Wiara
- Szczegóły
- Kategoria: Wiara
- Odsłony: 3093
– Napisane jest: Mój dom ma być domem modlitwy, a wy czynicie z niego jaskinię zbójców – powiedział Jezus do handlujących w świątyni, których wypędził. Lud nie poznał wcześniej podobnej odwagi. Faryzeusze, uczeni w Piśmie, którzy nazywali siebie chawerim tzn. „współtowarzysze” pochodzili z wyższych warstw i rozumieli potrzebę zarobku sprzedających na dziedzińcu świątyni.
Gorące promienie słońca wiosennego miesiąca nisan smagały dorodne kłosy dojrzewającego już jęczmienia. Bury kurz opadał na pustoszejące drogi, kiedy Jezus z uczniami dotarli do Betanii. Tam nocowali, w domu Alfeusza. Kiedy zasiedli do wieczerzy wśród uczniów był Kefas - Piotr, jego brat Andrzej, Jakub, Jan, Filip z Betsaidy, Juda, Mateusz - Lewi i Judasz Iskariota. Inni zostali w Jerozolimie.
– Przemówisz jutro do ludu, Panie? – zapytał Judasz Iskariota.
Jezus w milczeniu gładził dłonią po stole.
– To miasto potrzebuje pokuty – powiedział. – Syn Człowieczy spłynie tu krwią, przybity do drzewa, ale Ja odbuduję świątynię Bożą w trzech dniach. I wy zobaczycie Jego Chwałę w majestacie. Ale po mnie przyjdą inni i zmyją hańbę tego miasta krwią tysiąca tysięcy walecznych mężów oraz niewinnych niewiast, dzieci i starców. Jak mówi Pismo: „… Miasto zaś i świątynia zginie wraz z wodzem, który nadejdzie. Koniec jego nastąpi wśród powodzi [krwi], i do końca wojny potrwają zamierzone spustoszenia…”.
Zdumieli się uczniowie na te słowa.
– Gaście ogień, pora na spoczynek – zdecydował Jezus. Sięgnął po lampę oliwną i oświetlił twarze uczniów. – Nie lękajcie się, nie was dosięgnie ta kara. Ani najeźdźcy nie spotka też nagroda, bo nie ma zasług dla zwycięzców nad ludźmi porzuconymi przez ich Boga.
Czytaj więcej: Otrzymacie wszystko, o co z wiarą prosić będziecie
- Szczegóły
- Kategoria: Wiara
- Odsłony: 3569
1.
Gdy Boski Zbawiciel doszedł do kresu swego ziemskiego życia, pozostawił siebie samego jako pokarm w sakramencie Miłości i nakarmił Swym Niepokalanym Ciałem Apostołów. Potem udał się wraz ze swoimi uczniami do Ogrodu Oliwnego, miejsca znanego im i samemu Judaszowi. Podczas drogi z Wieczernika do Ogrodu Oliwnego Jezus poucza swoich uczniów; przygotowuje ich do bliskiej już rozłąki, która niebawem nastąpi w czasie Męki, a także do przyjęcia z miłości do Niego obelg, prześladowania i nawet śmierci; do odtworzenia w nich Jego jako Boskiego Wzoru.
«Ja będę z wami». A wy nie trwóżcie się, o uczniowie, gdyż Boska obietnica zostanie dotrzymana: otrzymacie tego potwierdzenie w obecnej, uroczystej godzinie.
On jest tam po to, aby rozpocząć swoją bolesną Mękę; i bardziej niż o siebie samego troszczy się teraz i myśli o was.
O jakże niezmierzoną miłość mieści w sobie to Serce! Jego Oblicze zasmuciło się i zarazem napełniło miłością; Jego Słowa pochodzą z wnętrza Jego Serca. Przemawia siłą swych uczuć, dodaje odwagi, umacnia, obiecuje pokrzepienie, wyjaśnia najgłębsze tajemnice swojej Męki.
Zawsze, o Jezu, wzruszała me serce ta Twoja droga z Wieczernika do Ogrodu Oliwnego, a to ze względu na potęgę miłości, która sięga głębi i jednoczy się z umiłowanymi przez siebie, ze względu na siłę miłości, która zmierza do ofiarowania się za drugich, aby ich wykupić z niewoli. Ty przez to pouczyłeś nas, że nie ma większego dowodu miłości jak oddać własne życie za przyjaciół. I oto teraz stajesz w tej godzinie, aby własnym ofiarowaniem życia potwierdzić tę próbę miłości.
Kogo nie obejmie ta ofiara tak wspaniałomyślna?
