Ocena użytkowników: 3 / 5

Gwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna

Zbigniew Kuźmiuk „ Czy Sojusz Rosji i Niemiec znowu zagrozi Polsce „ ….”W ostatnią środę media poinformowały o spotkaniu prezydenta Putina w jego rezydencji pod Moskwą z prezesem niemieckiego koncernu Siemens Joe Kaeserem.”...”Po wyjściu z rozmów, prezes Siemensa poinformował dziennikarzy, że jego wizyta w Moskwie odbywała się za wiedzą niemieckiego rządu, co więcej nie miał on nic przeciwko  jej realizacji. „....” Było to pierwsze takie spotkanie prezydenta Rosji z wysokim przedstawicielem świata zachodniego po agresji Rosji na Ukrainę.Rozmowy jak pokazała to telewizja rosyjska, przebiegały w serdecznej atmosferze, wszak jak oświadczył prezes Siemensa jego firma jest obecna praktycznie w każdej gałęzi rosyjskiej gospodarki, a obecnie największym realizowanym kontraktem za 2,7 mld euro jest dostawa superszybkich pociągów, które będą kursowały na trasie Moskwa -Sankt Petersburg.
Po wyjściu z rozmów, prezes Siemensa poinformował dziennikarzy, że jego wizyta w Moskwie odbywała się za wiedzą niemieckiego rządu, co więcej nie miał on nic przeciwko  jej realizacji. „....(źródło )

Jędrzej Bielecki „ Ukraina sama wobec inwazji „...”Rosyjski atak na wschodnią i południową część kraju staje się coraz bardziej prawdopodobny – alarmuje CIA. „....”Dokument, do którego dotarła sieć CNN, wskazuje, że w ostatnich trzech dniach liczba żołnierzy rozlokowanych przy ukraińskiej granicy zwiększyła się aż o 1/3, do około 30 tys. Chodzi głównie o elitarne mobilne jednostki zdolne do szybkiego uderzenia w głąb ukraińskiego terytorium. Są skoncentrowane  wokół trzech miast: Rostowa, Kurska i Biełgorodu. Jednocześnie w stan gotowości zostały postawione wojska desantowe w innych regionach Rosji. Zdaniem CIA w podobny sposób Kreml przygotowywał się do uderzenia na Czeczenię i Gruzję. „.....”Generał Philip Breedlove, głównodowodzący sił NATO w Europie, przyznaje, że rosyjskie siły zbrojne mają techniczne możliwości przeprowadzenia operacji o tak dużej skali. „.....”W środę w Brukseli Barack Obama podzielił kraje Europy na te, które należą do NATO i mogą liczyć na pomoc wojskową USA, oraz te, które nie należą do sojuszu i w obronie których Waszyngton jest gotowy co najwyżej uruchomić sankcje wojskowe.

Ocena użytkowników: 5 / 5

Gwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka aktywna
Jeśli ktoś miał cień wątpliwości co do natury Unii Europejskiej, to może już teraz z czystym sumieniem pozbyć się wszelkich złudzeń. Unia Europejska to nic innego jak zinstytucjonalizowane i zalegalizowane marnotrawstwo grosza publicznego na apokaliptyczną skalę.

To system, na którym żeruje klasa próżniacza nowego typu. To specjaliści od przerobu unijnej forsy: „politycy” którzy dorabiają się milionów na służbie publicznej w Europarlamencie, samorządowcy zadłużający po uszy lokalne wspólnoty i urzędnicy, dopieszczani środkami z PO Pomoc Techniczna. To również dziennikarze tzw. mainstreamu którzy zamienili zawód zaufania publicznego na pospolite kurewstwo.

Taki wniosek nieodparcie nasuwa się po lekturze sprawozdania specjalnego nr 12/2013 Europejskiego Trybunału Obrachunkowego w Luksemburgu na temat Programu Rozwoju Obszarów Wiejskich 2007-2013.

Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna

„Konflikt z Rosją nie leży w niczyim interesie. Myślę, że Europejczycy rozumieją to, o czym świadczy chociaż polityka Niemiec”.

Jak twierdzi Daniel McAdams, dyrektor amerykańskiego Instytutu Rona Paula (Ron Paul Institute for Peace and Prosperity), niewątpliwym jest, że to USA i UE odegrały główną rolę w podtrzymaniu masowych zamieszek w Kijowie.

W wywiadzie dla „Głosu Rosji” dyrektor wykonawczy Instytutu stwierdził, że niezależnie od tego, iż wielu nie wierzy we wsparcie masowych protestów na Ukrainie ze strony Zachodu, to właśnie Stany Zjednoczone i Unia Europejska były głównymi aktorami w tym procesie, dając wsparcie organizatorom zamieszek.

„Jeśli przyjrzeć się temu, co robiła Victoria Nuland (Zastępca Sekretarza Stanu w amerykańskim Departamencie Stanu) na Ukrainie, odwiedzając ten kraj cztery razy w czasie kryzysu, to staje się jasnym, że wspierała protestujących” – stwierdził „ekspert”.

