistyczny „raj”.