Boski Mistrz bierze ze sobą tylko trzech uczniów: Piotra, Jakuba i Jana, aby ich uczynić świadkami swojej męki. Oto ci trzej, którzy Go widzieli przemienionego na górze Tabor między Mojżeszem a Eliaszem i uznali Go za Boga, czy będą mieli teraz tyle siły, aby rozpoznać w Nim Boga-Człowieka w czasie męki i śmiertelnego smutku? Kiedy wszedł do Ogrodu, rzekł do nich: «Zostańcie tutaj, czuwajcie i módlcie się, abyście nie ulegli pokusie»; miejcie się na baczności, oto co mówi do nich, bo nieprzyjaciel nie śpi: zabezpieczcie się przed nim orężem modlitwy, abyście nie zostali zwiedzeni i nie wpadli w grzech. Jest to godzina ciemności. To powiedziawszy oddalił się od nich jakby na odległość rzutu kamieniem i upadł na ziemię.
- Szczegóły
- Kategoria: Wiara
- Odsłony: 3079
Pierwsze świadectwa wielokrotnego odmawiania modlitwy „Zdrowaś Maryjo” sięgają VII wieku. Wkrótce zaczęto odmawiać pozdrowienie anielskie 150 razy, nazywając to psałterzem Najświętszej Dziewicy. Tę formę modlitwy praktykowali m.in. niepiśmienni mnisi, którzy nie mogli używać psałterza Dawidowego. Ok. XII wieku zaczęto do 150 „Zdrowaś…” dołączać „Ojcze nasz”, a w czasie jednej z wielkich epidemii dżumy do pozdrowienia anielskiego dodano drugą część: „Święta Maryjo, Matko Boża, módl się za nami grzesznymi teraz i w godzinę śmierci naszej”.
Ogromnie zasługi w propagowaniu modlitwy różańcowej mieli liczni święci i papieże, a zwłaszcza zakon dominikanów. Nie bez powodu istnieje przekaz, że św. Dominik otrzymał różaniec z rąk Matki Bożej. Najistotniejszym wkładem świętego w powstanie Różańca jest połączenie modlitwy ustnej z kontemplacją, czyli wprowadzenie istotnych dla tej formy modlitwy tajemnic różańcowych, których treść rozważa się podczas odmawiania poszczególnych dziesiątek. O. Garrigou-Lagrange tak to ujmuje:
Najświętsza Maryja Panna objawiła św. Dominikowi rodzaj modlitwy, do tamtej pory nieznanej, która, jak powiedziała, będzie jedną z najskuteczniejszych broni w walce z błędami i trudnościami. Pod Jej natchnieniem św. Dominik udał się do zamieszkiwanych przez heretyków wiosek, zgromadził tłumy i nauczał go o misteriach zbawienia – wcieleniu, odkupieniu, życiu wiecznym. Zgodnie z tym, o czym go pouczyła Maryja, dokonał on rozróżnienia pomiędzy różnymi rodzajami tajemnic i po krótkim pouczeniu odmawiał 10 Zdrowaś Maryjo. To, czego nie zdołało uczynić słowo kaznodziei, dokonywała w sercach ludzkich słodka modlitwa. Jak obiecała Maryja, okazało się to najbardziej owocną formą przepowiadania.
- Szczegóły
- Kategoria: Wiara
- Odsłony: 2819
O tym, jak luterański pastor został katolickim księdzem i dlaczego Polska jest wyjątkowym krajem w Europie, z ks. Richardem J. Neuhausem rozmawia Artur Bazak
Artur Bazak: Luterański pastor zostaje katolikiem i przyjmuje święcenia kapłańskie w Kościele katolickim? Skąd taka decyzja?
Artur Bazak: Luterański pastor zostaje katolikiem i przyjmuje święcenia kapłańskie w Kościele katolickim? Skąd taka decyzja?
Ks. Richard J. Neuhaus: – Sobór Watykański II w wielkim dokumencie „Lumen gentium” mówi, że jeśli osoba jest przekonana, że Kościół katolicki jest tym, za co się uważa, to jest ona zobowiązana do podjęcia świadomej decyzji i wejścia oraz pozostania w pełnej komunii z Kościołem katolickim. Już w połowie lat 70. byłem przekonany, że Kościół katolicki jest tym, za co się uważa. Dlatego czułem się zobowiązany do wspólnoty z nim. Zadawałem sobie tylko pytanie, jak wejść w tę pełną komunię z Kościołem katolickim. Czy po prostu zostać katolikiem jako Richard Neuhaus, czy może raczej włączyć się w pojednanie między Kościołem katolickim i luteranizmem? Ostatecznie wybrałem pierwsze. Dziękuję Bogu codziennie za tę decyzję. Nie miałem od tamtego czasu ani sekundy wątpliwości co do słuszności tego wyboru.