Amerykański senator John McCain również wspierał manifestantów w centrum Kijowa, przyjeżdżał na Ukrainę i mówił demonstrantom, że USA są po ich stronie i walczą o demokrację – twierdzi McAdams.

Ocena użytkowników: 3 / 5

Gwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna

Jak to już bywało wielokrotnie w polskich dziejach, a zwłaszcza jak to w samej już zasadzie dotyczy polityki wschodniej III RP (którą w istocie, prawdę mówiąc, trudno nazwać w ogóle polityką, w każdym bądź razie polityką polską!), i tym razem nasi PT zachodni „sojusznicy” wystawili nas bezceremonialnie „do wiatru”. Mówiąc wprost, III RP odegrała w całej tej majdanowej farsie, w tej rzekomo ukraińskiej rewolcie „narodowo-wyzwoleńczej” i zarazem „proeuropejskiej” rolę ślepego (w dodatku za własną aprobatą), bezwolnego wykonawcy, którego wykorzystuje się do fizycznego przeprowadzenia najbrudniejszych i potencjalnie najbardziej kompromitujących czynności, obmyślonych i zaplanowanych całkiem gdzie indziej, a potem pozostawia na pastwę losu, nawet nie kwapiąc się do zrekompensowania mu w jakikolwiek sposób poniesionych nieuchronnie z tego tytułu całego szeregu negatywnych konsekwencji – obdarowując go za to w zamian sporą dozą dyplomatycznych słodkości.

Piszę to oczywiście w kontekście reakcji świata zachodniego na ostatnie wydarzenia na Ukrainie, wywołane niezwykle stanowczymi, energicznymi działaniami broniącej twardo własnych interesów państwowych w tym obszarze Rosji. I tak, bawiący właśnie na dniach w Warszawie w tymże właśnie w/w celu wiceprezydent USA Joe Biden, przywiózł nam zapewnienia, iż Stany Zjednoczone „są przygotowane na zwiększenie sankcji wobec Rosji”, i, przede wszystkim, przywiózł „gwarancje bezpieczeństwa dla Polski”. Oraz oczywiście przywiózł, przede wszystkim, kolejną dawkę tanich pochwał i płaskich komplementów, wypowiedzianych nie w jakiejś tam rozmowie telefonicznej, ale w toku oficjalnych, bezpośrednich spotkań z miejscowymi oficjelami: „Jesteście jednym z najlepszych sojuszników, jakiego Stany Zjednoczone mogą sobie życzyć”. Cóż, p. Biden wypowiedział tu akurat – co się nie tak często amerykańskim czynnikom oficjalnym zdarza – czystą prawdę, nawet jeśli jest to tylko „sojusz” w jedną stronę.

Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna
 Z pierwszym ambasadorem Polski w Kijowie - doktorem Jerzym Kozakiewiczem o stawce gry geopolitycznej toczonej na Ukrainie rozmawia Marcin Skalski (KRESY.PL)
- Panie Ambasadorze, kto właściwie rządzi teraz Ukrainą? Kto będzie rządził nią na przestrzeni najbliższych tygodni, czy obecna dynamika wydarzeń jest w ogóle możliwa do przewidzenia? 

Jak twierdzą analitycy z kanadyjskiego Institute of Global Research, Ukrainą rządzi dziś osadzony przy użyciu siły i mający polityczne poparcie Departamentu Stanu USA „rząd neo-nazistowski”. Analitycy  rosyjscy twierdzą to samo i w związku z tym odmawiają temu „rządowi” jakiejkolwiek legitymności. Wyłom w tej kwestii, co do państw zachodnich, uczyniła dziś BBC, która w notatce pt. „Neo-Nazi threat in new Ukraine” (Groźba neo-nazizmu w dzisiejszej Ukrainie) twierdzi wręcz, że kijowski „rząd” jest całkowicie zależny od tych ugrupowań. Wprawdzie nie przypominam sobie, aby takie oceny znalazły się w oświadczeniach oficjalnych państw zachodnich, ale – o ile wiem – żadne z nich jednakowoż nie uznało legitymacji prawnej tego „rządu”. Zachód i Stany Zjednoczone skłonne są raczej stosować politykę faktów dokonanych, tzn. procedowania tego „rządu”, tak jakby był „legalny i legitymny”. Rosja stoi na twardym stanowisku, iż po całkowitym odrzuceniu „Porozumienia Czterech” z 21 lutego i wyborze przez opozycję działań nielegalnych, wiodących do zrealizowania siłą politycznego przewrotu, jedyną dziś legalną strukturą polityczną Ukrainy jest prezydent Janukowycz.

Taki jest wewnątrz-polityczny kontekst spraw ukraińskich. Ponieważ sytuacja jest bardzo dynamiczna, niezwykle trudno prognozować bieg spraw.