Jako luterański pastor był Ksiądz zaangażowany w działania na rzecz pojednania między Kościołami luterańskim i katolickim...
– Dopóki wierzyłem, że jest to możliwe, pracowałem nad tym pojednaniem w ramach wspólnoty luterańskiej. W 1989 r. stało się dla mnie jasne, że do pojednania nie dojdzie. Biorąc pod uwagę moje rozumienie Kościoła, które najlepiej wyrażała soborowa konstytucja o Kościele, musiałem podjąć decyzję o pójściu dalej na własny rachunek.
Jak zareagowali najbliżsi, przyjaciele, współpracownicy?
– Katolicy oczywiście byli bardzo zadowoleni (śmiech). Luteranie, anglikanie i protestanci, z którymi współpracowałem przez te wszystkie lata, w większości wspierali mnie i traktowali życzliwie. Wielu z nich przechodziło tę samą drogę. Niektórzy uznali mnie za zdrajcę. Najważniejsze przyjaźnie z okresu luterańskiego przetrwały do dzisiaj.
Czytaj więcej: Jestem wielkim szczęściarzem - rozmowa z ks. Richardem J. Neuhausem
- Szczegóły
- Kategoria: Wiara
- Odsłony: 3222
Homilia JE ks. bp. dr. Edwarda Frankowskiego, biskupa pomocniczego diecezji sandomierskiej, wygłoszona podczas Mszy św. odprawionej w kościele pw. św. Floriana w Stalowej Woli 22 lutego 2009 r.
Czcigodni bracia Kapłani,
Drogie Siostry Zakonne,
Najmilsi w Chrystusie
Panu Bracia i Siostry,
Kochana Młodzieży,
Kochane Dzieci,
Kochana Rodzino Radia Maryja
zgromadzona przy odbiornikach
radiowych w Ojczyźnie
i na całym świecie.
W dzisiejszej Ewangelii Świętej (Mk 2, 1-12) słyszeliśmy, że Jezus został posądzony przez uczonych w Piśmie o bluźnierstwo, gdy usłyszeli Jego słowa wypowiedziane do paralityka: “Synu odpuszczają ci się grzechy”. Wydawało się im, że owszem Jezus jest cudownym lekarzem ciała, ale nie wierzyli, że On jest Bogiem, który ma władzę odpuszczania grzechów. Wydawało się im, że Jezus jest tym razem bezsilny wobec tak ciężkiej choroby, bo ogranicza się do wypowiedzenia formułki rzekomo powodującej odpuszczenie grzechów. W ich mniemaniu, tylko Bóg może grzechy odpuszczać. Jakże wielkie było ich zdziwienie, gdy zobaczyli, jak ten człowiek do niedawna sparaliżowany, niemogący poruszać się o własnych siłach wstaje, bierze swoje nosze i wychodzi w obecności wszystkich, którzy nigdy dotąd nie widzieli czegoś podobnego. Z tego powodu wielbili Boga, wychwalając Jego cudowną moc, nie tylko uzdrawiania z choroby, ale i odpuszczania grzechów.
Czytaj więcej: Obudź się, Polsko! Gdzie twa duma? - Homilia bp. E. Frankowskiego
Strona 96 z 104
RadioMaryja.pl
24 listopad 2024
Katolicki Głos w Twoim domu- Serwis informacyjny, godz. 02.00
- Ewangelia na niedzielę: Jezus zaprasza do życia w prawdzie
- Serwis informacyjny: Skrót informacji z kraju i ze świata
- VI Cecyliański Przegląd Pieśni i Piosenki Religijnej w Toruniu
- Nuncjusz apostolski w Polsce przewodniczył nieszporom rozpoczynającym obchody jubileuszu 100-lecia istnienia archidiecezji katowickiej
- Polski punkt widzenia: prof. Arkadiusz Jabłoński (23.11.2024)
- R. Trzaskowski w kampanii wyborczej będzie obciążony problemami rządu D. Tuska oraz swoimi decyzjami podczas pełnienia funkcji prezydenta Warszawy
- R. Trzaskowski oficjalnym kandydatem PO na prezydenta po wygranej w partyjnych prawyborach z R. Sikorskim
- Myśląc Ojczyzna – prof. Mieczysław Ryba
- [NASZ DZIENNIK] Naród potrzebuje przebudzenia
- Informacje Dnia 23.11.2024 [20.00]
- Kolejne wyroki sądów potwierdzają bezprawne działania polityków rządu D. Tuska
Rozmyślania na dziś
"Z Bogiem" - rozmyślania na każdy dzień
24 listopad 2024
Rozmyślania dla katolików na podstawie książki o. Atanazego Bierbauma OFM z 1934 r.-
"Wtedy ci, którzy będą w Judei, niech uciekają w góry! Kto będzie na dachu, niech nie schodzi, by zabrać rzeczy z domu" (Mt 24, 16-17).
"Wtedy ci, którzy będą w Judei, niech uciekają w góry! Kto będzie na dachu, niech nie schodzi, by zabrać rzeczy z domu" (Mt 24, 16-17).
Uciekanie w góry tak wyjaśniają nauczyciele duchowni: "Naprzód ku życiu, ku życiu wzniosłemu w Bogu! Tam do świętej, górnej ciszy przy Bogu!" Powinieneś więc wyzbyć się zbytnich więzów z rzeczami ziemskimi, z zabawami i z ludźmi.
Dziś na polu sensacji posunęliśmy się rozpaczliwie daleko: jedna ściga drugą, jedna impreza...
Historia
Myśl Narodowa
WSP
"Myśli nowoczesnego Polaka"
"Kościół, Naród i Państwo"
„Mamy sytuację dzisiejszą. Herezja i apostazja jest faktem. Nie widzi tego chyba tylko ten, kto nie ma pojęcia o tym, co to jest i jaką jest wiara katolicka”.
"Eksperci od bezpieczeństwa przewidują, że jeszcze kilka tysięcy obywateli Unii europejskiej padnie ofiarami przemocy i terroru ze strony migrantów, zanim fala, która powoli się podnosi we wszystkich krajach Unii europejskiej, zmyje tych wszystkich cynicznych polityków, którzy wciąż stoją murem za szaloną kanclerzycą Merkel."
- monsieurb
Chrześcijaństwo cierpi prześladowania !
Chrześcijanie stanowią około 30% mieszkańców Ziemi. Spośród około 1,8 mld wyznawców tej religii około 200 milionów jest prześladowanych, a corocznie ginie za wiarę blisko 90 tysięcy.. (w roku 2012 przyp.red.)
"Lecz przed tym wszystkim podniosą na was ręce i będą was prześladować."
- Ewangelia wg św. Łukasza
Komentarze należą do osób które je zamieściły. Nie bierzemy odpowiedzialności za ich treść. Odpowiedzialność za zawartość zewnętrznych połączeń z siecią www spoczywa na osobach lub instytucjach, które oddały je do publicznej elektronicznej dyspozycji.
„Jedna jest Polska jak Bóg jeden w niebie,
Wszystkie me siły jej składam w ofierze
Na całe życie, które wziąłem z Ciebie
Cały do Ciebie, Ojczyzno, należę...”.
- Jan Lechoń
Nie mam swoich dzieci, ale walczę o Polskę dla Twoich!
„Jeśli wolność słowa w ogóle coś oznacza, to oznacza prawo do mówienia ludziom tego, czego nie chcą słyszeć” – George Orwell
"Neoliberalny kapitalizm to gwóźdź do trumny narodu – ludzie wycieńczeni walką o przetrwanie, związanie końca z końcem, stracą z pola widzenia dobro innych Polaków – i całego narodu. To droga do zniewolenia i klęski."
- „Polska Myśl Narodowa”
„Solon twierdzi, że kiedy państwo jest podzielone na dwa przeciwne obozy, to obywatel, nie chcący należeć do żadnego, winien być karany jako zdrajca narodu. Mogło to być prawdą za czasów Solona, kiedy nieomylny zakon z Nieba nie był jeszcze dany. Dziś jednak, kiedy kraj dzieli się na dwa stronnictwa, z których każde stoi pod fałszywym sztandarem, obowiązkiem prawego obywatela, który poznał prawdę absolutną, jest zatknąć trzecią chorągiew i nawoływać obydwa obozy, by się pod nią zjednoczyły, a zaniechawszy bezpłodnych waśni, wspólnie zabrały się do zbudowania narodowego gmachu na niezłomnym fundamencie wiekuistej Prawdy”.
- Zygmunt Krasiński (z „Pamiętników” Zygmunta Szczęsnego Felińskiego s. 275)
(...) „Nie jest możliwe, by ci, którzy naruszyli doktrynę Kościoła w odniesieniu do rozwodów, homoseksualizmu i aborcji, mogli być powitani w Kościele bez głębokiego nawrócenia. To nie jest nauka akademicka. To słowo Boże” – przypomniał duchowny. – Nie możemy być jak partie polityczne i zmieniać nasz program jedynie w celu uzyskania dobrej opinii i głosów wyborców. Nie jesteśmy kandydatami na prezydenta – ks. kard. Gerhard Ludwig Müller
- Odsłon artykułów:
- 47860492